Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Pierwsze zwycięstwo i pierwsze punkty gdańszczan

PlusLiga: Pierwsze zwycięstwo i pierwsze punkty gdańszczan

fot. 058sport.pl

Pierwsze punkty w tym sezonie zdobyli siatkarze z Gdańska. Podopieczni Radosława Panasa w 2. kolejce spotkań 3:1 pokonali bydgoski Transfer, który do tej pory nie ma jeszcze zaliczki punktowej. Lotos Trefl przesunął się na 7. miejsce w tabeli PlusLigi.

Pierwszy punkt w nowym sezonie na własnej hali zdobył nowy nabytek Lotosu Trefla Gdańsk, Maciej Zajder, udanym atakiem ze środka siatki. Był to początek budowania przez gospodarzy bezpiecznej przewagi, która na pierwszej przerwie technicznej wynosiła trzy punkty (8:5). W międzyczasie dwukrotnie zablokowany został atakujący bydgoszczan, Bartosz Janeczek. Po powrocie na boisko gospodarze kontynuowali swoją skuteczną grę, nie dając swoim przeciwnikom okazji do odrobienia strat, a ci razili zwłaszcza brakiem skuteczności w atakach ze skrzydeł. Przy wyniku 17:12 dla Lotosu Trefla Gdańsk w szeregi gospodarzy wkradło się rozluźnienie, co zaowocowało odrobieniem części strat przez podopiecznych Mariana Kardasa (19:17). W tym miejscu należy zaznaczyć, że znaczne ożywienie w szeregach gości wniosła zmiana Marcina Walińskiego za Yassera Portuondo. Taki obrót spraw zapowiadał interesującą końcówkę i taka rzeczywiście ona była. Gdańszczanie jednak nie dali wyrwać sobie zwycięstwa w premierowej partii, którą udanym atakiem zakończył ten, który w podobny sposób ją rozpoczął. Skutecznie ze środka atakował Maciej Zajder i pierwszy set zakończył się wynikiem 25:22 dla Lotosu Trefla.

Początek drugiej odsłony to kontynuacja bardzo dobrej gry gospodarzy. Lotos Trefl bardzo szybko odskoczył swoim przeciwnikom na cztery punkty, co zawdzięczać mogli zwłaszcza skutecznej grze Jakuba Jarosza oraz swoich środkowych (8:4). Ponadto goście mieli wyraźny problem ze sforsowaniem równego bloku gdańszczan, choć Marcinowie, Wika oraz Waliński, robili co mogli. Bydgoskiej ekipie brakowało wsparcia ich atakującego, trzeba przyznać, że Bartosz Janeczek nie grzeszył skutecznością. Z kolei po drugiej stronie siatki szalał wspominany Jarosz, który praktycznie w pojedynkę rozbijał ekipę Transferu. Trener Marian Kardas próbował ratować swój zespół, biorąc czas na żądanie, jednak nic nie mogło powstrzymać w tej partii rozpędzonych gospodarzy. Koncert efektownych obron i skutecznych ataków w ich wykonaniu trwał nieprzerwanie do końca drugiego seta, którego udanym zbiciem ze skrzydła zakończył Wojciech Żaliński (25:18).

Po powrocie z dziesięciominutowej przerwy obie drużyny przystąpiły do trzeciej partii ze sporym animuszem, co zaowocowało wyrównanym początkiem tego seta. Transfer Bydgoszcz znacznie poprawił grę w bloku i zagrywce oraz nareszcie skuteczniej zaczął grać Bartosz Janeczek. Do tego mylić zaczęli się siatkarze Lotosu Trefla, co przy stanie 18:12 dla gości zmusiło trenera Radosława Panasa do rotacji w składzie. Roberta Milczarka zmienił Krzysztof Wierzbowski, jednak nie było to „wejście smoka”, gdy już na wejście został ustrzelony zagrywką, a parę chwil później efektownie zablokowany. Gdańszczanie sprawiali wrażenie wyraźnie zaskoczonych takim obrotem spraw i nie byli w stanie w żaden sposób odwrócić losów tego seta, który nieuchronnie musiał zakończyć się zwycięstwem rozpędzonych bydgoszczan. Tak też się stało i goście mogli cieszyć się z wysokiego zwycięstwa w trzeciej partii (25:16).



Czwartą partię od asa serwisowego Jakuba Jarosza rozpoczęli gdańszczanie, jednak ich trzy kolejne błędy własne pozwoliły nabrać wiatru w skrzydła siatkarzom bydgoskiego Transferu, którzy wciąż mieli nadzieję na pierwsze punkty w sezonie 2013/2014. Na pierwszą przerwę techniczną oba zespoły schodziły przy wyniku 8:6 dla Transferu, po udanym ataku z drugiej linii Marcina Walińskiego. Po powrocie na boisko gra znów stała się bardzo wyrównana, a po asie serwisowym Wojciecha Żalińskiego siatkarze Lotosu Trefl znaleźli się na minimalnym prowadzeniu (13:12). Od tego momentu oba zespoły, niczym wytrawni bokserzy, szły cios za cios, aż do momentu, gdy udanym blokiem popisał się Grzegorz Łomacz i przewaga gdańszczan wzrosła do dwóch oczek (19:17). Gdy prowadzenie podopiecznych Radosława Panasa wynosiło już nawet trzy punkty (22:19), wydawało się, że Lotosowi nie może przydarzyć się już nic złego, jednak ambitni bydgoszczanie nie zamierzali się poddawać i udało im się znacznie zmniejszyć straty (22:21). Emocjonującą końcówkę na swoją korzyść ostatecznie rozstrzygnęli gdańszczanie, którzy, dzięki powtórce w systemie challenge, mogli wraz ze swoimi kibicami cieszyć się ze zgarnięcia pełnej puli punktów – 25:22 dla Lotosu Trefla Gdańsk w czwartym secie oraz 3:1 w całym meczu.

Najbardziej wartościowym zawodnikiem spotkania wybrano atakującego gdańszczan, Jakuba Jarosza.

Lotos Trefl Gdańsk – Transfer Bydgoszcz 3:1
(25:22, 25:18, 16:25, 25:22)

Składy zespołów:
Trefl: Żaliński (16 punktów), Łomacz (2), Jarosz (18), Gawryszewski (12), Zajder (12), Milczarek (4), Rusek (libero) oraz Mikołajczak, M’Baye, Wierzbowski (1) i Stępień
Transfer: Portuondo (1), Wika (10), Jurkiewicz (6), Zniszczoł (6), Salas (4), Janeczek (14), Bonisławski (libero) oraz Waliński (15), Wieczorek i Nowakowski

Zobacz również:
Wyniki 2. kolejki spotkań oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved