Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > ORLEN Liga: Pięć setów w Dąbrowie Górniczej

ORLEN Liga: Pięć setów w Dąbrowie Górniczej

fot. Łukasz Krzywański

Mecz srebrnych i brązowych medalistek z poprzedniego sezonu dostarczył sporo emocji. Już w pierwszym secie gra toczyła się na przewagi. Siatkarki Muszynianki wydarły zwycięstwo dopiero w tie-breaku. Dąbrowianki zostają tylko z jednym zwycięstwem.

Mecz rozpoczął się od prowadzenia dąbrowskiej ekipy 3:2, po czym obie drużyny grały punkt za punkt do stanu 5:5, a po serwach Magdaleny Piątek przyjezdne objęły prowadzenie 7:5. Dąbrowianki zdołały wyrównać rywalizację na 7:7, ale na pierwszej przerwie technicznej drużyna znad Popradu prowadziła 8:7, dobrze grała w tym okresie Marina Katić i po jej asie serwisowym MKS prowadził 12:9. Przerwa na żądanie wzięta przez Bogdana Serwińskiego była skutecznym ruchem szkoleniowca, tym razem w polu serwisowym dobrze spisała się Magdalena Mazurek i Muszynianka przegrywała tylko jednym punktem (12:13). W poczynaniach obu drużyn było widać dużą nerwowość, co miało przełożenie w prostych błędach. Dalsza część seta miała wyrównany przebieg, MKS miał w końcówce dwa punkty przewagi (24:22), lecz nie zdołał wykorzystać szansy na zakończenie seta. „Mineralne” doprowadziły do remisu 24:24 po dwóch atakach Karoliny Różyckiej i o wszystkim miała zadecydować gra na przewagi. Muszynianka miała piłkę setową przy stanie 27:26, lecz nie zdołała wykorzystać nadarzającej się okazji i ostatecznie gospodynie wygrały 31:29.

Druga odsłona spotkania w początkowym okresie toczyła się po myśli podopiecznych Waldemara Kawki, brązowe medalistki z poprzedniego sezonu miały problemy z przyjęciem zagrywki i popełniały błędy, co skrupulatnie wykorzystywała miejscowa ekipa i prowadziła już 8:4. Obie drużyny grały falami, raz jedna, a raz druga uzyskiwała kilkupunktowe prowadzenie, po czym je traciła. Siatkarki z Muszyny wyrównały na 8:8 i zaczęły dominować na boisku, Aleksandra Jagieło skutecznie zagrywała i było 16:12 dla przyjezdnych. Miejscowa ekipa była w odwrocie, myliła się w ataku i miała problemy z przyjęciem zagrywki, kolejne „oczka” dla Muszynianki zdobyły Karolina Różycka oraz Sylwia Wojcieska. Roszady w składzie dąbrowianek na niewiele się zdały, w końcówce swoją wyższość udowodniła drużyna przyjezdna, która zakończyła tę partię wygraną 25:21, choć wcześniej prowadziła 24:17.

Po dziesięciominutowej przerwie lepsze wrażenie na boisku sprawiały „mineralne”, które podbudował wygrany drugi set. Od samego początku trwała wyrównana gra i żadna z drużyn nie zamierzała łatwo oddawać pola gry,podobnie jak miało to miejsce w pierwszym secie. Pierwszoplanową postacią była Karolina Różycka, która zdobywała cenne punkty dla swojej drużyny, z drugiej strony siatki skutecznie atakowała Sassa. Wynik remisowy utrzymywał się przez niemal cały set (10:10, 13:13). Gospodynie objęły prowadzenie 15:13, lecz na skutek błędów własnych przegrywały na drugiej przerwie technicznej 15:16. Po raz kolejny przypomniała o sobie Sylwia Wojcieska i ekipa gości prowadziła 21:18, szala zwycięstwa w tym secie przechodziła z jednej strony na drugą. Atakująca srebrnych medalistek z poprzedniego sezonu, Katarzyna Zaroślińska, doprowadziła do remisu 23:23, zaraz potem MKS miał piłkę setową przy stanie 24:23. Nie wykorzystał jednak swojej szansy, co srodze się na nim zemściło. Seta atakiem ze skrzydła zakończyła Aleksandra Jagieło i przyjezdne miały zapewniony co najmniej jeden punkt w meczu.



Gospodynie, chcąc pozostać w meczu, musiały wygrać czwartą partię spotkania. Od samego początku gra układała się po myśli MKS-u, skutecznie ze skrzydeł atakowała Elżbieta Skowrońska i miejscowa drużyna prowadziła na pierwszej przerwie technicznej 8:5. Podopieczne trenera Bogdana Serwińskiego zdołały jeszcze wyrównać na 8:8, po czym gospodynie zdobyły sześć punktów z rzędu i prowadziły 14:8. Muszynianka była tłem drużyny z poprzedniego seta w tym okresie gry, popełniała proste błędy, co wykorzystała ekipa z Zagłębia, a zawodniczki z Muszyny sprawiały wrażenie pogodzonych z porażką. Ostatni punkt w tym secie zdobyła Aleksandra Liniarska i o wszystkim miał zadecydować tie-break.

Wojnę nerwów, jaką jest niewątpliwie piąta partia, pomyślnie otworzyły przyjezdne, które prowadziły 2:1, następnie dwa cenne punkty zdobył MKS po punktowych akcjach Anny Kaczmar i Elżbiety Skowrońskiej i było 7:5. Muszynianka nie pozostała dłużna i po reprymendzie udzielonej przez swojego szkoleniowca wyrównała stan seta na 7:7. Dąbrowianki prowadziły jeszcze dwukrotnie, 9:7 oraz 11:9, lecz nie wytrzymały one presji związanej z tym meczem, straciły uzyskaną przewagę i przegrywały 12:14 po błędach własnych. Dąbrowianki zdołały jeszcze wyrównać na 14:14, ale ostatnie słowo należało do drużyny gości, błąd w ataku Katarzyny Zaroślińskiej sprawił, że to ekipa znad Popradu cieszyła się z dwóch punktów.

MKS Tauron Dąbrowa Górnicza – Polski Cukier Muszynianka Fakro 2:3
(31:29, 21:25, 25:27, 25:16, 14:16)

Składy zespołów:
Tauron: Dziękiewicz (13), Sassa (15), Zaroślińska (18), Katić (3), Adams (1), Skowrońska (20), Strasz (libero) oraz Staniucha-Szczurek, Liniarska (10) i Kaczmar (5)
Muszynianka: Różycka (22), Mazurek (2), Piątek (4), Wojcieska (18), Jagieło (18), Plchotova (18), Maj (libero) oraz Jasińska, Sosnowska i Kurnikowska (4)

Zobacz również:
Wyniki 4. kolejki oraz tabela ORLEN Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved