Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Katarzyna Zaroślińska: Każda z nas dołożyła swoją cegiełkę

Katarzyna Zaroślińska: Każda z nas dołożyła swoją cegiełkę

fot. Mirosław Stroński

- To zwycięstwo nad zespołem rumuńskim było nam niezmiernie potrzebne. Po dwóch przegranych ligowych spotkaniach, co prawda nie z byle kim, bo z zespołami aspirującymi do medali, trzeba było jak najszybciej odbudować morale - powiedziała K. Zaroślińska.

W Lidze Mistrzyń „pierwsze koty za płoty”. Mistrz Rumunii pokonany.

Katarzyna Zaroślińska:To zwycięstwo nad zespołem rumuńskim było nam niezmiernie potrzebne. Po dwóch przegranych ligowych spotkaniach, co prawda nie z byle kim, bo z zespołami aspirującymi do medali, trzeba było jak najszybciej odbudować nasze morale. Nie ukrywam, że po tych dwóch porażkach i stylu naszej gry to morale troszkę upadło, a my naprawdę potrafimy grać. Dzisiejszy mecz to pokazał, przystąpiłyśmy do niego bardzo zmotywowane i z pewną konsekwencją zrealizowałyśmy przedmeczowe założenia taktyczne.

W pierwszej partii byłaś najbardziej zmotywowaną zawodniczką, o czym wymownie mówiła statystyka. Największy procent w ataku – Katarzyna Zaroślińska…



– Wszystkie starałyśmy się zagrać jak najlepiej. Cieszę się, że tak mówią statystyki. W ostatnich dwóch meczach nie zagrałam tak, jak bym chciała, więc dzisiejsze spotkanie było bardzo ważne, by zmazać te słabsze chwile. Postawiłam sobie cel, by dać z siebie wszystko, by pomóc drużynie. Dzisiaj udało się dzięki naszej wspólnej grze. Każda z nas dołożyła swoją cegiełkę do tego zwycięstwa. Tworzymy zespół i dzięki temu dzisiaj odniosłyśmy zwycięstwo nad mistrzem Rumunii.

Wygrana cieszy, to prawda. Dzisiejszy przeciwnik jednak do najsilniejszych nie należał i popełniał wiele błędów własnych.

– Powiedzmy sobie szczerze, że zespół z Bacau był nieco słabszy niż na przykład Chemik Police, ale tak oceniać nie można. Rumunki zagrały to, na co im pozwoliłyśmy. Kontrolowałyśmy grę, dobrze zagrałyśmy zagrywką i stąd taka postawa pokonanych. Rumunki popełniały błędy po naszych dobrych zagraniach. Nie lekceważyłyśmy naszych przeciwniczek, wręcz przeciwnie – byłyśmy przez cały przebieg spotkania mocno skoncentrowane. Na odprawie przedmeczowej miałyśmy przedstawiony obraz mistrza Rumunii jako zespołu mocno walecznego. Dzisiaj zagrały słabiej, ale jak już powiedziałam – mój zespół nie pozwolił Rumunkom na rozwinięcie skrzydeł.

Bez złośliwości powiedzieć muszę, że rumuński zespół przypominał jeden z najsłabszych zespołów ubiegłego sezonu ORLEN Ligi.

– A ja również bez złośliwości jeszcze raz podkreślę, że nasze przeciwniczki zagrały to, na co im pozwoliłyśmy. Może z obserwacji z boku gra mistrza Rumunii mogła wyglądać słabo. Prawda jest jednak taka, że nasza silna zagrywka paraliżowała konstruowanie kontrataków przez przyjezdne. Z innej strony też trzeba wspomnieć nasz przegrany mecz z Chemikiem, gdzie bardzo chciałyśmy, a nic nam nie wychodziło, może Rumunki też miały słabszy dzień. Jest to przecież zespół, który umie grać w siatkówkę i prezentuje niezły poziom tej dyscypliny sportu.

Już w niedzielę podejmiecie u siebie Polski Cukier Muszyniankę z Muszyny, zespół, w którym – podobnie jak u was – doszło do licznych zmian kadrowych.

W tym sezonie nie ma słabych drużyn w lidze. Ktoś może powie, że to nie ta sama Muszynianka co przed rokiem, że to słabsza Muszynianka niż w poprzednim sezonie. Jeśli ktoś tak uważa, to jest w dużym błędzie. Obecna liga jest bardzo wyrównana i tutaj każdy może wygrać z każdym.

By wygrać więc z Muszynianką, natychmiast po dzisiejszym spotkaniu trzeba ustalać taktykę, która zaprowadzi do kolejnego zwycięstwa.

– Mamy trzy dni do meczu i będziemy musiały jak najlepiej je wykorzystać na treningach. Powiem tak, jeszcze nie zeszłyśmy do szatni po jednym meczu, a już czas koncentrować się na kolejny. Z Muszynianką zagramy tak jak dzisiaj, zespołowo. Jeśli dzisiaj były drobne przestoje w naszej grze, to zapewniam, że je wyeliminujemy i w niedzielę zagramy na sto albo i więcej procent.

Fizjoterapeuci przez najbliższe dni będą mieć pełne ręce roboty.

– Musimy szybko zregenerować siły i tak właśnie można powiedzieć. Jest co prawda początek sezonu, a do naszego zespołu zaczynają pukać kontuzje. Mamy trochę pod górkę jeśli chodzi o zdrowie. Tym bardziej cieszy mnie zwycięstwo odniesione nad Stiintą Bacau i ja w tym miejscu dziękuję dziewczynom, że dałyśmy radę.

Czego, w takim razie, w imieniu czytelników Strefy Siatkówki życzyć atakującej Tauronu MKS-u z Dąbrowy Górniczej?

– Po pierwsze zdrowia, po drugie zdrowia i po trzecie tego samego. Poproszę o takie życzenia nie tylko dla mnie, ale dla całego mojego zespołu.

* rozmawiał Mirek Stroński (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved