Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: O pierwsze punkty i pierwsze zwycięstwo w sezonie

PlusLiga: O pierwsze punkty i pierwsze zwycięstwo w sezonie

fot. archiwum

Po dwóch kolejkach Transfer Bydgoszcz i Czarni Radom wspólnie z Effectorem Kielce znajdują się na końcu tabeli PlusLigi. Jutro któraś z tych drużyn nie tylko zdobędzie punkty, ale zanotuje pierwsze w rozgrywkach zwycięstwo. Jest o co walczyć.

Radomianie nie mają na razie na swoim koncie nawet wygranego seta. Ale za nimi już pojedynki z finalistami poprzedniego sezonu. W pierwszej kolejce z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle gracze beniaminka wyglądali jakby trochę zjadły ich nerwy, w starciu z Resovią też wyszedł ich brak doświadczenia. Za tydzień czeka kolejny mecz z potentatem – Skrą Bełchatów. Jeśli nie wygrywać teraz, z Transferem, to kiedy?

Tym bardziej, że bydgoszczanom też nie wiedzie się najlepiej. Po wiosenno-letnim rozbiorze rewelacji ubiegłego sezonu, nad Brdą zbudowano zupełnie nową drużynę. W dwóch spotkaniach ugrała dwa sety, a mierzyła się z zespołami teoretycznie pozostającymi w jej zasięgu, czyli AZS-em Częstochowa i Treflem Gdańsk. Typowani na liderów nowej ekipy Yasser Portoundo i Bartosz Janeczek nie pozwolili jak dotąd zapomnieć o Stephanie Antidze i Dawidzie Konarskim, a Maikel Salas nie zastąpił Michała Masnego. W spotkaniu z gdańszczanami bardzo dobrze zaprezentował się za to Marcin Waliński. MVP Młodej Ligi 2011/2012 nie grał od początku pojedynku, ale mimo to zdobył najwięcej punktów dla swojej drużyny, trzymając zarówno atak, jak i przyjęcie. Czy dobra postawa zaowocuje miejscem w szóstce jutro? – Gdy wchodzę na boisko, staram się pomóc zespołowi, jak tylko mogę i czasami jak nie idzie, to postarać się coś krzyknąć, by po prostu ruszyć zespół, bo czasami jest tak, że nie idzie, ale trzeba się w końcu przełamać – mówił Waliński w wywiadzie na oficjalnej stronie klubu.

Przełamania potrzebują też jednak zawodnicy z Radomia. Wzmocnieni mistrzowie I ligi na razie walczą bardziej ze sobą niż z rywalami. Sen z powiek może Robertowi Pryglowi, trenerowi Czarnych, spędzać zwłaszcza ogromna liczba błędów własnych, które popełniają jego podopieczni. W meczu z ZAKSĄ stracili w ten sposób 24 punkty, a w starciu z Resovią – aż 33. Jak na trzysetowe spotkania, to wynik zdecydowanie powyżej normy. – Ilość błędów własnych jest porażająca i nad tym wciąż musimy pracować. W poniedziałek wrócimy do przygotowań, wierząc, że z Bydgoszczy zdołamy wywieźć punkty – mówił po meczu z rzeszowianami Robert Prygiel.



Wracający do PlusLigi radomianie mają bardzo wysoki zespół, ale na razie nie do końca wykorzystują ten atut. Być może starcie z Transferem Bydgoszcz pokaże moc na siatce graczy Czarnych? Tylko jaki skład desygnuje do gry Robert Prygiel? Zastanawia zwłaszcza obsada pozycji atakującego. Starcie z ZAKSĄ zaczynał Bartłomiej Bołądź, a z Resovią – Wytze Kooistra. Wiadomo, że w Bydgoszczy nie zagra natomiast Rafał Faryna, który trenuje z Młodą Ligą. Przed pytaniem o tajemnicę dziesięciominutowej przerwy po drugim secie staje z kolei Marian Kardas, trener Transferu. Jego drużyna po dwóch przegranych partiach w pojedynkach z AZS-em i Treflem, na odsłonę trzecią wychodziła odmieniona i kończyła ją zwycięstwem. Gdyby tylko udało się utrzymać taki poziom przez cały mecz… Tymczasem bydgoszczanie grają na razie nierówno. Słabości widać zwłaszcza w ataku. U siebie ich atutem może okazać się jednak zagrywka, która jest w stanie przysłonić inne kłopoty.

Kto jutro będzie się cieszył z pierwszej wygranej w sezonie? W dwóch dotychczasowych kolejkach PlusLigi nie było jeszcze żadnego tie-breaka. Czy dojdzie do niego w Bydgoszczy? Czy kibice Czarnych znów zachwycą całą siatkarską Polskę swoim dopingiem? Początek meczu w Łuczniczce zaplanowano na jutro na godz. 17.00.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved