Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Patrycja Polak: Już tworzymy kolektyw, a będziemy monolitem

Patrycja Polak: Już tworzymy kolektyw, a będziemy monolitem

fot. Łukasz Krzywański

- Jesteśmy w czubie tabeli i do kolejnych meczów możemy przystępować w roli faworyta, co dodatkowo nas mobilizuje do pokazania jak najlepszej gry - o krajobrazie w Impelu Wrocław po trzech zwycięstwach z rzędu opowiada przyjmująca zespołu, Patrycja Polak.

Trzecie zwycięstwo bez straty seta i pozycja lidera. Impel notuje znakomity początek sezonu.

Patrycja Polak: Jest to dla nas bardzo dobre otwarcie. Akurat ja jestem jedną z tych zawodniczek, które doskonale pamiętają, jak rozpoczęłyśmy ligę przed rokiem. Wtedy było zupełnie odwrotnie, więc teraz jesteśmy podwójnie szczęśliwe – zarówno z wygrywanych kolejnych spotkań, jak i z tego, że wyciągnęłyśmy wnioski z tamtych doświadczeń.

Nawiązałaś do wydarzeń sprzed roku – wtedy po trzech spotkaniach miałyście dwa punkty i jedno zwycięstwo po tie-breaku na koncie, co powodowało, że Impel musiał od początku gonić resztę stawki. Teraz do kolejnych spotkań przystępujecie z pozycji lidera, co powoduje duży komfort…



Jesteśmy w czubie tabeli i do kolejnych meczów możemy przystępować w roli faworyta, co dodatkowo nas napędza i mobilizuje do pokazania jak najlepszej siatkówki. Same sobie udowadniamy też naszą wartość i to, że już teraz jesteśmy mocne, mimo że wciąż się zgrywamy, i wiemy, że nasza forma będzie szła w górę. Mamy komfort pracy i przygotowań do kolejnych spotkań, w których postaramy się podtrzymać dobrą passę.

Na początku sezonu gracie z rywalami teoretycznie słabszymi. Nadchodzą jednak potyczki z Atomem Treflem Sopot i Tauronem Dąbrowa Górnicza, które będą prawdziwym sprawdzianem siły dla Impelu.

Te spotkania pokażą, na jakim etapie obecnie się znajdujemy i jak radzimy sobie z presją, którą wywiera na nas przeciwnik. Dotychczasowe mecze układają się nam bardzo dobrze od samego początku, co pozwala kontrolować spotkanie. Z zespołami, które mają takie same aspiracje w lidze jak my, tak łatwo nie będzie i wówczas zobaczymy, na co naprawdę nas stać.

W tym roku macie terminarz ustawiony w taki sposób, że na początku gracie z tymi teoretycznie słabszymi rywalami, zaś na koniec ze ścisłą czołówką. To dla was korzystny układ gier?

Może skupmy się na plusach tej sytuacji (śmiech). Na pewno dzięki temu, że na początku nie gramy od razu z Chemikiem czy Atomem, możemy obecnie poprawić nasze zgranie, trener ma również okazję do sprawdzenia różnych ustawień i konfiguracji zespołu. Przy meczach z najsilniejszymi przeciwnikami na takie eksperymenty nie będzie już czasu. Uważam zatem, że dla naszej drużyny ten terminarz jest bardzo korzystny.

Dziś Katarzyna Mroczkowska wyszła na środku siatki. Jak przedstawia się sytuacja ze zdrowiem nominalnych środkowych w zespole?

Rzeczywiście mamy małe problemy kadrowe na tej pozycji. Dwie środkowe borykają się z urazami, stąd Kasia Mroczkowska, która na początku swojej kariery występowała na środku, wróciła na dawną pozycję i uzupełniła tę lukę. Na temat Moniki ukazała się oficjalna informacja, a Makare ma drobne problemy i wkrótce powinna ponownie być z nami na parkiecie.

Wygląda na to, że Impel bazuje na uniwersalności Katarzyny Mroczkowskiej, która poza libero sprawdziła już wszystkie pozycje.

Kasia jest bardzo uniwersalną zawodniczką i cieszymy się, że mamy w naszym zespole kogoś, na kogo zawsze możemy liczyć.

Mimo że na środku siatki macie chwilowe kłopoty kadrowe, to jednak Impel imponuje głębią składu w tym sezonie. Każde z trzech wygranych spotkań rozpoczęłyście inną szóstką.

Mamy bardzo wyrównany skład i każda z nas pali się do gry, więc rywalizacja jest zacięta i podwyższa nasz poziom. Dzięki temu, że mamy tę świadomość, że w każdej chwili ktoś z ławki może wejść i pomóc nam w trudnym momencie odwrócić losy seta czy meczu, gra nam się o wiele łatwiej. Taki komfort psychiczny jest bardzo ważny. Tworzymy fajny kolektyw, a z każdym zwycięstwem i jeszcze większym zgraniem to będzie coraz silniejszy monolit.

Patrycja Polak jeszcze dwa lata temu przyjeżdżała tutaj jako siatkarka Pałacu Bydgoszcz i wbijała piłki w parkiet Impelu. Dziś jesteś po drugiej stronie. Jak się czułaś w potyczce z byłymi koleżankami?

Zawsze będę czuła sentyment do klubu z Bydgoszczy, bo tam rozpoczynałam swoją przygodę z seniorską siatkówką. Bardzo miło wspominam okres gry w tym zespole i takie mecze to zawsze dodatkowe emocje. Cieszę się, że mogłam spotkać się z dziewczynami i trenerem Gąsiorem, z którym długo współpracowałam.

Lider z Wrocławia jedzie za tydzień do Legionowa na spotkanie z Siódemką po kolejne 3:0?

Zrobimy wszystko, by wygrać, a czy znów nam się to uda w tak dobrym stosunku, to już zobaczymy po meczu. Chcemy zwyciężyć i do pojedynku z Sopotem przystąpić z pierwszego miejsca w tabeli.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved