Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Wychowanek Czarnych Radom w belgijskm Fixit Kalmpthout

Wychowanek Czarnych Radom w belgijskm Fixit Kalmpthout

fot. archiwum

21-letni Jakub Sroczyński, po 10 latach gry w barwach Czarnych Radom, podpisał kontrakt z belgijskim Fixit Kalmpthout. - Uznałem, że pora na zmiany i chciałbym spróbować czegoś nowego w swoim życiu - przyznał zawodnik.

Przedstaw nam szerzej, z kim podpisałeś kontrakt oraz na jak długo związałeś się z nową drużyną?

Jakub Sroczyński: Podpisałem umowę z klubem Fixit Kalmpthout. Jest to bardzo młoda drużyna, ale z dużymi ambicjami. Cała otoczka wokół klubu jest naprawdę przyjemna. Zostałem bardzo miło przyjęty przez wszystkich członków klubu, zaczynając od zarządu, przez zawodników i obsługę. Od pierwszej wizyty w klubie czułem się potrzebny, a tego brakowało mi w Radomiu. Wszyscy zawodnicy to Belgowie, trenerem jest Holendrem, ale na szczęście wszyscy mówią bardzo dobrze po angielsku, więc z komunikacją nie ma problemów. Treningi prowadzone są również po angielsku. Umowa podpisana jest do końca aktualnego sezonu, który zakończymy w maju.



Miałeś opcję gry w Młodej Lidze. Dlaczego szukałeś czegoś za granicą?

Co do gry w Młodej Lidze, niestety nie wyglądało to tak kolorowo. Rozpocząłem przygotowania ze wszystkimi chłopakami w połowie sierpnia. Trenowałem naprawdę ciężko i rzetelnie przez cały okres przygotowawczy, ale wyczuwałem, że jestem pomijany przez trenera Skroka przy okazji sparingów i zaczęło mnie to lekko niepokoić. Zapytałem oczywiście, dlaczego nie dostałem szansy jak moi koledzy, a w odpowiedzi dostałem informację, że trener Skrok brał pod uwagę tych, których zna, z którymi już pracował i że na mojej pozycji jest kogo w klubie szkolić. Nie będę ukrywał, że był to kolejny cios w plecy dla mnie, ponieważ spędziłem w Czarnych dziesięć lat swojego życia, od „kurczaka” do seniora i jestem mocno z Czarnymi związany. Po tej rozmowie uznałem, że pora na zmiany i chciałbym spróbować czegoś nowego w swoim życiu, a przede wszystkim udowodnić wielu osobom, że za wcześnie zostałem skreślony z siatkarskiego środowiska.

Ktoś namówił cię do wyjazdu w poszukiwaniu klubu?

Do wyjazdu nikt mnie nie namawiał, była to moja własna decyzja. Chciałem przede wszystkim mieć możliwość rozwoju, której Radom niestety mi przez ostatnie 1,5 roku nie dał. Nawiązałem kontakt z managerem mojego obecnego zespołu, dostałem zaproszenie na treningi. Dogadaliśmy kwestie finansowe i tak zostałem zawodnikiem klubu z Kalmpthout. Jestem z tego niesamowicie zadowolony.

Będziesz teraz grał w nowym kraju, zespole. Jakie zatem są twoje cele?

Moim głównym celem na ten sezon jest to, żeby jak najwięcej się ogrywać, ponieważ po rozmowach z zarządem klubu wiem, że wielu zawodników we wcześniejszych latach wybiło się wyżej właśnie poprzez dobrą grę w Fixit. Otrzymałem niesamowitą szansę od władz klubu i ogromny kredyt zaufania, który zamierzam spłacić, jak najlepiej będę potrafił. Moja drużyna współpracuje z teamem Precura Antwerpen, jest to trzecia drużyna poprzedniego sezonu w Belgii i dzięki temu mam możliwość trenowania z nimi oraz stopniowego wchodzenia na najwyższy poziom siatkówki w Belgii. Mam nadzieję, że ominą mnie kontuzje i udowodnię pewnym osobom w Radomiu, że warto było dać mi szansę.

*Rozmawiał Adam Kurasiewcz

źródło: RadomSport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved