Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Konrad Piechocki: Antiga to człowiek mający autorytet w grupie

Konrad Piechocki: Antiga to człowiek mający autorytet w grupie

fot. archiwum

Prezes PGE Skry, Konrad Piechocki, był jednym z głosujących za kandydaturą Antigi na stanowisko trenera reprezentacji. - Myślę, że nikt tak dobrze nie zna tego środowiska, tej specyfiki szatni, boiska, jak Stephane - zapewnia w rozmowie ze Strefą Siatkówki.

To już druga osoba, która z PGE Skry trafia na ławkę trenerską reprezentacji Polski. Po Danielu Castellanim przyszła kolej na Stephane’a Antigę. Jak pan to ocenia z pozycji prezesa klubu?

Konrad Piechocki: – Z jednej strony po raz drugi muszę oddać bardzo wartościowego człowieka, bardzo dobrego pracownika do reprezentacji, ale wszyscy zdajemy sobie sprawę, w jakiej sytuacji jesteśmy. W tym roku mamy taką naszą myśl przewodnią: wszystkie ręce na pokład – dobrem nadrzędnym jest reprezentacja Polski. Jeżeli dziś zarząd Polskiego Związku Piłki Siatkowej ma takie stanowisko, że powierza reprezentację Stephane’owi, to trzeba zrobić absolutnie wszystko, by tej reprezentacji pomóc, bo przed nami najważniejsza impreza w historii tej dyscypliny w Polsce (mistrzostwa świata rozgrywane w naszym kraju – przyp. red.).

Co z jego kontraktem w PGE Skrze?



Tutaj nie ma żadnych innych możliwości – Stephane dokończy ten sezon wspólnie z naszym zespołem, później już dołączy do kadry, jako trener. W międzyczasie z pewnością będzie również analizował grę poszczególnych zawodników i myślał nad wyglądem reprezentacji.

Jak pan widzi Stephane’a jako trenera?

Przyznam szczerze, że głosowałem za jego kandydaturą. Ważne jest kryterium, jakie zostało przyjęte, bowiem potrzebny jest człowiek, któremu zawodnicy zaufają i wokół którego powstanie grupa podążająca jednym wytyczonym celem. Uznano, że taką osobą jest właśnie Stephane Antiga. Ja się z tym mogę tylko zgodzić. Znam tego człowieka sześć lat, od kiedy przyjechał do Polski, gdy ściągałem go do Skry, i myślę, że przez te wszystkie lata udowodnił, że jest nie tylko wspaniałym zawodnikiem, ale też wspaniałym człowiekiem. Wszyscy będziemy mu kibicować i pomagać, by polska siatkówka odniosła sukces za rok w mistrzostwach świata.

Prezes Przedpełski w jednym z wywiadów przyznał, że kandydatura Antigi to jego pomysł. Patrząc na sytuację w PGE Skrze z Falaską debiutującym na ławce trenerskiej, pan nie podsunął prezesowi takiego pomysłu?

– Ja myślę, że prezes Przedpełski miał na myśli to, że jest szefem polskiej federacji, a tak naprawdę jest to praca całego prezydium, całego zarządu PZPS-u, który w czwartek tę kandydaturę zatwierdził. Wszystko to afirmuje jednak prezes Przedpełski.

Dlaczego zdecydowano, że to Stephane Antiga będzie najlepszym rozwiązaniem dla naszej kadry?

Jest bardzo mało czasu – rozgrywki PlusLigi kończą się 30 kwietnia, a 22 maja reprezentacja Polski gra już pierwszy mecz. Myślę, że nikt tak dobrze nie zna tego środowiska, tej specyfiki szatni, boiska, jak Stephane. W dodatku nie budzi żadnych kontrowersji jako człowiek, a jednocześnie ma jedną ważną zaletę, że mówi po polsku.

Jak ma się z kolei jego osoba do pozostałych kandydatów, których nazwiska pojawiały się nie tylko w mediach, ale i zapowiedziach władz PZPS-u?

Jest to człowiek o niezwykłej osobowości, a co ważne – mający autorytet w grupie. Myślę, że wszyscy będą pracować na to, byśmy odnieśli sukces. Jego zadaniem będzie wybranie, wyselekcjonowanie najlepszych – bo może to jest ta ważna kwestia. Trzeba bowiem odróżnić bardzo subtelną, ale jakże znaczącą różnicę pomiędzy selekcjonerem a trenerem. Trener klubowy ma długi czas, by przygotować zespół do rozgrywek, dobry selekcjoner natomiast musi posiadać umiejętność wyselekcjonowania najlepszej grupy w stosunkowo krótkim czasie. Tym bardziej że, jak wspomniałem wcześniej, będzie bardzo mało czasu na przygotowania. Myślę, że Stephane poradzi sobie z tym bardzo dobrze i zgromadzi wokół siebie na daną chwilę najlepszych graczy. Dzisiaj trudno mówić o personaliach, bo to jeszcze sześć miesięcy przed nami i one będą decydowały o tym, kto się w tej kadrze znajdzie, a różne są przypadki. Z jednej strony może ktoś niespodziewanie zabłysnąć, z drugiej trzeba w sporcie wkalkulować też kontuzje. Wierzę w to, że Stephane z Philippem Blainem wybiorą najlepszych na ten moment zawodników i oni będą godnie reprezentować Polskę w mistrzostwach świata.

Rozmawiała: Danuta Rękawica (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved