Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > ORLEN Liga: Pilanki i łodzianki powalczą o pierwszą wygraną

ORLEN Liga: Pilanki i łodzianki powalczą o pierwszą wygraną

fot. archiwum

Mecz w Pile, choć nieco w cieniu pojedynków ligowych "gigantów", będzie miał ogromne znaczenie w walce o układ miejsc w dolnej części tabeli. Zadecyduje on przede wszystkim o tym, która z drużyn odbuduje swoje morale po serii porażek.

Gospodynie – siatkarki PGNiG Nafty Piła – nie zdołały jeszcze w lidze ugrać nawet seta. Trzeba jednak zaznaczyć, że terminarz nie był dla nich łaskawy: dwie pierwsze ligowe kolejki podopieczne Dariusza Luksa grały bowiem na wyjeździe. Ich rywalkami także nie były anonimowe zespoły – Impel Wrocław i Chemik Police przez wielu specjalistów wymieniane są jednym tchem jako kandydaci do zdobycia tytułu mistrzyń Polski. Trudno się więc dziwić, że pilankom w tych spotkaniach zabrakło argumentów do podjęcia walki. Zawiódł przede wszystkim atak. Natalia Krawulska i Daria Paszek najczęściej otrzymywały piłki w ofensywie, ale skuteczność na poziomie 30% okazała się niewystarczająca wobec dobrej postawy rywalek. Szansę pokazania swoich możliwości w tym meczu otrzymały także młoda Magdalena Wawrzyniak, jedyna nominalna atakująca w pilskim zespole, i Agata Babicz. Spośród tych siatkarek być może w poniedziałek wyłoni się liderka zespołu, która weźmie na siebie ciężar zdobywania punktów. Dużą zagadką pozostaje także dyspozycja dwóch zagranicznych zawodniczek, które pojawiły się w klubie tuż przed sezonem, Azerki Anny Kudakowej i Amerykanki Collen Ward. Obie pojawiały się na boisku tylko na chwilę, a i tych fragmentów na pewno nie mogą zaliczyć do udanych i z pewnością oczekiwania wobec nich są dużo większe. Szczególnie postawa środkowych będzie bardzo ważna w starciu z tak wysokim zespołem, jak ten z Łodzi. Publiczność w Pile na pewno doda gospodyniom pewności siebie, mają więc one ogromną szansę na przełamanie.

Możliwość przerwania złej passy jest tym większa, że w drużynie rywalek, BeefMaster Budowlanych Łódź, także kłopotów nie brakuje. Pierwszym i najważniejszym z powodów do zmartwień są wyniki: o ile porażkę po wyrównanej walce z BKS-em Bielsko-Biała można wybaczyć, o tyle styl, w jakim przed własną publicznością łodzianki uległy Impelowi Wrocław, powinien niepokoić. Wysoko przegrywane sety i momentami bezradność na boisku to coś, co nie powinno się przytrafić. – My właśnie tak gramy, że potrafimy zagrać rewelacyjnie, a później bardzo źle. Nie możemy tego wypośrodkować – mówiła po meczu Natalia Nuszel. Siatkarka jednocześnie zaznaczyła, że w Pile łodzianki będą szczególnie zmotywowane i będą chciały zmazać plamę i niesmak, jaki pozostawił poprzedni pojedynek. – Powinnyśmy wygrać ten mecz. Wierzę w to, że poprawimy właściwie wszystko i tam wygramy. Aby jednak tak się stało, formę musi bardzo szybko odzyskać Kanadyjka Tabi Love, która potrafiła tak dobrze zagrać w meczu z bielszczankami (27 pkt.), by w Łodzi nie przekroczyć nawet bariery 6 oczek. Kolejnym zmartwieniem trenera Adama Grabowskiego są kontuzje. Oprócz Sylwii Pyci i Doroty Ściurki urazu nabawiła się Aleksandra Sikorska i jej występ w poniedziałkowym spotkaniu stoi pod znakiem zapytania. Łodzianki mogą być zatem pozbawione jednego ze swoich podstawowych atutów, czyli bloku.

Spotkanie w Pile zamknie trzecią kolejkę ORLEN Ligi. Drużyna, która wygra ten mecz, będzie mogła wspiąć się o kilka pozycji w ligowej tabeli i przystępować do kolejnych spotkań z nieco spokojniejszą głową. Czy będą to łodzianki, w składzie których występują zawodniczki mające wiele do udowodnienia, czy może pilanki, zespół złożony z bardzo wielu młodych i walecznych siatkarek? Przekonamy się już jutro, początek tego meczu o godzinie 18:00.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved