Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Tomasz Bonisławski: Nie mamy nic do stracenia

Tomasz Bonisławski: Nie mamy nic do stracenia

fot. Cezary Makarewicz

Po porażce 1:3 w spotkaniu z Czarnymi Transfer Bydgoszcz pozostał jedynym zespołem w PlusLidze bez dorobku punktowego. - Powinniśmy się zresetować po tym nieudanym początku. Nie mamy nic do stracenia, gramy słabo - przyznał Tomasz Bonisławski.

Po przegranych spotkaniach z częstochowskim AZS-em i Lotosem Treflem Gdańsk podopieczni Mariana Kardasa mieli zainkasować pierwsze punkty. Mecz zaczął się od pewnego zwycięstwa w pierwszej partii, jednak kolejne trzy sety wygrali siatkarze Roberta Prygla, zgarniając całą pulę punktów. – Wcale nie zaczęliśmy dobrze pierwszego seta. Zespół z Radomia grał słabiej od nas, ale nasza gra też pozostawiała wiele do życzenia. Słabo przyjmowaliśmy, było dużo zerwanych ataków. To nie wyglądało dobrze, powinniśmy grać dużo lepiej. W kolejnych setach mieliśmy swoje szanse na wygraną, ale niestety nie udało się – powiedział libero bydgoskiego zespołu.

W czwartej partii doszło do niecodziennej sytuacji. Przy stanie 22:21 dla Transferu powstało poważne zamieszanie wokół wyniku, którego wyjaśnienie zajęło bardzo dużo czasu. Ostatecznie seta i cały mecz wygrali siatkarze z Radomia. – Może i ta przerwa nam trochę utrudniła grę, ale nie oszukujmy się, powinniśmy wygrać tego seta. Prowadziliśmy już 18:13, więc trzeba było postawić kropkę nad „i”. Jeżeli mamy w zespole kilku doświadczonych zawodników, wspartych młodzieżą, to należy zdobywać punkty w takich spotkaniach – skomentował Tomasz Bonisławski.

Po trzech kolejkach jedynie bydgoscy siatkarze nie mają na swoim koncie punktów w ligowej tabeli. Biorąc pod uwagę to, że w poprzednim sezonie fazę zasadniczą kończyli jako liderzy, można powiedzieć, że są teraz w drodze z nieba do piekła. – Czarni Radom są zespołem jak najbardziej w naszym zasięgu, co pokazują wyniki poszczególnych setów. Oni byli do ogrania, ten mecz miał być dla nas takim punktem zaczepienia, mieliśmy zdobyć pierwsze punkty, bo teraz czekają nas cztery ciężkie spotkania i naprawdę ciężko będzie coś ugrać. Jeżeli nie będziemy wygrywać z zespołami, które sąsiadują z nami w tabeli, to nie mamy czego szukać w tej lidze – przyznał Bonisławski.



W kolejnych spotkaniach nie będzie łatwo o korzystne wyniki. Bydgoszczanie zagrają najpierw na wyjeździe z Asseco Resovią Rzeszów, a później u siebie z podopiecznymi Sebastiana Świderskiego. – Powinniśmy się zresetować po tym nieudanym początku. Nie mamy nic do stracenia, gramy słabo, przez to do hali przychodzi coraz mniej kibiców… Próbujemy walczyć, ale nie wychodzi nam, musimy podejść na luzie do spotkań z takimi rywalami jak ZAKSA czy Resovia – skomentował libero z Bydgoszczy.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved