Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Transfer Bydgoszcz postawi się faworytowi z Gdańska?

PlusLiga: Transfer Bydgoszcz postawi się faworytowi z Gdańska?

fot. archiwum

W meczu zamykającym 2. kolejkę PlusLigi naprzeciw siebie staną drużyny, które nie zdołały wygrać swoich pierwszych spotkań. Faworytem spotkania wydają się być gospodarze z Gdańska, ale bydgoszczanie z pewnością tanio skóry nie sprzedadzą.

Transfer Bydgoszcz w premierowej kolejce PlusLigi zmierzył się na własnym boisku z AZS-em Częstochowa. Dość niespodziewanie zespół znad Brdy przegrał w czterech setach, nie pozostawiając po sobie zbyt dobrego wrażenia. – Częstochowianie zagrali świetny mecz. Z drugiej strony, my zaprezentowaliśmy się słabo. Troszkę lepiej wyglądała nasza gra później. Szkoda, że to nie wystarczyło – mówił po meczu nowy środkowy Transferu – Miłosz Zniszczoł, który był drugim punktującym swojej drużyny, notując 9 oczek. Szczególnie dwa pierwsze sety były wręcz kompromitujące, bo porażka do 13 i 19 chluby na pewno nie przynosi. Nie możemy jednak zapominać, że Transfer Bydgoszcz przed sezonem przeszedł istną metamorfozę. Z klubem pożegnali się niemal wszyscy czołowi zawodnicy na czele z trenerem Piotrem Makowskim. W ich miejsce przyszli nowi, ale nie jest łatwo zastąpić Antigę, Masnego czy Konarskiego. Z pewnością bydgoska ekipa, po wyprzedaży, potrzebuje czasu na zgranie, ale czy będzie w stanie przeciwstawić się wzmocnionej drużynie Trefla?

Inaczej jest z gdańską ekipą, której liderem ma być sprowadzony z włoskiej Latiny reprezentant Polski – Jakub Jarosz. Zespół z Wybrzeża miał w pierwszej kolejce jednak o wiele trudniejsze zadanie od swoich poniedziałkowych rywali, gdyż zmierzył się na wyjeździe z PGE Skrą Bełchatów. Podopieczni Radosława Panasa od początku grali bardzo odważnie i wygrali premierową odsłonę 25:23. Później nie było już tak kolorowo – Trefl przegrał trzy kolejne partie i cały mecz. – W pierwszym secie zagraliśmy bardzo dobrze w każdym elemencie. Później jakość naszej gry trochę spadała, a zespół z Bełchatowa utrzymał swój dobry, wysoki poziom gry i następne przestoje – dwa, trzy punkty tracone seriami, łatwe niewykorzystane piłki – sprawiły, że już nie byliśmy w stanie wygrać więcej niż jednego seta – stwierdził po meczu Radosław Panas, szkoleniowiec drużyny z Trójmiasta, której liderem był Wojciech Żaliński, zdobywca 20 oczek. Tylko o jeden punkt mniej zdobył Jakub Jarosz, ale skuteczność reprezentanta Polski nie powaliła na kolana. Problemem gdańszczan, co nie może dziwić na początku sezonu, są częste przestoje w grze. – Mieliśmy czasem małe przestoje, tracąc po trzy, cztery punkty i myślę, że właśnie to zdecydowało o wyniku. Skra zagrała bardzo mądrze i była w tym meczu dla nas zbyt trudnym rywalem – przyznał z kolei kapitan Trefla – Grzegorz Łomacz.

Wydaje się, że murowanym faworytem do zwycięstwa w spotkaniu LOTOS Trefl Gdańsk – Transfer Bydgoszcz są gospodarze, ale przyjezdni będą chcieli udowodnić swoją wartość i to, że zbyt wcześnie nie można ich skreślać. W Ergo Arenie szykuje się więc ciekawy pojedynek, pełen emocji i zwrotów akcji. Czy zespół znad Brdy zdoła przeciwstawić się faworyzowanym gospodarzom? Czy kibice Trefla będą mogli cieszyć się z trzech punktów wywalczonych przez swoich ulubieńców? Na te i inne pytania odpowiedź poznamy już jutro. Pierwszy gwizdek spotkania w poniedziałek o godzinie 19:30.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved