Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Bartłomiej Neroj: Udało nam się opanować nerwy

Bartłomiej Neroj: Udało nam się opanować nerwy

fot. archiwum

Czarni Radom pokonali Transfer Bydgoszcz i dopisali na swoje konto pierwsze zwycięstwo. - Zdawaliśmy sobie sprawę, że teraz też przyjeżdżamy na trudny teren. Jednak chcieliśmy walczyć, bo punkty są nam potrzebne - powiedział Bartłomiej Neroj.

Siatkarze Czarnych Radom wygrali swoje pierwsze spotkanie w tym sezonie, pokonując Transfer Bydgoszcz 3:1. Nic więc dziwnego, że po meczu Bartłomiej Neroj, kapitan drużyny z Mazowsza, nie krył swojego zadowolenia. – Jesteśmy bardzo zadowoleni ze zwycięstwa. Szczególnie po tych dwóch meczach z mistrzem i wicemistrzem Polski, w których nie ugraliśmy nawet seta. Ten pojedynek z Resovią napawał optymizmem, chociaż nie było tego widać po wyniku. Zdawaliśmy sobie sprawę, że teraz też przyjeżdżamy na trudny teren. Jednak chcieliśmy walczyć, bo punkty są nam potrzebne. Cieszymy się, że udało nam się opanować nerwy po słabym pierwszym secie, zagraliśmy bardziej konsekwentnie w końcówkach – podsumował występ swojego zespołu rozgrywający radomian.

Również szkoleniowiec Czarnych, Robert Prygiel, był zadowolony z postawy swoich podopiecznych, zwłaszcza że, jak podkreślił, udało im się wygrać po zaciętej walce. – Przeogromnie się z tego zwycięstwa cieszymy, bo wygraliśmy na trudnym terenie, w bardzo dramatycznych okolicznościach. Równie dobrze mógł być wynik odwrotny – przyznał Prygiel. – Jak się przegrywa lub wygrywa gładko 3:0, to sportowcy to na pewno mniej przeżywają. Dzisiejszy mecz wygraliśmy po bardzo ciężkim boju i z tego radujemy się podwójnie. Jak zwykle dużą mobilizacją było dla nas to, że byli z nami nasi kibice oraz sponsorzy. Pokazuje to, że siatkówka w Radomiu jest dla nich ważna. Za ich wsparcie zrehabilitowaliśmy się wygraną.

Co zrozumiałe, mniej wylewni po meczu byli przedstawiciele bydgoskiej drużyny. – Gratuluję zespołowi z Radomia zdobycia kompletu punktów. To był bardzo ciężki mecz, trzy sety rozstrzygały się w końcówkach i to przeciwnicy byli w nich lepsi. Cóż mogę więcej powiedzieć? Nadzieja umiera ostatnia – powiedział Wojciech Jurkiewicz, kapitan Transferu Bydgoszcz.



Marian Kardas, trener zespołu znad Brdy, przyznał, że spodziewał się nerwowego meczu. – Było to spotkanie z dużą ilością błędów z jednej i z drugiej strony. Na nasze nieszczęście tych błędów w samych końcówkach nie popełniła drużyna z Radomia i gratuluję jej zwycięstwa. Jeżeli my, kiedy piłka jest na siatce i nikogo nie ma w bloku, robimy takie dwa błędy w postaci dotknięcia siatki, to ciężko jest wygrać. Chyba już wszyscy w tej końcówce czwartego seta cieszyli się, że będzie tie-break. I tutaj mam pretensje do moich zawodników, że mówią, że siatki nie dotknęli, a weryfikacja pokazuje co innego. Zadecydowały końcówki, w których radomianie byli lepsi – przyznał Kardas.

źródło: inf. własna, transferbydgoszcz.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved