Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jakub Jarosz: Z dnia na dzień jest lepiej

Jakub Jarosz: Z dnia na dzień jest lepiej

fot. Lotos Trefl Gdańsk

Jakub Jarosz po czasie spędzonym w lidze włoskiej powrócił do PlusLigi. - Jest w niej duża grupa młodych zawodników wchodzących do seniorskiej siatkówki na najwyższym poziomie i prezentujących się bardzo fajnie - mówi o swoich spostrzeżeniach po powrocie.

Jakub Jarosz jest jedynym zawodnikiem Lotosu Trefla, który występuje w pierwszej reprezentacji Polski. Ze względu na mecze podczas mistrzostw Europy atakujący zjawił się na treningu drużyny dopiero na początku października. – Dołączyłem do zespołu najpóźniej. W pierwszym tygodniu ligowym czułem jeszcze potrzebę zgrania się w pewnych elementach, ale z dnia na dzień jest lepiej – mówi Jarosz, który w poniedziałek sięgnął po pierwszy tytuł MVP spotkania w gdańskich barwach.

Problemy mogą jednak pojawić się w trakcie rozgrywek, gdyż podczas wakacji siatkarz miał jedynie pięć dni urlopu. W dodatku nie wykorzystał ich na odpoczynek, a na… przeprowadzkę. – Nie wiem, jak to się odbije na mojej formie. Czasem wychodzą pewne kontuzje, tak jak u Łukasza Żygadły czy innych zawodników. Mam nadzieję, że mnie nic takiego nie dotknie i będę mógł utrzymać formę przez cały sezon – twierdzi atakujący, który po przyjeździe do Lotosu Trefla stara się odciąć nieco od wiadomości związanych z kadrą siatkarzy, która zawiodła podczas mistrzostw Europy rozgrywanych m.in w naszym kraju.

Podczas mojej nieobecności w PlusLidze zmieniło się kilka rzeczy. Na pewno jest ona większa o dwa zespoły, a do tego została zamknięta. Udało mi się już także zauważyć, że jest w niej duża grupa młodych zawodników wchodzących do seniorskiej siatkówki na najwyższym poziomie i prezentujących się bardzo fajnie – mówi Jarosz.To bardzo sympatyczne przeżycie wrócić po dwóch latach do polskiej ligi i spotkać ponownie znajome twarze. Jedynym mankamentem jest wynik pierwszego spotkania, którego nie udało się wygrać. Aczkolwiek nawet bez zwycięstwa mogliśmy pozytywnie patrzeć w przyszłość – dodaje.



W ostatnich latach, które spędził we Włoszech, z hal PlusLigi, podczas meczów, najczęściej odwiedzał Ergo Arenę. Wszystko ze względu na występy w reprezentacji Polski. Dzięki temu bardzo dobrze poznał obiekt leżący na granicy Gdańska i Sopotu. – Lubię każdą z polskich hal, gdyż atmosfera w nich jest zawsze wspaniała. To dobrze działa na zawodników. W Gdańsku obiekt jest piękny, nowoczesny, więc ciężko, aby się w nim nie grało dobrze. Jest on przyjazny dla siatkówki – uważa Jarosz, którego w poniedziałek widzowie gorąco oklaskiwali w Ergo Arenie.

Autor: Marcin Dajos, więcej w serwisie trojmiasto.pl

źródło: sport.trojmiasto.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved