Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Sopocianki rozpoczynają walkę w europejskich pucharach

LM: Sopocianki rozpoczynają walkę w europejskich pucharach

fot. orlenliga.pl

Siatkarki Atomu Trefla Sopot zainaugurują jutro rywalizację w Lidze Mistrzyń. Ich pierwszym przeciwnikiem będzie Dinamo Bukareszt. Jeśli podopieczne Teuna Buijsa myślą o wyjściu z grupy, to powinny przywieźć komplet punktów z Rumunii.

Mistrzynie Polski trafiły do grupy C, której bezsprzecznym faworytem będzie Vakifbank Stambuł. Druga lokata jest jak najbardziej w zasięgu zespołu z Pomorza. Jednak aby awansował on do kolejnej rundy zmagań, musi wykazać wyższość nad rumuńskim Dinamem Bukareszt oraz belgijskim Gent Dames. To właśnie z pierwszą z tych ekip sopocianki zagrają na inaugurację europejskich rozgrywek. – Nasza grupa jest ciekawa. Absolutny faworyt to oczywiście Vakifbank, który wygrał Ligę Mistrzów w ubiegłym sezonie. Pozostali nasi rywale dysponują może mniejszym potencjałem, ale grają bardzo niewygodną siatkówkę. Gra Gent Dames opiera się przede wszystkim na szybko wyprowadzanych akcjach, zaś atutem rumuńskiej drużyny jest mocna, siłowa gra oraz zaangażowanie. Czeka nas trudna walka o drugie miejsce w grupie, ale uważam, że to miejsce na zakończenie rozgrywek grupowych będzie należeć do nas – mówił niedawno na łamach GW Buijs. – Poprzednie dwa występy w Lidze Mistrzyń były dla zespołu dobre. Także w tym roku chciałybyśmy pokazać się z jak najlepszej strony i wygrać wszystko, co na dzień dzisiejszy jest w naszym zasięgu. Na każdy mecz wychodzimy po to, by go wygrać i uważam, że z takim nastawieniem w połączeniu z dobrą grą możemy powalczyć nawet z najlepszymi zespołami – dodała Anna Podolec.

Wprawdzie początek ORLEN Ligi nie był udany dla „Atomówek”, bowiem przegrały one z Chemikiem Police 0:3, ale następnie uporały się z MKS-em Dąbrowa Górnicza oraz Muszynianką Muszyna, co wskazuje na to, iż ich forma rośnie. Ale czy będzie na tyle wysoka, aby pokonać na wyjeździe podopieczne Mariana Constantina? Rumuńska drużyna wcale nie musi być przysłowiowym chłopcem do bicia, bowiem po trzech kolejkach przewodzi rodzimej ekstraklasie. Wykazała już wyższość nad Rapidem Bukareszt, VC Unic LPS Piatra Neamt i CSM Targoviste, nie tracąc nawet seta. Trzy triumfy sprawiły, że obecnie jest liderem rumuńskiej ekstraklasy. Warto przypomnieć, iż zespół Dinama już w poprzednim sezonie rywalizował z najlepszymi klubowymi teamami Starego Kontynentu. Wówczas okazał się słabszy od Galatasaray Stambuł i Yamamay Busto Arsizio, ale wyprzedził w grupie ASPTT Mulhouse.

Drużyna z Bukaresztu zbudowana jest w dużej mierze z rodzimych zawodniczek, wśród których próżno szukać gwiazd światowego formatu. Znalazło się w niej miejsce dla czterech zagranicznych siatkarek. Bezsprzecznie najjaśniejszym punktem Dinama jest doświadczona, amerykańska libero – Nicole Davies, która już z niejednego siatkarskiego pieca chleb jadła. W zespole znajdują się także trzy reprezentantki Bułgarii, które brały udział zarówno w World Grand Prix, jak i w mistrzostwach Europy. Mowa o: Marii Karakaszewej (przyjmująca), Dianie Nenowej (rozgrywająca) i Tswetelinie Żarkowej (środkowa).



Czy zatem sopocianki udanie rozpoczną rywalizację w europejskich pucharach i wrócą z Rumunii z kompletem punktów? A może podopieczne trenera Constantina zaskoczą czymś wicemistrzynie Polski i sprawią niespodziankę? Wszystko okaże się już jutro.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved