Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Skra Bełchatów i AZS Olsztyn powalczą o fotel lidera

PlusLiga: Skra Bełchatów i AZS Olsztyn powalczą o fotel lidera

fot. archiwum

AZS Olsztyn wygrał już w tym sezonie z Jastrzębskim Węglem i ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, zdobył sześć punktów, wspólnie z Resovią i Skrą tworzył po dwóch kolejkach czołówkę tabeli. Zwycięstwo w Bełchatowie - to byłoby coś...

Pięć i pół roku czekania

Tym bardziej, że na ligową wygraną z tym zespołem czekają w Olsztynie od ponad pięciu i pół roku. W półfinale sezonu 2007/2008 AZS mający jeszcze za sponsora firmę Mlekpol bez straty seta pokonał Skrę w drugim meczu. Wtedy męskie rozgrywki nazywały się Polska Liga Siatkówki, a stolica Warmii i Mazur była jednym z najsilniejszych ośrodków siatkarskich w naszym kraju. Ten sezon pokazuje na razie, że dawne dobre czasy mogą w Olsztynie wrócić. Drużyna Krzysztofa Stelmacha dzielnie pracuje na tytuł rewelacji rozgrywek, a co ważniejsze – pokazuje naprawdę dobrą grę. – Zamierzenia przed sezonem były takie, żeby starać się grać jak najlepszą siatkówkę w każdym meczu. Bez względu na to, jaki jest przeciwnik – mówił w wywiadzie dla oficjalnej strony klubu Piotr Łuka po tym, jak olsztynianie wygrali z ZAKSĄ. Była to dla nich druga wygrana w sezonie, na dodatek druga z zespołem z tzw. wielkiej czwórki. Jutro przyjdzie kolejna?

Co z Antigą?



Dla przebudowanej Skry gra z AZS-em naprawdę może być wyzwaniem. Co prawda bełchatowianie wygrali w tym sezonie dwa mecze w lidze (z Treflem Gdańsk i Effectorem Kielce) oraz jeden w Pucharze CEV, ale w każdym z tych spotkań tracili po secie. Wciąż do pełnej dyspozycji trenera Miguela Falaski nie jest szykowany na gwiazdę nowej Skry Facundo Conte, dopiero po MŚ do lat 23 dołączył drugi rozgrywający Aleksa Brdović, a co chyba najważniejsze, Stephane Antiga został nowym trenerem polskiej reprezentacji. Czy zamieszanie wokół niespodziewanej nominacji Francuza odbije się na postawie Skry? Nikogo chyba nie trzeba przekonywać, jak ważną postacią jest dla swojej nowej-starej drużyny. Dość powiedzieć, że w meczu drugiej kolejki z Effectorem zdobył najwięcej punktów i otrzymał statuetkę MVP. W czwartek w spotkaniu Pucharu CEV przeciwko Ethnikos Alexandroupolis wchodził jednak tylko na zmianę, a wczoraj był w Warszawie podpisać kontrakt z PZPS-em. Czy zagra jutro i wesprze Skrę od początku spotkania ze świetnie dysponowanymi na początku sezonu olsztynianami? Czy AZS stać na wykorzystanie zamieszania w obozie rywala i kolejne zwycięstwo z faworytem? – Zespół z Olsztyna rzeczywiście rozpoczął ten sezon bardzo dobrze, wygrał dwa spotkania. My będziemy niedługo oglądali ich grę na video i dopiero wtedy będziemy mogli coś więcej o nich powiedzieć, bo jest to drużyna zbudowana na nowo, z nowym trenerem – mówił po czwartkowym pojedynku w Pucharze CEV Andrzej Wrona.

Kto wygra, zostanie liderem

Drużyna – owszem – nowa, ale nie anonimowa, łącząca doświadczenie i młodość. Na pewno bardzo dobrze zorganizowana i waleczna, z umiejętnie rozłożonymi akcentami w ataku i obronie. A to, że przepracowała cały okres przygotowawczy niemal w pełnym składzie, nie brzmi w tym przypadku jak wytarty frazes. – W tych pierwszych trzech kolejkach każdy punkt dla nas jest bezcenny, bo spotykamy się z gigantami polskiej siatkówki – twierdził po inauguracji rozgrywek Maciej Dobrowolski, kapitan AZS-u. W Bełchatowie powinno być o tyle łatwiej, że wedle wcześniejszych zapowiedzi do gry ma być już gotowy Pablo Bengolea. Argentyńczyka z dwóch pierwszych kolejek wykluczyła kontuzja, ale przed sezonem jego postawa naprawdę mogła się podobać. Tyle że Skra w okresie przygotowawczym nie przegrała ani razu. Na razie ma jednak pewne problemy z wejściem w mecz, co może wykorzystać drużyna Krzysztofa Stelmacha, który zresztą w przeszłości grał w Bełchatowie. Spotkanie ze Skrą oznacza dla AZS-u koniec niezwykle wymagającego początku ligi. Potem czeka ich seria pojedynków z zespołami niżej notowanymi. Każdy dodatkowy punkt z faworytami może okazać się jednak niezwykle cenny. Bełchatowianie stają przed szansą wykorzystania porażki Resovii z Jastrzębskim Węglem i po ograniu olsztynian za 3 punkty mogą wyjść na bardzo pewne prowadzenie w tabeli. Niewątpliwie kusząca propozycja, zwłaszcza przed meczem z rzeszowianami w piątej kolejce. Jeśli jednak jutro wygrają olsztynianie, to oni zostaną liderami PlusLigi. Aż przypominają się hity rozgrywek sprzed kilku sezonów…

Jutrzejsze spotkanie to nie tylko mecz pomiędzy dwoma przebudowanymi przed sezonem drużynami, które na razie wygrały oba ligowe pojedynki i w Bełchatowie powalczą o fotel lidera rozgrywek. To także starcie ekip, w których panuje naprawdę bardzo dobra atmosfera. – Ta drużyna to kolektyw, a to bardzo ważne. Oprócz fizycznej jest również ta mentalna forma – mówił we wspomnianym już wywiadzie Piotr Łuka. W Skrze z kolei na specyficzne pojedynki zdecydowali się Karol Kłos i Andrzej Wrona, którzy w tym celu założyli nawet specjalny profil na Facebooku i kanał na YouTubie. Pozostali bełchatowianie oczywiście włączyli się do pomocy w przeprowadzeniu przedsięwzięcia. Jutro obie drużyny czeka już pojedynek zupełnie na serio. Czy akademików nie zestresuje pierwszy w sezonie telewizyjny mecz? Czy Skra zatrzyma rozpędzonych olsztynian? Jaką rolę w tym wszystkim odegra nominacja Antigi na pierwszego trenera reprezentacji? Początek spotkania w hali Energia zaplanowano na godz. 14:45.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved