Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Łukasz Polański: Nie będziemy chłopcami do bicia

Łukasz Polański: Nie będziemy chłopcami do bicia

fot. Effector Kielce

Effector Kielce pewnie pokonał Trefl Gdańsk 3:0. - Byliśmy bardzo podrażnieni po porażce w Warszawie, dlatego w tym meczu cały zespół chciał pokazać, że nie będziemy chłopcami do bicia - tłumaczył po spotkaniu Łukasz Polański, środkowy kieleckiej drużyny.

Na pomeczowej konferencji prasowej Grzegorz Łomacz nie ukrywał, że jego zespół bardzo liczył w Kielcach na zdobycz punktową. Tymczasem podopieczni Dariusza Daszkiewicza postawili gościom poprzeczkę bardzo wysoko, zwyciężając w trzech setach. – Jest nam bardzo przykro, bo wracamy do domu bez punktu, a mieliśmy zamiar wyjechać z Kielc z kompletem (punktów – przyp. red.) – powiedział kapitan Lotosu Trefla Gdańsk. – Kielczanie przystąpili do meczu z dużą wiarą w zwycięstwo, a my im tylko w tym pomogliśmy – dodał Łomacz.

Radości z kompletu punktów nie krył Piotr Lipiński. Najbardziej wartościowy zawodnik meczu zdradził, że jego zespół również liczył na wygraną przed własną publicznością, ale teraz cała drużyna myślami jest już przy najbliższym spotkaniu z AZS-em Częstochowa. – Zwycięstwo nad Treflem to już historia. Jesteśmy zadowoleni z trzech punktów, ale zapominamy o tym i od poniedziałku przygotowujemy się pod następny mecz – powiedział rozgrywający Effectora Kielce.

Dariusz Daszkiewicz nie tyle z punktów, co z postawy zespołu miał najwięcej satysfakcji. – To, co do tej pory szwankowało, w meczu z Treflem funkcjonowało doskonale. Mam tu przede wszystkim na myśli skuteczność w ataku i kontrataku. Zawodnik z najmniejszą skutecznością miał ponad 50% piłek skończonych, co też o czymś świadczy – przyznał szkoleniowiec kieleckiej drużyny.



– Nie rozegraliśmy dobrych zawodów, poprzeczka została zawieszona bardzo wysoko przez rywala – tłumaczył Radosław Panas. – Za miękko zagraliśmy w ataku, co prawda nie popełniliśmy wielu błędów, ale kielczanie dzięki dobrej grze obronnej byli skuteczni w kontrze. My w tym elemencie spisaliśmy się słabiej i tego, co obroniliśmy, nie potrafiliśmy przełożyć na punkty – zakończył trener gdańszczan.

Z kolei Łukasz Polański, który wyróżniał się na środku, przyznał, że spotkanie z Lotosem Treflem zarówno dla niego, jak i kolegów miało ambicjonalne znaczenie. – Byliśmy bardzo podrażnieni po porażce w Warszawie, dlatego w tym meczu cały zespół chciał pokazać, że nie będziemy chłopcami do bicia – tłumaczył środkowy Effectora. – Bardzo dobrze spisał się sztab szkoleniowy, rozpisując przeciwnika. Popełnialiśmy mało błędów, mądrze grając w ataku – zakończył Polański.

źródło: effectorkielce.com.pl, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved