Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Grand Slam Xiamen: Medale nie dla Polaków

Grand Slam Xiamen: Medale nie dla Polaków

fot. archiwum

W dniach 22-27 października, w Xiamen, odbył się Grand Slam kobiet i mężczyzn. Również i Polacy mieli tam swoich przedstawicieli: Monikę Brzostek i Kingę Kołosińską oraz Dawida Popka i Pawła Pełkę. Niestety, ale żadna z par nie zdołała wywalczyć medalu.

W turnieju męskim polski duet – Dawid Popek i Paweł Pełka – bardzo szybko pożegnał się z walką o najwyższe cele. Rozstawieni z numerem 16 Polacy w pierwszej rundzie kwalifikacji zmierzyli się z Chińczykami, Likejiang Ha i Jian Bao. Co prawda biało-czerwoni doskonale otworzyli to spotkanie, w pierwszym secie pewnie pokonując gospodarzy, ale w drugiej partii ich gra zupełnie się posypała. Chińczycy doprowadzili do tie-breaka, w którym zdołali przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, zamykając tym samym Polakom drogę do turnieju głównego.

Ha/Bao CHN [17] – Popek/Pełka POL [16] 2:1
(17:21, 21:14, 15:12)

W meczach grupowych dość często dochodziło do niespodzianek, a wyżej rozstawione teamy ulegały teoretycznie słabszym rywalom, nie mając swojego dnia. Największą sensacją był jednakże włoski duet Paolo Nicolai i Daniele Lupo, który w drugiej rundzie odprawił z kwitkiem znakomitych Łotyszy, Samoilovsa i Smedinsa. W ćwierćfinale na drodze Włochów stanęli Brazylijczycy, Emanuel i Evandro. Również zawodnicy z Kraju Kawy nie sprostali graczom z Italii, ulegając im 0:2. Kolejną niespodziankę sprawili inni Canarinhos, Alison Cerutti i Vitor Felipe, którzy odprawili z kwitkiem wyżej rozstawionych i bardziej utytułowanych Amerykanów, Caseya Pattersona i Jacoba Gibba.



Alison/Felipe BRA [10] – Patterson/Gibb USA [6] 2:1
(11:21, 23:21, 15:11)

Emanuel/Evandro BRA [7] – Nicolai/Lupo ITA [11] 0:2
(15:21, 16:21)

Tomatis/Ranghieri ITA [18] – Stiekema/Varenhorst NED [20] 0:2
(17:21, 17:21)

Kotsilianos/Zoupanis GRE [28] – Brouwer/Meeuwsen NED [9] 0:2
(12:21, 17:21)

Znakomita passa Nicolaiego i Lupo została przerwana dopiero w półfinale. Na ich drodze wówczas stanęli Brazylijczycy, Alison i Felipe. Gracze z Ameryki Południowej nie pozostawili złudzeń rywalom, pokonując ich 2:0 i po niespełna czterdziestu minutach gry to właśnie Canarinhos cieszyli się z awansu do wielkiego finału. W drugim meczu półfinałowym doszło do bratobójczej walki, bowiem naprzeciw siebie stanęli Holendrzy: Alexander Brouwer i Robert Meeuwsen po jednej oraz Jon Stiekema i Christiaan Varenhorst po drugiej stronie siatki. Tutaj również potrzeba było jedynie dwóch setów, by wyłonić zwycięzcę. Ostatecznie w pojedynku triumfowali zawodnicy rozstawieni z numerem dziewięć i to oni mieli się zmierzyć w finale z Canarinhos.

Nicolai/Lupo ITA [11] – Alison/Felipe BRA [10] 0:2
(18:21, 17:21)

Brouwer/Meeuwsen NED [9] – Stiekema/Varenhorst NED [20] 2:0
(21:18, 21:19)

W spotkaniu o brązowe medale emocji nie zabrakło. Obu zespołom bardzo zależało na tym, by zrehabilitować się po przegranych półfinałach i osłodzić sobie tę porażkę, stając na najniższym stopniu podium. W obu setach kibice byli świadkami twardej walki do samego końca. Ostatecznie jednak więcej spokoju i opanowania zachowali Włosi i to oni cieszyli się z zajęcia trzeciego miejsca.

Stiekema/Varenhorst NED [20] – Nicolai/Lupo ITA [11] 0:2
(20:22, 19:21)

Potyczkę finałową z wysokiego C rozpoczęli Holendrzy, którzy dość szybko wypracowali sobie kilka oczek przewagi. Mimo usilnych starań rywali nie oddali już inicjatywy, obejmując prowadzenie 1:0 w całym meczu. Były to jednak przysłowiowe miłe złego początki, bowiem podrażnieni takim stanem rzeczy Brazylijczycy w drugiej partii nie pozostawili złudzeń swoim przeciwnikom, od początku narzucając im własny rytm gry. W tie-breaku ponownie rozgorzała zacięta walka, lecz więcej argumentów mieli po swojej stronie gracze z Kraju Kawy i to na ich szyjach zawisły medale z najcenniejszego kruszcu.

Brouwer/Meeuwsen NED [9] – Alison/Felipe BRA [10] 1:2
(21:18, 15:21, 13:15)


Reprezentantki Polski, Monika Brzostek i Kinga Kołosińska, trafiły do grupy H, gdzie mierzyły swoje siły z Włoszkami, Amerykankami i Austriaczkami. W starciu z Ross i Walsh biało-czerwone były bez szans – w pierwszym secie zapisały na swoim koncie zaledwie osiem oczek, w drugim: piętnaście. Nieco lepiej poradziły sobie w spotkaniu z Menegatti i Orsi Toth, urywając im seta. Gdy jednakże przyszło im stawić czoła niżej notowanym Austriaczkom, Hansel i Zass, były bezlitosne. Po zaledwie trzydziestu minutach gry odniosły pewny triumf, dzięki czemu mogły cieszyć się z awansu do kolejnej rundy turnieju.

Menegatti/Orsi Toth ITA [12] – Brzostek/Kołosińska POL [21] 2:1
(21:23, 21:13, 15:5)

Ross/Walsh Usa [5] – Brzostek/Kołosińska POL [21] 2:0
(21:8, 21:15)

Brzostek/Kołosińska POL [21] – Hansel/Zass AUT [28] 2:0
(21:8, 21:15)

Przygoda Polek w Xiamen zakończyła się jednak na rundzie pierwszej. Tam polskie plażowiczki trafiły na rosyjski duet Ewgenija Ukołowa – Maria Prokopewa. Rosjanki bardzo szybko przejęły inicjatywę, narzucając rywalkom własny rytm gry i pewnie zwyciężając w secie otwarcia. Brzostek i Kołosińska nie zamierzały się jednak poddawać i w drugiej partii podjęły rękawicę. W zaciętej twardej na przewagi jednakże lepsze okazały się reprezentantki Rosji i to one cieszyły się z zasłużonego zwycięstwa.

Ukołowa/Prokopewa RUS [15] – Brzostek/Kołosińska POL [21] 2:0
(21:15, 24:22)

Do sensacji doszło w drugiej rundzie, gdzie rozstawione z numerem dziewiętnaście Kazaszki pokonały 2:1 Chinki Xue i Xia, grające z numerem jeden. To jednak koniec niespodzianek i w meczach ćwierćfinałowych wszystkie faworytki sprostały oczekiwaniom, wygrywając swoje mecze. Najwięcej problemów miały z tym Niemki, Ludwig i Walkenhorst, którym przyszło rywalizować z Brazylijkami Agathą i Antonelli. Ostatecznie jednak i one, w tie-breaku, pokazały swoją wyższość.

Day/Ross USA [13] – Talita/Lima BRA [2] 0:2
(15:21, 19:21)

Ukołowa/Prokopewa RUS [15] – Holtwick/Semmler GER [6] 0:2
(17:21, 19:21)

Agatha/Antonelli BRA [7] – Ludwig/Walkenhorst GER [4] 1:2
(16:21, 21:16, 14:16)

Maszkowa/Cimbalowa KAZ [19] – Ross/Walsh USA [5] 0:2
(13:21, 18:21)

Oba spotkania półfinałowe były dość jednostronnymi widowiskami, w których obyło się bez większych emocji. Niemki Holtwick/Semmler nie potrafiły znaleźć recepty na doskonałą grę Brazylijek Tality i Limy. Siatkarki z Kraju Kawy zdominowały przebieg boiskowych wydarzeń od samego początku, przeważając nad rywalkami w każdym elemencie siatkarskiej sztuki. Identyczny niemal przebieg miał drugi półfinał, z którego z tarczą wyszły Amerykanki Ross i Walsh. Po trzydziestu trzech minutach gry odprawiły one z kwitkiem rywalki z Niemiec, pozostawiając im jedynie walkę o najniższy stopień podium.

Holtwick/Semmler GER [6] – Talita/Lima BRA [2] 0:2
(13:21, 19:21)

Ross/Walsh USA [5] – Ludwig/Walkenhorst GER [4] 2:0
(21:15, 21:10)

W meczu o brąz doszło do bratobójczej walki, w której zmierzyły się dwie niemieckie pary. Tutaj także obyło się bez emocji – Ludwig i Walkenhorst, podrażnione porażką w półfinale, dość szybko przejęły inicjatywę. Ich rodaczki dopiero w secie numer dwa poprawiły swoją grę, stanowiąc dla nich równorzędne rywalki. Na to, by myśleć o zwycięstwie, było jednak już zbyt późno i ostatecznie to wyżej rozstawiony duet cieszył się z wygranej w tak zwanym finale pocieszenia.

Ludwig/Walkenhorst GER [4] – Holtwick/Semmler GER [6] 2:0
(21:14, 21:19)

April Ross i Kerri Walsh fantastycznie zainaugurowały walkę o najwyższy stopień podium. Od początku to one były stroną dominującą. Ich świetna postawa, czy to na siatce, czy w polu, skutecznie zniechęcała Brazylijki do podjęcia walki, wobec czego bardzo pewnie triumfowały one w secie otwarcia. Canarinhas nie zamierzały jednak tanio skóry sprzedawać i w drugiej partii znalazły receptę na świetną dyspozycję Amerykanek. Siatkarki z Ameryki Południowej poprawiły swoją grę we wszystkich elementach i tym razem to one wywierały presję na rywalkach, doprowadzając do tie-breaka. W tej decydującej odsłonie nie zabrakło emocji, lecz w końcówce nieco pewniej zagrały Ross i Walsh, przechylając szalę zwycięstwa na swoją stronę.

Ross/Walsh USA [5] – Talita/Lima BRA [2] 2:1
(21:14, 17:21, 15:12)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved