Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Na drodze atomówek staje belgijski VDK Gent

LM: Na drodze atomówek staje belgijski VDK Gent

fot. archiwum

Sopocianki bardzo efektownie zadebiutowały w Lidze Mistrzyń, pokonując na wyjeździe zespół Dinama Bukareszt. Kolejnym rywalem Atomu w europejskich rozgrywkach będzie zespół Dames Gent, który do tej pory nie odgrywał istotniejszej roli w Europie.

Mistrzynie Polski w ubiegłym tygodniu w pierwszej kolejce na wyjeździe pewnie wygrały z rumuńskim zespołem Dinama Bukareszt. Można co prawda argumentować, że nie jest to rywal z najwyższej półki, ale sama obecność siatkarek pokroju Nicole Davis, Mireli Corjeatanu czy aktualnych reprezentantek Bułgarii Diany Nenowej oraz Swietłany Żarkowej może budzić respekt przed rywalem. Niemniej jednak sopocianki prowadzone przez Annę Podolec pewnie odniosły zwycięstwo w czterech setach, a atakująca z Sopotu pokazała doskonałą dyspozycję, niczym za starych dobrych czasów. Już to spotkanie zwiastowało, że czas sprzyja podopiecznym holenderskiego szkoleniowca. Wybitnie szybki styl gry preferowany w tym sezonie przez Izabelę Bełcik, okupiony początkowo sporą ilością błędów, zaczyna przynosić rezultaty i jest zaskoczeniem dla rywalek. Ponadto niezwykłym atutem jest blok. 17 punktów zdobytych bezpośrednio w tym elemencie w poprzednim tygodniu szybko wyleczyło rywalki z ataków bez obranego wcześniej kierunku.

Belgijki stawiają pierwsze kroki na międzynarodowej arenie. Większość zawodniczek w tym zespole właściwie ukończyła dopiero wiek juniorski, jednak solidne wyszkolenie techniczne jest ich atutem. Jak pokazały ostatnie mistrzostwa Europy, poukładana praca z młodzieżą w przypadku tej reprezentacji zaowocowała brązowym medalem w europejskim czempionacie. Gra Belgijek opiera się na atakującej Karolien Vanstepien, która była najlepiej punktującą zawodniczką w potyczce z zespołem Vakifbanku. Wprawdzie straciły one w wyniku kontuzji w poprzednim spotkaniu Marlies de Smet, ale mimo dzielącej oba zespoły różnicy klas, potrafiły momentami nawiązać wyrównaną walkę i nie przegrały spotkania w szatni. Warto wspomnieć, że Belgijki rozpoczęły sezon w swojej lidze od zdobycia Superpucharu i będą podchodziły do spotkania na luzie. – Naszym celem jest pokazanie się z jak najlepszej strony w rozgrywkach europejskich, a trzecie miejsce w grupie absolutnie nie jest poza naszym zasięgiem – deklaruje w rozmowie z serwisem cev.lu szkoleniowiec belgijskiej drużyny Stijn Morand.

Sopocka machina zaczyna funkcjonować coraz lepiej. Poza wygraną w Rumunii, sopocianki odniosły przekonujące zwycięstwo nad zespołem z Bielska-Białej, a na boisku widać dobrą chemię panującą pomiędzy zawodniczkami. Przekonane o swojej wartości deklarują jasno chęć kolejnego zwycięstwa w Lidze Mistrzyń. – Wtorkowy mecz może był podobny do naszej pierwszej konfrontacji w Lidze Mistrzyń. Atutem mistrzyń Belgii, które grają w tym składzie od dawna, jest zgranie. Stać nas na wyrównaną walkę, ale także na wygraną – przyznaje Mariola Zenik. Do optymalnej dyspozycji wraca Serbka Briżitka Molnar, która jeszcze nie pokazała się na dłuższym dystansie. Inne przyjmujące w ekipie wcale nie zamierzają się w walce o pierwszą szóstkę poddać. Zapewne w spotkaniu w ERGO Arenie w wyjściowym składzie wybiegnie Charlotte Leys, która od mistrzostw Europy znajduje się w doskonałej dyspozycji, a w ostatnim spotkaniu „zgarnęła” statuetkę MVP. – Znam wiele dziewczyn z reprezentacji Belgii, grałyśmy wspólnie. Grają szybką siatkówkę, ale jestem przekonana, że skuteczną grą w bloku i w obronie jesteśmy w stanie przeciwstawić się ich grze. Gramy u siebie, więc będziemy miały wsparcie doskonałych kibiców – deklaruje Leys. Porównując klasę sportową Atomu Trefla Sopot oraz Dames Gent, każde inne rozwiązanie niż zwycięstwo sopocianek będzie można uznać za swego rodzaju niespodziankę.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved