Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ORLEN Liga > ORLEN Liga: Łodzianki postraszą faworyta z Polic?

ORLEN Liga: Łodzianki postraszą faworyta z Polic?

fot. archiwum

W najbliższą sobotę w ramach 4. kolejki ORLEN Ligi w Policach miejscowy KPS Chemik podejmie Beef Master Budowlanych Łódź. Nie da się ukryć, że faworyt tego pojedynku jest jeden. Policzanki nie straciły w tym sezonie jeszcze seta, a nie grały z byle kim.

Na drodze Chemika stanęły już m.in. aktualne mistrzynie i wicemistrzynie Polski, Atom Trefl Sopot i Tauron MKS Dąbrowa Górnicza. O ile spotkanie inauguracyjne, z sopociankami, nie należało do łatwych dla podopiecznych Mariusza Wiktorowicza, o tyle mecze z PTPS-em Piła i niespodziewanie ostatni mecz z dąbrowiankami zostały wygrane dość łatwo. Spotkanie w Dąbrowie Górniczej pokazało, że już na początku sezonu beniaminek znajduje się w znakomitej formie. – Wiedziałem, że jeżeli wykonamy pracę, którą sobie założyliśmy podczas okresu przygotowawczego, to początek sezonu może być dla nas dobry pomimo problemów, które mogły nas dotknąć, ponieważ od początku rozgrywek nie było w naszej drużynie Mai Ognjenović. Obecnie współpraca na linii rozgrywająca – atakująca układa się w naszej drużynie coraz lepiej. Zagraliśmy dobry mecz w Dąbrowie Górniczej, choć mamy jeszcze wiele rzeczy do poprawienia, nad którymi będziemy pracować podczas treningów. Te trzy wygrane budują atmosferę w drużynie i dają pewność w graniu. Dziewczyny profesjonalnie podchodzą do swoich obowiązków i widzą, że praca, jaką wykonujemy podczas treningów, przynosi efekty – cieszy się z takiego obrotu sprawy trener Mariusz Wiktorowicz. Imponować może nie tylko skuteczność ataku niemal ze wszystkich stref boiska, ale przede wszystkim gra policzanek w działaniach defensywnych, jak blok czy obrona. Dość powiedzieć, że w meczu z PTPS-em Piła siatkarki Chemika zanotowały 15 punktowych bloków, a w spotkaniu w Dąbrowie Górniczej – 12. Do tego dochodzą jeszcze tzw. bloki pasywne i obrony, a idealnym potwierdzeniem znakomitej defensywy może być na pewno fakt, iż w meczu z pilankami nagrodę MVP otrzymała autorka 5 bloków, Katarzyna Gajgał-Anioł, natomiast w ostatniej kolejce wyróżnienie to przypadło libero Agacie Sawickiej.

Siatkarki Budowlanych Łódź natomiast nie mogą początku sezonu zaliczyć do imponujących Na początku dzielnie walczyły z BKS-em Aluprofem, ulegając mu dopiero po tie-breaku, ale potem przyszedł słabszy mecz z Impelem Wrocław. W ostatnim, wygranym meczu z PTPS-em Piła podopieczne Adama Grabowskiego także nie zachwyciły, popełniły przede wszystkim sporą ilość błędów własnych. – Rzadko mam w zwyczaju mówić, że mecz był brzydki, ale w Pile tak właśnie było. Błędy własne określają jakość grania. Nie chcę oceniać tej jakości u rywali, ale poziom Budowlanych nie był najlepszy, dlatego tym bardziej cieszymy się, że z Wielkopolski udało się wywieźć trzy punkty – powiedział na konferencji prasowej po tym meczu trener Adam Grabowski. Na uwagę zasługują także dwie inne sprawy. Po pierwsze już na starcie rozgrywek zespół musi mierzyć się z kontuzjami. Od początku sezonu nie gra podstawowa środkowa, Sylwia Pycia, która ma kłopoty z kolanami, a dodatkowo przed meczem z Impelem Wrocław urazu doznała najlepsza przyjmująca zespołu, Dorota Ściurka, która w Pile grała tylko sporadycznie. Kłopoty nie ominęły także Aleksandry Sikorskiej. Drugą sprawą jest fakt, iż wciąż w ORLEN Lidze nie może odnaleźć się Tabitha Love. Kanadyjka, w której pokłada się spore nadzieje, w meczu z PTPS-em Piła zanotowała zaledwie 16% w ataku i 20% skuteczności w przyjęciu zagrywki. Na pewno z sentymentem do Polic przyjedzie Magdalena Śliwa, która była częścią zespołu, który w latach 90. zdobywał medale mistrzostw Polski, Puchar Polski i brązowy medal na arenie europejskiej.

Czego można się zatem spodziewać po meczu, w którym jedna drużyna teoretycznie jest znacznie lepsza, ma na papierze mocniejszy skład? Można pokusić się o stwierdzenie, że możliwe jest, iż będzie to kolejny mecz „do jednej bramki”, w którym Chemik wygra zdecydowanie, w przysłowiową „godzinę z prysznicem”. Tak wcale jednak być nie musi, bo łodzianki chociażby w meczu z ekipą z Bielska-Białej pokazały, że potrafią sprawić swoim przeciwnikom, nawet tym wyżej notowanym, sporo problemów i w Policach może dojść do długiego i zaciętego pojedynku. Kluczowe jest pytanie: w jakim składzie zagrają w sobotę siatkarki Chemika? Czy trener Mariusz Wiktorowicz, który ma do dyspozycji naprawdę szeroki skład, zdecyduje się dać szansę występu w dłuższym wymiarze tym zawodniczkom, które ostatnio grały mniej: Justynie Raczyńskiej, Annie Grejman czy Dominice Sobolskiej? Ważne także będzie podejście obu drużyn do meczu. Łodzianki na pewno nie są faworytem i tak naprawdę nie mają nic do stracenia, mogą zagrać na pełnym luzie. Gospodynie z kolei na pewno nie mogą pomyśleć, że mecz wygra się sam i muszą na pewno być skoncentrowane do ostatniej piłki. Nie raz, nie dwa można już było się przekonać, że chwila rozluźnienia może kosztować bardzo dużo. O tym, czy faworyt rzeczywiście będzie w tym meczu górą, czy też Beef Master Budowlani Łódź wzniosą się na wyżyny swoich możliwości i sprawią niespodziankę, będzie można przekonać się już w sobotę. Początek meczu o godzinie 18:00.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ORLEN Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved