Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Mistrz Polski rozpoczyna europejską przygodę pod wieżą Eiffla

LM: Mistrz Polski rozpoczyna europejską przygodę pod wieżą Eiffla

fot. archiwum

Mistrzowie Polski meczem w Paryżu rozpoczną tegoroczne rozgrywki Ligi Mistrzów. Rywalami podopiecznych Andrzeja Kowala będą zawodnicy Paris Volley, drużyny wicemistrzów Francji, która wraca po kilkuletniej przerwie do europejskich pucharów.

Resovia jest jednym z trzech polskich zespołów reprezentujących Polskę w Lidze Mistrzów, natomiast to ośmiokrotni mistrzowie Francji, a po ostatnim sezonie srebrni medaliści tamtejszej ligi rozpoczną te elitarne rozgrywki europejskie na własnym parkiecie. W grupie, gdzie rywalami rzeszowian oprócz Paris Volley będą ekipy Budvanska Rivijera Budva oraz Jihostroj Ceske Budejovice, drużyna z Francji wydaje się najgroźniejszym rywalem do zajęcia po tej fazie pierwszej lokaty w zestawieniu C. – To spotkanie także nie będzie łatwe – Paris Volley jest dobrą drużyną, ale musimy zrobić wszystko, by zdobyć jak najwięcej punktów, by zająć pierwsze miejsce w grupie – zapewnił w rozmowie ze Strefą Siatkówki Paul Lotman.

Rzeszowianie intensywnie przygotowywali się do sezonu zarówno PlusLigi, jak i Ligi Mistrzów, a rozpoczęli go bardzo dobrze. Ekipa z Podkarpacia po dwóch kolejkach polskiej ligi lideruje tabeli. Podopieczni Andrzeja Kowala mieli co prawda nie najtrudniejszych rywali, bo dwóch beniaminków PlusLigi – BBTS i Czarnych, ale w starciu o Superpuchar Polski pokonali już wicemistrzów naszego kraju – ZAKSĘ. Rzeszowianie zdają sobie sprawę z szans, jakie daje im nie najcięższa grupa. – Mamy jedną z najlepszych, najdogodniejszych grup (śmiech), zatem musimy wykorzystać tę szansę. Musimy rozpocząć od zwycięstwa, wygrywać mecze i awansować do kolejnej rundy z pierwszej lokaty – przyznał amerykański przyjmujący mistrzów Polski, który był jednym z głównych aktorów ostatniego meczu w Radomiu, wspólnie z Schoepsem prowadząc swój zespół do zwycięstwa. Jak na razie w zespole z Podkarpacia nie wykreował się główny lider, raz inicjatywę przejmuje Achrem, niedługo potem grze mistrzów Polski przewodzą wspomniani Schoeps i Lotman. Trener Kowal ma stworzony mocny trzon drużyny, na którym może oprzeć grę rzeszowskiego teamu.

To nie będzie pierwsze starcie Resovii z zespołem z Paryża. W sezonie 2009/2010, kiedy to rzeszowianie debiutowali w rozgrywkach Ligi Mistrzów, ekipa z Podkarpacia trafiła na Francuzów w rozgrywkach grupowych. Wtedy też pierwszy pojedynek (2. kolejka spotkań) odbywał się na francuskim terenie, a rzeszowianie wygrali go 1:3, w setach 26:24, 21:25, 20:25, 21:25. Rewanż zakończył się po pięciosetowej walce (25:21, 21:25, 20:25, 25:17, 10:15) na korzyść rywali. W szeregach ekipy prowadzonej przez trenera Doriana Rougeyron jest kilku dobrze znanych w Polsce zawodników, m.in. rozgrywający Guilermo Hernan, który jeszcze w ubiegłym sezonie bronił barw AZS-u Olsztyn czy Estończyk Ardo Kreek – siatkarz m.in. Jadaru Radom czy Politechniki Warszawskiej. Ważnym punktem zespołu jest Serb Marco Ivović, na którego podopieczni Andrzeja Kowala będą musieli uważać najbardziej. Wydaje się, że paryski klub, który od sezonu 2009/2010, w którym mierzył się z rzeszowianami, nie występował w europejskich pucharach, nie jest najgroźniejszym rywalem Resovii. Co ważne sztab szkoleniowy mistrzów Polski będzie mógł oprzeć się na materiałach z gry Hernana w AZS-ie, dobrze znany w Rzeszowie styl gry rozgrywającego wicemistrzów Francji z pewnością znacznie ułatwi ustalenie taktyki na to spotkanie. Na korzyść rywali będzie z pewnością przemawiał fakt rozegrania już kilku meczów w tym sezonie. Paris Volley po czterech kolejkach ma na swoim koncie dwie wygrane 3:1, jedną 3:2 oraz porażkę w tie-breaku, która przydarzyła się Francuzom w ostatnim wyjazdowym pojedynku z GFCA Ajaccio.



Wydaje się, że dla mistrzów Polski Paris Volley jest dość wygodnym rywalem i pierwszy pojedynek w tym sezonie powinien przynieść komplet punktów podopiecznym Andrzeja Kowala. Wydaje się również, że pojedynek o Superpuchar Polski z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, może o małym prestiżu, ale ciężki i z wieloma zwrotami akcji pomógł rzeszowianom złapać ten dryg, którego nie raz brakuje na początku sezonu. Renoma mistrza Polski również powinna mieć tutaj znaczenie. Zatem z zaciekawieniem będzie można zasiąść przed telewizorami i obserwować grę złotych medalistów polskiej ligi.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved