Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Michał Błoński: Najważniejsze, że wygraliśmy końcówki

Michał Błoński: Najważniejsze, że wygraliśmy końcówki

fot. archiwum

- Od drugiego seta zaczęliśmy popełniać nieco mniej błędów. Z kolei przeciwnik się trochę rozregulował. Być może rywale myśleli, że po pierwszym gładko wygranym secie cały mecz będzie dla nich taki łatwy - mówi przyjmujący BBTS-u, Michał Błoński.

Hala pod Dębowcem okazała się szczęśliwa dla podopiecznych Janusza Bułkowskiego, którzy w miniony weekend ograli w niej siatkarzy AZS-u Politechnika Warszawska, choć początek spotkania na to nie wskazywał. – Niezbyt dobrze weszliśmy w mecz. Od drugiego seta zaczęliśmy popełniać nieco mniej błędów. Z kolei przeciwnik się trochę rozregulował. Być może rywale myśleli, że po pierwszym gładko wygranym secie cały mecz będzie dla nich taki łatwy. Na szczęście my zaczęliśmy grać lepiej, a dzięki temu udało nam się przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść – powiedział Michał Błoński. – Jest to nasza pierwsza wygrana w tym sezonie, więc bardzo się z niej cieszymy. Jednak mecz mógłby równie dobrze skończyć się naszą porażką 1:3. Najważniejsze, że wygraliśmy końcówki, bo w Rzeszowie w decydujących momentach pierwszego seta prowadziliśmy, a jednak nie udało nam się go rozstrzygnąć na naszą korzyść – dodał przyjmujący BBTS-u Bielsko-Biała.

Spotkanie nie było jednak porywającym widowiskiem, a obie drużyny grały w nim falami. W dodatku udane akcje przeplatane były sporą ilością prostych błędów. Wystarczy wspomnieć, iż obie drużyny łącznie popełniły ich prawie 60. – Był to bardzo nerwowy mecz zarówno z jednej, jak i z drugiej strony, ponieważ obu zespołom bardzo zależało na zwycięstwie. Może stąd wzięła się tak duża liczba błędów własnych – zastanawiał się Błoński. Spore kłopoty ekipa z Beskidów miała także w przyjęciu. Skuteczność w tym elemencie przekroczyła niewiele ponad 30%. Trener Bułkowski długo rotował składem, aż w końcu postawił na duet Błoński/Bućko. – Przyjęcie jest bardzo technicznym elementem, ciężkim do wytrenowania. Potrzeba wiele pracy, aby on dobrze funkcjonował. Akurat w tym meczu siatkarze Politechniki sprawili nam ogromne problemy swoją zagrywką. Jednak kłopoty w przyjęciu po części udało nam się zniwelować dobrą grą w ataku – zaznaczył przyjmujący beniaminka.

Teraz przed bielszczanami starcie z wicemistrzem Polski, który jednak przegrał w miniony weekend z akademikami z Olsztyna, a w środku tygodnia czeka go jeszcze starcie w Lidze Mistrzów. – ZAKSA ma szeroką kadrę. Każdy z zawodników grających w Kędzierzynie-Koźlu prezentuje wysoki poziom. Jest to zespół, który aspiruje do miejsc medalowych nie tylko w PlusLidze, ale także w Lidze Mistrzów – powiedział Błoński. – My na pewno nie stoimy na straconej pozycji, choć zdajemy sobie sprawę, że w każdym meczu musimy grać na 110% swoich możliwości, aby nawiązywać wyrównaną walkę z przeciwnikami – zakończył.



 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved