Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Karol Rędzioch: Przede wszystkim chcemy grać dobrą siatkówkę

Karol Rędzioch: Przede wszystkim chcemy grać dobrą siatkówkę

fot. Łukasz Kardynał / sportsphotos.eu

Jedno zwycięstwo i jedna porażka - to bilans AZS-u Częstochowa na starcie PlusLigi. - Chcemy wygrywać z zespołami, które są teoretycznie w naszym zasięgu i sprawiać niespodzianki, tak jak to było w ubiegłym sezonie - o celach zespołu mówi Karol Rędzioch.

Oceniając spotkanie z Jastrzębskim Węglem, mimo przegranej 0:3, na przestrzeni meczu widoczna była tzw. gra na styku. Czego, po waszej stronie, zabrakło w decydujących momentach, aby utrzymać kilkupunktowe prowadzenie i rozstrzygnąć dane partie na swoją korzyść?

Karol Rędzioch:Zagraliśmy słabo. Ten mecz był w pewny stopniu dziwny, dlatego że rozgrywający Jastrzębskiego Węgla – Michal Masny – nie zaskoczył nas szczególnie. W bloku obieraliśmy bardzo dobre decyzje, skakaliśmy bardzo dobrze opcjami, więc jeżeli mówimy o naszych wyborach, było bardzo dobrze, gorzej wyglądało wykonanie w kolejnym etapie. Do tego doszło słabe przyjęcie i nie najlepsza skuteczność w ataku i kontrataku. Myślę, że to było główną przyczyną naszej porażki. Jastrzębski Węgiel po przegranej w 1. kolejce na pewno przyjechał tutaj mocno zmotywowany. Byliśmy przekonani, że tak będzie, że rywale będą podrażnieni porażką z AZS-em Olsztyn i na pewno będą chcieli udowodnić, że są pretendentem to zdobywania medali w tym sezonie. Wyszli bardzo agresywnie nastawieni i to zaprocentowało.

Mówi się, że gra się tak, jak przeciwnik pozwala. Czy zestawiając dotychczasowe spotkania, można szukać podobieństw w waszej grze. To, co przed tygodniem wystarczyło do wygranej, tym razem nie przyniosło oczekiwanych rezultatów?



Przede wszystkim w zeszłym tygodniu to, co sobie założyliśmy, realizowaliśmy w 100%. Wszystko się sprawdzało. W tym meczu nasi zawodnicy także starali się realizować te założenia. Tak jak wspomniałem wcześniej, na siatce obieraliśmy dobre decyzje, ale z wykończeniem akcji było gorzej. Dla przykładu mieliśmy dużo wybloków i szans w kontratakach, ale bezpośrednio blokiem zdobyliśmy mało punktów, co właśnie potwierdza dobre czytanie gry rywala. W Bydgoszczy to wykonanie było zdecydowanie lepsze, dlatego też i wynik był pozytywny dla nas.

Jakikolwiek wpływ na taki rozwój sytuacji może mieć jednak dość młody skład? Mimo wsparcia doświadczonych zawodników, kadra AZS-u Częstochowa jest wciąż jedną z najmłodszych w PlusLidze.

Z jednej strony tak, jednak z drugiej w tym spotkaniu grali doświadczeni zawodnicy, jak Wojtek Kaźmierczak, Kuba Vesely, Michał Bąkiewicz czy Michał Kozłowski. Także tutaj akurat nie doszukiwalibyśmy się problemu w braku doświadczenia. Po prostu ten mecz nam nie wyszedł, ale jesteśmy ciekawą drużyną i wierzymy, że w tym sezonie możemy wygrywać, grać dobrze i pokusić się o niespodzianki. Każdej drużynie może przydarzyć się słabszy mecz, nam się przytrafił tym razem.

Po dwóch kolejkach rozgrywek macie bilans spotkań 1:1. Dotychczasowe mecze w jakimś stopniu pokazują możliwości tego zespołu?

Myślę, że jest jeszcze za wcześnie, żeby to oceniać. O potencjale wszystkich plusligowych drużyn będziemy mogli mówić po 5-6 kolejkach, wtedy zespoły będą już dość zgrane. Przykładem może być właśnie zespół Jastrzębskiego Węgla, który trenuje razem od niedawna, bo cały czas byli w rozjazdach i muszą się zgrywać. My podobnie, mimo że chłopaki spotkali się wcześniej i trenowali, wiadomo jednak, że to jest dopiero początek. Etap przygotowań minął, zaczęła się liga i każdy zespół będzie się docierał.

Ubiegły sezon zakończyliście na 9. miejscu, skład został uzupełniony i wzmocniony doświadczonymi zawodnikami. Gdzie w stawce plusligowej swoje miejsce może znaleźć AZS Częstochowa? Rozszerzenie składu PlusLigi może być dla was szansą?

Przede wszystkim chcemy grać dobrą siatkówkę, wygrywać z zespołami, które są teoretycznie w naszym zasięgu i sprawiać niespodzianki, tak jak to było w ubiegłym sezonie, kiedy wygraliśmy ze Skrą Bełchatów i Resovią Rzeszów. Myślę, że zwiększenie ligi jest dobrym pomysłem, dla nas także zadziała na plus, bo będzie więcej gry. Tak jak wcześniej mówiliśmy, mamy jednak młodą drużynę i ci młodzi zawodnicy potrzebują tych treningów oraz gry w jak największej liczbie meczów.

Masz za sobą sezon pracy z reprezentacją Polski. Na ile to nowe doświadczenie może przełożyć się na twoją pracę w klubie?

Zawsze mówiłem, że człowiek uczy się przez całe życie, a każde doświadczenie jest cenne. Ja jestem bardzo szczęśliwy z tego, że moje umiejętności zostały docenione i dostałem powołanie do reprezentacji Polski. Na pewno wszyscy uczyliśmy się tam czegoś nowego, wymienialiśmy się doświadczeniami z pracy w klubach. To, że pracowaliśmy wszyscy razem, z pewnością przyniesie korzyści w tym czy kolejnych sezonach i to, co robiłem w kadrze, też zaprocentuje tutaj w klubie.

* rozmawiała Edyta Bańka (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved