Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Sebastian Świderski: Jesteśmy gotowi do walki z VfB Friedrichshafen

Sebastian Świderski: Jesteśmy gotowi do walki z VfB Friedrichshafen

fot. archiwum

- Gratulacje dla zespołu z Kędzierzyna-Koźla, bo pokazali nam nasze miejsce w szeregu - przyznał po spotkaniu kapitan BBTS-u, Grzegorz Kokociński. Sebastian Świderski zaś zauważył, że te trzy punkty były trudne do wywalczenia dla jego teamu.

W sobotę kędzierzynianie podejmowali drugiego z beniaminków – BBTS Bielsko-Biała. Bielszczanie w żadnym z setów nie zdołali nawiązać walki z rywalami, dość gładko im ulegając. – Gratulacje dla zespołu z Kędzierzyna-Koźla, bo pokazali nam nasze miejsce w szeregu – przyznał po spotkaniu Grzegorz Kokociński. Kapitan BBTS-u zauważył też, że zarówno on, jak i jego koledzy spodziewali się czegoś więcej. – Z naszej strony ten mecz miał zupełnie inaczej wyglądać, ale myślę, że przegraliśmy go już w szatni. Dwa tygodnie temu, grając przeciwko Resovii, zagraliśmy odważnie, a teraz nie pokazaliśmy tego w żadnym elemencie – próbował wytłumaczyć przyczyny porażki. Przyznał on także, że kędzierzynianie zagrali na swoim poziomie, na co jego team nie potrafił znaleźć recepty. – ZAKSA taktycznie zagrała tak, jak powinna, wykorzystując nasze słabości. Nie mieliśmy żadnego argumentu, aby móc się im przeciwstawić. Było to jednostronne widowisko, zakończone wygraną kędzierzynian – zakończył Grzegorz Kokociński

Słowa kapitana BBTS-u potwierdził także trener, Janusz Bułowski, przyłączając się do gratulacji. – Kędzierzynianie pokazali nam, jak powinniśmy grać w siatkówkę… – nie krył rozczarowania, próbując wytłumaczyć porażkę niewielkim doświadczeniem w grze na takim poziomie swoich podopiecznych. – My cały czas zbieramy doświadczenie, w takich meczach także. Miałem nadzieję, że z naszej strony ta gra będzie wyglądała trochę lepiej, że chłopcy zagrają odważniej czy w ataku, czy w zagrywce. Niestety, zabrakło nam tego i tak naprawdę w każdym secie przegrywaliśmy wysoko, ZAKSA zaś grała swoje, a my nie mieliśmy żadnych argumentów, by temu zapobiec.

Kapitan ZAKSY zaś zauważył, iż od samego początku mecz toczył się pod dyktando kędzierzynian – W każdym secie, do pierwszej przerwy technicznej, udawało nam się wypracować przewagę, dzięki czemu grało nam się luźniej – mówił Michał Ruciak, nie kryjąc, iż wszyscy zastanawiali się, jak ich gra będzie wyglądać po powrocie na parkiet i czy w ich szeregi nie wkradnie się rozluźnienie. – Po dwóch łatwo wygranych setach obawialiśmy się tej dziesięciominutowej przerwy. Cieszy nas jednak to, że po powrocie na boisko wciąż graliśmy swoją siatkówkę.



Sebastian Świderski, dziękując za gratulacje, nie krył radości z tego, iż trzy punkty pozostały w Kędzierzynie-Koźlu. – Było nam je równie trudno wywalczyć, jak z tymi teoretycznie silniejszymi rywalami. Musieliśmy być bardzo mocno skoncentrowani, ponieważ zdajemy sobie sprawę z tego, że jeśli gra się z teoretycznie słabszym przeciwnikiem, to często obniża się swoje umiejętności, dostosowując się do rywala – mówił trener kędzierzynian, nie szczędząc pochwał swoim podopiecznym. – Gratulacje dla chłopaków za to, że zagrali swoją siatkówkę, do samego końca. Mogliśmy też wpuścić na boisko wszystkich zawodników – cieszymy się z tego i jak widać, jesteśmy gotowi do walki z VfB Friedrichshafen w środę.

źródło: bbtsbielsko.pl, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved