Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Mariusz Wiktorowicz: Gratuluję mojemu zespołowi

Mariusz Wiktorowicz: Gratuluję mojemu zespołowi

fot. Gracjan Broda

Siatkarki Chemika Police w sobotnim meczu pokonały Beef Master Budowlanych Łódź w trzech setach i wciąż nie straciły w tym sezonie seta. Trener Mariusz Wiktorowicz nie ukrywa zadowolenia, ale przyznaje, że jego zespół wciąż stara się udoskonalać swoją grę.

Gratuluję kolejnej już wygranej 3:0. Należy jednak powiedzieć, że mecz z łodziankami wcale do łatwych nie należał.

Mariusz Wiktorowicz: – Spodziewaliśmy się tego, że każdy zespół, który z nami gra, mocno ryzykuje w każdym elemencie, a przede wszystkim w zagrywce. W dzisiejszym spotkaniu, zwłaszcza w dwóch pierwszych setach, fajnie utrzymaliśmy przyjęcie zagrywki, bo mieliśmy prawie 60% skuteczności i można było spokojnie pograć ciekawszym rozkładem ataku. W całym meczu mieliśmy przewagę w ataku po przyjęciu, w pierwszej akcji, a przede wszystkim w kontrataku. Łodzianki miały 18%, a my 35% w kontrataku. Po raz kolejny było też wiele obron, a dodatkowo nieźle graliśmy blokiem,  zdobywając nim 13 punktów.

– Spełniliśmy wszystkie nasze założenia. Pierwszym było to, żeby wygrać spotkanie, a do tego jeszcze nie chcieliśmy stracić seta i chcieliśmy dać pograć dziewczynom, które do tej pory grały mniej. Całe spotkanie zagrała Anna Grejman, po raz kolejny Aleksandra Krzos zagrała na libero, pograła też Lucie Muhlsteinova i ten skład był rotowany. Dobrze, że te dziewczyny się pokazały, można było zobaczyć, jak reagują w warunkach meczowych. To ważne, by każda była „zaprawiona w boju”. Jesteśmy zadowoleni, kontrolowaliśmy spotkanie od początku do końca. W drugim secie było 19:19, ale w końcówce po raz kolejny włączyliśmy wyższy bieg i wygraliśmy. W pierwszym i trzecim secie była to gra, którą sobie założyliśmy. W pewnych momentach brakowało nam gdzieś ciągłości grania, ale myślę, że w głowach była podświadomość, że ten mecz wygramy. Cieszę się bardzo i gratuluję mojemu zespołowi. Jesteśmy teraz samodzielnym liderem.



Lepszego początku sezonu nie mogliście sobie wymarzyć. Nie straciliście jeszcze seta i jesteście samodzielnym liderem tabeli.

Bardzo dobrze przepracowaliśmy okres przygotowawczy. Fajnie wystartowaliśmy, a na pewno były wielkie oczekiwania w stosunku do meczu z Atomem. Wytrzymaliśmy to wszyscy i to zwycięstwo na pewno było budujące, i w konsekwencji wygraliśmy kolejne spotkania. Coraz lepiej funkcjonuje nasze rozegranie, a jak wiemy, nie mieliśmy od początku sezonu Mai Ognjenović. Systematycznie doskonalimy pewne elementy, staramy się ulepszać w dalszym ciągu nasz system blok-obrona. To, co wykonujemy na treningach, daje efekty. Gramy dobrze blokiem, a jak nie blokujemy, to i tak mamy sporo kontrataków. To się bierze z dobrych ustawień w obronie i dobrego czytania gry.

Jak wygląda sytuacja, jeżeli chodzi o zdrowie Agnieszki Bednarek-Kaszy i Anny Werblińskiej, która w sobotę była poza meczowym składem?

– Agnieszka jest już po badaniach, ale jeszcze potrzebuje trochę czasu, by zacząć trenować na 100%, w grze szóstkami. Pewne rzeczy już jednak wykonuje. Ania natomiast ma delikatny problem z kolanem. Myślę, że to kolano potrzebowało trochę odpoczynku, pewne rzeczy zostały w nim już wyciszone. Od nowego tygodnia Ania zacznie już przygotowania do meczu z Muszynianką.

Kolejny mecz zagracie w Muszynie. Podopieczne Bogdana Serwińskiego na pewno tanio skóry nie sprzedadzą.

– Muszynianka jest zawsze groźnym zespołem. Na swoim terenie stawia bardzo trudne warunki. Wiemy, że tam się zmienił skład, zresztą kilka dziewczyn z mojego zespołu grało tam w zeszłym sezonie (Anna Werblińska, Agnieszka Bednarek-Kasza, Katarzyna Gajgał-Anioł – przyp. red.). Na pewno będą chciały zagrać tam dobre spotkanie. Wychodzimy na boisko po to, aby wygrywać. Tego się trzymamy i tak będziemy podchodzić do każdego meczu.

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved