Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > W. Fojucik: Każdy trening sprawia mi ogromną radość i przyjemność

W. Fojucik: Każdy trening sprawia mi ogromną radość i przyjemność

fot. Dariusz Stoński

- Siatkówka to wiele wyrzeczeń, godziny ciężkiej pracy, ale przecież ja to kocham - mówiła Weronika Fojucik. Przyjmująca drugoligowego Pałacu Bydgoszcz podsumowała starcie z policzankami i opowiedziała, dlaczego siatkówka stała się jej sposobem na życie.

W ORLEN Lidze zawodniczki potrafią podwójnie mobilizować się na mecze „na szczycie”. Czy podobnie rzecz miała się u was przed sobotnim starciem z Chemikiem Police? Jak by nie patrzeć, zmierzył się pierwszy i drugi zespół w tabeli.

Weronika Fojucik:Na każdy mecz podwójnie się mobilizujemy, bez względu na to, czy przeciwnik jest z końca tabeli, czy też z początku – jak Chemik Police. Zawsze staramy się grać na pełnych obrotach. Jesteśmy młodym zespołem i nie chcemy, żeby nas lekceważono ze względu na wiek.

W sobotę miała pani problemy ze skutecznością w ataku. Czy wpływ na taki stan rzeczy miało obciążenie zagrywką? Szczególnie w drugiej części meczu rywalki posyłały na panią niemal wszystkie piłki z pola serwisowego.



Zgodzę się z opinią, iż miałam problemy. Ciężko byłoby tego nie dostrzec. Być może rywalki przygotowały taką taktykę, aby wyeliminować mnie z ataku poprzez posyłanie w moją strefę boiska zagrywek. Po części sztuka ta udała się przeciwniczkom. Jednakże najważniejsze jest zwycięstwo i fakt, że zapisałyśmy na swoim koncie dwa punkty.

Obserwując waszą grę na boisku, można zauważyć, że jest pani mentalną liderką zespołu.

Miło mi słyszeć taką opinię. Nie uważam się jednak za taką osobę. Po prostu na każdym kroku staram się motywować dziewczyny do walki.

Wierzy pani, że dobra gra w drugim zespole Pałacu pomoże dostać się do zespołu seniorskiego?

Mam taką nadzieję, lecz zdaję sobie sprawę, że przede mną długa i trudna droga. Tak naprawdę dopiero drugi miesiąc gram na przyjęciu, więc nadal uczę się tej pozycji. Chciałabym w przyszłości zagrać w seniorskiej drużynie Pałacu Bydgoszcz. Na tę chwilę skupiam się jednak jedynie na rozgrywkach juniorskich i rywalizacji w drugiej lidze.

Odbiegnijmy trochę od tematu drugiej ligi. W jakiej lidze w przyszłości, już jako seniorka, chciałaby pani grać?

Marzeniem każdej zawodniczki jest dostanie się do jak najwyższej klasy rozgrywkowej, a więc – w polskim przypadku – ORLEN Ligi. Aktualnie nie myślę jednak o przyszłości. Pozostały mi dwa lata gry w juniorkach i to jest dla mnie priorytetem.

Ma pani ulubioną siatkarkę, siatkarza albo innego sportowca, który jest dla pani autorytetem?

Zdecydowanie moim autorytetem jest Małgorzata Glinka-Mogentale. To jedna z najlepszych siatkarek na świecie. Jest dla mnie przykładem ciężkiej pracy i wytrwałości. Na każdym kroku staram się pójść w jej ślady. Ma bardzo twardy i ambitny charakter. Cały czas dążę do tego, aby być chociażby w małym stopniu tak dobrą zawodniczką, jak pani Małgorzata.

Potrafiłaby pani powiedzieć, dlaczego to właśnie siatkówka stała się planem na przyszłość?

Dlaczego? Sama nie wiem… Pochodzę z dość małego miasteczka i już na lekcjach wf-u w podstawówce wszyscy mówili, że jestem wysoka i powinnam pójść na trening piłki siatkowej, aby zobaczyć, jak ten sport wygląda. Bardzo mi się spodobało i tak to wszystko się zaczęło. Na początku była to tylko zabawa, lecz z czasem uświadomiłam sobie, iż to może być mój sposób na życie. Siatkówka to wiele wyrzeczeń, poświęceń, godziny ciężkiej pracy, ale przecież ja to kocham. Każdy trening sprawia mi ogromną radość i przyjemność. Wszystkie mecze traktuje jak święto, które trzeba odpowiednio celebrować, najlepiej wygranym meczem.

* rozmawiał Szymon Łożyński (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved