Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Pierwsza w sezonie walka AZS-ów

PlusLiga: Pierwsza w sezonie walka AZS-ów

fot. archiwum

- Będziemy musieli sporo się namęczyć, żeby ugrać z nimi jakieś punkty - mówi przed meczem z częstochowianami Maciej Pawliński, kapitan stołecznych akademików. Czy Arena Ursynów znów będzie niegościnna dla rywali?

Mało gościnni i „pozytywnie wkur…”

Własna hala jest ostatnio atutem warszawian. Wygrali w niej trzy mecze Memoriału Ambroziaka, kończąc zwycięstwem cały turniej, a na inaugurację ligi pokonali Effector Kielce. Z Bielska-Białej wrócili jednak na tarczy, z beniaminkiem przegrali 1:3. Nie dość, że zagrali poniżej oczekiwań, to jeszcze nie umieli wykorzystać swoich szans w setach trzecim i czwartym. – Całe spotkanie stało na nie najwyższym poziomie, tak naprawdę po pierwszym wygranym secie wydawało się, że powinniśmy kontrolować mecz i go wygrać. Jednak w drugim secie wyszliśmy na boisko mniej agresywnie, mniej ryzykowaliśmy, graliśmy bezpieczną siatkówkę, podczas gdy rywal się rozkręcał i grał coraz lepiej – komentował spotkanie z BBTS-em Maciej Pawliński. Taka bezpieczna siatkówka zupełnie nie jest w stylu Politechniki Warszawskiej. Determinacją i walką o każdą piłkę wygrywała przecież nie raz w poprzednim sezonie i okresie przygotowawczym. Jeśli chce pokonać AZS Częstochowa, musi wrócić do takiej gry.

Trener Jakub Bednaruk na konferencji prasowej po starciu w Bielsku-Białej nie szczędził gorzkich słów. Jego drużyna wzięła chyba sobie do serca krytykę, bo przed akademickimi derbami szkoleniowiec warszawian donosi na Twitterze o „pozytywnym wkur…” swoich podopiecznych. Cieszyć może się też z powrotu do zdrowia Marcina Nowaka. Doświadczony środkowy nabawił się urazu w meczu z Effectorem i nie grał przeciwko BBTS-owi, ale jutro powinien już być do dyspozycji trenera. To ważne, bo w obliczu zdrowotnych kłopotów innego środkowego – Dawida Guni – AZS musiał sobie radzić tylko z Przemysławem Smolińskim i Mateuszem Sacharewiczem. Ten drugi obchodził wczoraj urodziny i chyba nie trzeba się specjalnie zastanawiać, jaki prezent jutro by go ucieszył.



Hala piękna, ale lepsi na wyjazdach

Zawodowa siatkówka to jednak nie koncert życzeń. Tym bardziej, że u częstochowian też nie powinno zabraknąć złości po porażce. Rozpoczęli wprawdzie ligę z przytupem, wywożąc z Bydgoszczy trzy punkty, ale przed tygodniem musieli uznać wyższość Jastrzębskiego Węgla. Oni także, podobnie jak zespół z Warszawy, mieli w tym spotkaniu swoje szanse, ale nie umieli ich wykorzystać. – Mieliśmy na rękach bardzo dużo piłek, których nie obroniliśmy, podczas gdy jastrzębianie wyciągali piłki niemożliwe do wybronienia, do tego wyprowadzając skuteczne kontrataki. My do tego zagraliśmy na bardzo niskim procencie ataku, w akcjach po perfekcyjnym przyjęciu – wskazywał na błędy swojego zespołu trener Marek Kardoš. Właśnie dobre przyjęcie może być w tym sezonie atutem częstochowian. Za jednego z najlepszych w lidze specjalistów od tego elementu uchodzi nowy – stary gracz AZS-u Michał Bąkiewicz. Nawet perfekcyjne przyjęcie nie pomoże jednak w starciu z warszawianami, jeśli zawodzić będzie atak. W pojedynku z Jastrzębskim Węglem skuteczność drużyny w tym elemencie wyniosła jedynie 34%. Niewiele lepiej (40%) było w zwycięskim pojedynku z Transferem Bydgoszcz. Wtedy jednak zespół grał cierpliwie, czekając na swoją okazję na zdobycie punktu. Taka postawa może być niezwykle istotna w meczu przeciwko Politechnice.

Co zmienią trzy tygodnie?

Mimo że za drużynami PlusLigi dopiero dwie kolejki, a oba AZS-y znacznie zmieniły swoje składy po ubiegłym sezonie, zdążyły już w boju poznać swoje nowe zestawienia personalne. Na tydzień przed startem rozgrywek spotkały się w Memoriale Ambroziaka. Zwycięsko wyszli z tego starcia warszawianie, a mecz odbywał się w Arenie Ursynów. – Nie spinamy się szczególnie na te mecze, aczkolwiek chcieliśmy powalczyć, wygrać z Warszawą – mówił wówczas Miłosz Hebda, przyjmujący częstochowian. Czy wynik i postawa sprzed trzech tygodni będą miały jakiekolwiek znaczenie jutro? Trenerzy i siatkarze powiedzieliby zapewne, że nie. A jak będzie naprawdę? Kto zwycięży w pierwszym akademickim pojedynku w tym sezonie? Mecz jutro od godz. 19.00.

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved