Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Wytze Kooistra: Czarni Radom zasłużyli na awans do PlusLigi

Wytze Kooistra: Czarni Radom zasłużyli na awans do PlusLigi

fot. Cezary Makarewicz

Wyjazdowy mecz z Transferem Bydgoszcz był pierwszym zwycięstwem Czarnych Radom w tej edycji PlusLigi. - Na pewno nie był to idealny mecz w naszym wykonaniu, jednak walczyliśmy o każdą piłkę, wygrana to zasługa całego zespołu - powiedział Wytze Kooistra.

Po spotkaniu z Transferem Bydgoszcz możecie sobie dopisać pierwsze punkty w ligowej tabeli. Co zadecydowało o tym zwycięstwie?

Wytze Kooistra: – W tym spotkaniu potrzebowaliśmy wielu przetasowań w składzie i na pewno nie był to idealny mecz w naszym wykonaniu, jednak walczyliśmy o każdą piłkę, a niektórzy zmiennicy naprawdę poprawili naszą grę. Sam też zostałem w pewnym momencie zmieniony przez Bartłomieja Bołądzia, który zagrał bardzo dobrze, później wróciłem na boisko i starałem się dać z siebie wszystko. Myślę, że wygrana to zasługa całego zespołu.

Ze względu na zamieszanie z wynikiem w końcówce ostatniego seta mieliście długą, przymusową przerwę. Czy trudno było utrzymać koncentrację na boisku?



– Tak, to było dość dziwne. Wydaje mi się, że sytuacja była dość oczywista i nie wiem, skąd wzięło się to zamieszanie z wynikiem. Podczas mojej zagrywki zasygnalizowali, że coś jest nie tak, kiedy ją zepsułem, uznali, że punkt należy się gospodarzom. Później znów w dziwny sposób straciliśmy punkt. Sędzia odgwizdał nam błąd dotknięcia siatki przy autowym ataku zawodnika Transferu, a kiedy challenge pokazał, że dotknięcia siatki nie było, akcja została powtórzona, choć należał się nam punkt. To wszystko wprowadzało nas w zakłopotanie, ale wydaje mi się, że i tak udało nam się utrzymać koncentrację na odpowiednim poziomie. Ta sytuacja była poniekąd sprawdzianem naszej cierpliwości i opanowania, na szczęście udało nam się zachować spokój.

Co sądzisz o szansach Czarnych Radom w lidze, które miejsce w ekstraklasie uznałbyś za sukces?

– Mamy bardzo młody zespół, oczywiście chcielibyśmy osiągnąć jak najwięcej w lidze, ale głównym celem jest indywidualny progres poszczególnych zawodników. Jeśli ci młodzi siatkarze zaczną robić postępy, to możemy zajść bardzo daleko.

Czy przejście z pozycji środkowego na atak było trudnym zadaniem?

– Muszę cały czas pracować nad atakami z drugiej linii. Kiedy jestem przy siatce, nie czuję, żebym miał z tym problemy. Ten rok jest dla mnie ciężki, musiałem przygotować się do gry na innej pozycji, jednak daję z siebie wszystko, inni też dają z siebie wszystko i dlatego idzie to w dobrym kierunku.

Czy wcześniej grałeś już po przekątnej z rozgrywającym?

– Tak, rok zagrałem we Włoszech jako atakujący. Poza tym w wielu spotkaniach byłem przestawiany na tę pozycję. Kiedy działo się to bez wcześniejszego przygotowania, to faktycznie było dla mnie trudne, ale teraz, kiedy od lata gram jako atakujący, jest znacznie łatwiej. Mimo tego muszę ciężko pracować, aby osiągnąć optymalną formę.

Co sądzisz o atmosferze w Radomiu? Macie naprawdę świetnych kibiców…

– Tak, mamy wspaniałych kibiców. Czuć to szczególnie, kiedy gramy u siebie, w hali zawsze jest bardzo głośno. W pierwszym spotkaniu miałem przez to problemy, żeby porozumieć się z rozgrywającym (śmiech). Bardzo mi się podoba atmosfera wokół klubu, myślę, że Czarni Radom zasłużyli na awans do PlusLigi. Klub jest dobrze zorganizowany, kibice nie zawodzą, wszyscy sponsorzy i działacze współpracują, aby razem stworzyć ciekawy projekt. Mam nadzieję, że przy tych sprzyjających warunkach będziemy grali coraz lepiej.

Pierwszego sezonu w Bełchatowie nie mogłeś zaliczyć do udanych, miałeś bardzo mało szans na grę. W drugim sezonie w Skrze cały zespół zanotował regres. Dlaczego zdecydowałeś się na pozostanie w Polsce?

– Otrzymałem ofertę z Radomia bardzo późno. Przed wpłynięciem tej propozycji szukałem innych ofert, zastanawiałem się, co mógłbym zrobić wraz ze swoją rodziną. Grałem w Lidze Światowej jako atakujący, więc bardzo chętnie przyjąłem ofertę, która wypłynęła od Czarnych. Dali mi szansę, a ja bardzo lubię grać w Polsce. Być może w Bełchatowie nie pokazałem pełni swoich możliwości, a w zeszłym sezonie mieliśmy wiele problemów, odeszli ważni dla zespołu zawodnicy, ale nie było to dla mnie powodem, dla którego nie chciałbym wrócić do Polski po zgrupowaniu kadry.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved