Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > ORLEN Liga: Legionowianki ograły lidera z Wrocławia

ORLEN Liga: Legionowianki ograły lidera z Wrocławia

fot. Bogusław Krośkiewicz

Pierwsze zwycięstwo legionowianek i pierwsza porażka Impelu Wrocław to bilans inauguracji 4. kolejki spotkań ORLEN Ligi. Podopieczne Macieja Kosmola sensacyjnie poradziły sobie z liderem ekstraklasy, chociaż ich wygrana mogła być okazalsza.

Początek spotkania był wyrównany. Oba zespoły na przemian wychodziły na prowadzenie, ale dopiero po błędzie Bogumiły Pyziołek legionowianki odskoczyły na dwa punkty. Wrocławianki miały okazję na błyskawiczne wyrównanie, ale gdy z obiegu zaatakowała Lauren Barfield, miejscowe na pierwszej przerwie technicznej miały trzypunktową przewagę. Bardzo dobrze w polu serwisowym radziła sobie Anna Rybaczewski i gdy w Arenie Legionowo było 10:5 dla gospodyń, o czas poprosił Tore Aleksandersen. Siatkarki z Dolnego Śląska przełamały się dopiero po ataku Joanny Kaczor z prawego skrzydła, ale gdy kolejny blok punktowy dołożyła Tamara Rakić, ekipa z Mazowsza odskoczyła na 12:6. Przyjezdne miały spore problemy z przyjęciem, jednak przed drugą przerwą techniczną mozolnie zaczęły odrabiać straty (9:13, 12:15). Kiedy wydawało się, że wrocławianki dogonią rywalki, ponownie pojawiły się w ekipie Tore Aleksandersena problemy z przyjęciem. Legionowianki z zimną krwią kierowały zagrywki w kierunku Niemki, Maren Brinker i gdy kolejną kontrę wykorzystała Rybaczewski, przy stanie 13:19 kolejną przerwę na żądanie wykorzystał norweski szkoleniowiec. Gdy w Arenie Legionowo zrobiło się 19:16, tym razem o rozmowę z zawodniczkami poprosił Maciej Kosmol, gdyż problemy ze skończeniem akcji miała Berenika Tomsia. Bardzo szybko ze stanu 19:18 zrobiło się 20:20 i końcówka seta zapowiadała się bardzo emocjonująco. Walkę nerwów wygrały legionowianki, zwyciężając 25:23 po ataku Tomsi.

Po zmianie stron oba zespoły prowadziły walkę punkt za punkt do stanu 3:3. Gdy błąd przejścia linii 3. metra popełniła Katarzyna Mroczkowska, a kontrę wykorzystała Rakić, przy Chrobrego było 5:3, natomiast na pierwszej przerwie technicznej – 8:5. Ekipa z Dolnego Śląska szybko zniwelowała straty i po blokach Makare Wilson Impel prowadził 9:8. Niemoc miejscowych przełamała Tomsia, ale inicjatywa wciąż należała do wrocławianek. Sytuacja zmieniła się przy stanie 11:11. Agnieszkę Kąkolewską zatrzymała Barfield, a po asie serwisowym Tomsi było 13:11 dla podopiecznych Macieja Kosmola. Na drugiej przerwie technicznej gospodynie miały już cztery punkty przewagi, a po kolejnych blokach amerykańskiej środkowej było już 18:12. Gdy na środku po raz kolejny pomyliła się Kąkolewska, zespół z Mazowsza prowadził 20:12. Tore Aleksandersen próbował rotować składem, ale legionowianki konsekwentnie zmierzały po wygraną, zwyciężając ostatecznie 25:16.

Także z rąk do rąk przechodziło prowadzenie na początku trzeciej odsłony meczu. Po akcjach Kąkolewskiej Impel odskoczył na 5:3. Gdy wydawało się, że przyjezdne przebudziły się po dwóch setach, podopieczne Macieja Kosmola przyspieszyły obroty i to one prowadziły 9:6 po podwójnej krótkiej Rybaczewski. Nieco ożywienia we wrocławskie szeregi wprowadziła Ewelina Sieczka, po akcjach której prowadzenie ekipy z Legionowa stopniało ze stanu 12:8 do dwóch punktów, ale Tomsia i spółka nie dawały za wygraną i po chwili było 14:10. Podopieczne Tore Aleksandersena były bezradne, popełniając błędy w obronie i w przyjęciu. Po drugiej stronie siatki legionowianki nie miały takich problemów wychodząc po akcji Rybaczewski na 18:14. Gospodynie nieco się rozluźniło i gdy w Arenie Legionowo zrobiło się 18:17, w szeregach Mazowszanek pojawił się niepokój. Sporo nerwów było jednak po jednej i po drugiej stronie, co przełożyło się na obraz gry. Przy stanie 22:19 o czas dla zespołu poprosił Tore Aleksandersen i w tym momencie w miejscu stanęły legionowianki (22:22), a Impel wygrał 25:23. Trener Kosmol mógł mieć sporo pretensji do swojej rozgrywającej. W końcówce seta Olga Raonić nonszalancko rozprowadzała piłki, co pozwoliło wrocławiankom wrócić do gry.



Uskrzydlone Dolnoślązaczki wyszły w czwartej partii na trzypunktową zaliczkę, którą co prawda szybko zniwelowały miejscowe, ale Impel ponownie odskoczył na kilka oczek. Podopieczne Macieja Kosmola, wykorzystując błędy rywalek, przy stanie 6:6 doszły gości, jednak na przerwie technicznej było 8:6 dla wrocławianek. Gra mocno falowała, bowiem oba zespoły przeplatały bardzo dobre akcje z fatalnymi. Po bloku Barfield na Kąkolewskiej miejscowe wyszły na 9:8, a po błędzie Brinker – na 14:12. Liderki ORLEN Ligi wyrównały przy stanie 15:15 i gdy Kąkolewska na siatce zatrzymała Amerykankę Barfield, o pierwszy czas w tym secie poprosił szkoleniowiec Legionovii (16:18). Po chwili przyjezdne pogubiły się i w Arenie Legionowo był kolejny remis (18:18). Inicjatywa leżała po stronie podopiecznych Tore Aleksandersena, ale po autowym ataku Kaczor to Mazowszanki prowadziły 22:21. W końcówce prowadzenie przechodziło z rąk do rąk, jednak lepsze okazały się gospodynie, wygrywając na przewagi 26:24.

Siódemka SK bank Legionovia Legionowo – Impel Wrocław 3:1
(25:23, 25:16, 23:25, 26:24)

Składy zespołów:
Legionovia: Raonić (5), Rakić (16), Jóźwicka (3), Tomsia (24), Rybaczewska (9), Barfield (11), Saad (libero) oraz Bąk, Łukaszewska, Wójcik i Sołodkowicz
Impel: Wilson (6), Dirickx (5), Brinker (6), Kąkolewska (10), Kaczor (10), Pyziołek (4), Medyńska (libero) oraz Mroczkowska (7), Sieczka (6), Konieczna (7), Dozier i Gryka

Zobacz również:
Wyniki 4. kolejki spotkań oraz tabela ORLEN Ligi.

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved