Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > II liga K: Zacięta bitwa w Poznaniu dla Energetyka

II liga K: Zacięta bitwa w Poznaniu dla Energetyka

fot. Bernard Guziałek

Emocjonujące widowisko stworzyły w hali przy ul. Bukowskiej w Poznaniu siatkarki Energetyka i ŁKS-u. Ostatecznie po zaciętej końcówce w tie-breaku górą były gospodynie, które zapisały na swoim koncie cenne dwa punkty.

Oba zespoły spotkały się już przed sezonem w turnieju towarzyskim. Wówczas mecz zakończył się remisem 2:2 i kto wie, czy w sobotę w tie-breaku przy stanie 14:14 taki wynik nie byłby sprawiedliwy. W lidze jednak remisów nie ma, a końcówkę na swoją korzyść rozstrzygnęły podopieczne trenera Nicoli Vettoriego. Spotkanie doskonale rozpoczęło się dla poznanianek, które szybko objęły prowadzenie 5:0. Trener Michał Cichy natychmiast poprosił o przerwę, po której łodzianki zmniejszyły straty do dwóch punktów, a po chwili wyszły nawet na prowadzenie 9:8. Coraz skuteczniejsza była jednak w zespole Energetyka Karolina Nowak, z kolei problemy z kończeniem akcji miała atakująca ŁKS-u Agnieszka Wołoszyn. Wyrównana walka trwała jeszcze do stanu 14:14, potem poznanianki wypracowały sobie kilkupunktową przewagę. Po kolejnym zbiciu Nowak było już 21:19 dla gospodyń i… siatkarki z Łodzi zupełnie stanęły. Energetyk punktował raz po raz, a seta zakończył skuteczny atak Hanny Łukasiewicz. ŁKS pozbierał się bardzo szybko i drugą partię rozpoczął ze sporym animuszem. Po błędzie Sylwii Grobys było już 5:1 dla gości, podopieczne trenera Vettoriego całkowicie zatraciły skuteczność, do tego popełniając mnóstwo błędów. Łodzianki coraz częściej atakowały ze środka, a ich przewaga wzrosła w pewnym momencie do dziesięciu punktów (18:8). Wydawało się, że Energetyk już się poddał, ale wtedy nastąpił przestój w grze ŁKS-u. Poznanianki punktowały dwa razy częściej od rywalek i przegrywały już 16:22. W końcówce jednak łodzianki dopilnowały wyniku, a seta ich wygraną do 19 zakończył skuteczny atak Agnieszki Wołoszyn.

W trzecim secie po wyrównanym początku przewagę uzyskały gospodynie. Siatkarki Energetyka sprytnie obijały blok rywalek, skutecznie również kiwały i prowadziły już czterema punktami (11:7). Łodziankom udawało się chwilowo zmniejszać straty do dwóch punktów, ale potem znowu oddawały inicjatywę dobrze dziś dysponowanym rywalkom, wśród których brylowały Karolina Nowak i Sylwia Grobys. Po błędzie w ataku tej pierwszej było 23:21 i wydawało się, że ŁKS ma jeszcze szansę odwrócić losy tej partii, jednak atak Grobys i skuteczny blok Patrycji Golak na Wołoszyn zakończyły seta wygraną Energetyka. Łodzianki nie poddawały się jednak i mimo niezbyt dobrego początku kolejnej partii szybko wyrównały, a po bloku wprowadzonej na boisko Katarzyny Bakuły prowadziły już 10:8. Podopieczne trenera Cichego kontrolowały już grę. O wiele lepiej poczynając sobie w obronie, utrzymywały czteropunktową przewagę. Poznanianki sprawiały wrażenie, jakby traciły siły, zamiast potężnych zbić, które można było oglądać w poprzednich partiach, tylko kiwały, co nie sprawiało żadnych problemów rywalkom. Po kolejnym mocnym zbiciu Bakuły było już 22:16 dla ŁKS-u. W końcówce siatkarki gości straciły jeszcze kilka punktów przez własną niefrasobliwość, ale nie wypuściły już wygranej z rąk. O zwycięstwie w meczu miał zadecydować tie-break.

Decydujący set rozpoczął się od wymiany ciosów, która trwała do stanu 6:6. Potem jednak skuteczny blok Patrycji Golak oraz błąd w ataku Katarzyny Bakuły dały poznaniankom dwupunktową przewagę podczas zmiany stron boiska. Kibice mogli znów oglądać wymianę ciosów, a gospodynie cały czas utrzymywały prowadzenie i bezpieczny dystans (13:11). Pierwszą piłkę setową poznanianki miały przy stanie 14:12, jednak atak Kamili Łuczak, a po chwili skuteczny blok Klaudii Gajewskiej dały łodziankom wyrównanie. W zaciętej końcówce więcej zimnej krwi zachowały jednak siatkarki Energetyka, a ostatnią akcję w meczu zakończyła najlepsza tego dnia na boisku Karolina Nowak. Z pewnością mecz był niezłym widowiskiem, mógł podobać się kibicom, trenerom może już trochę mniej, ze względu na ilość popełnianych błędów – mówił po meczu zadowolony z wygranej trener Nicola Vettori. Jadąc na mecz do Poznania, zdawaliśmy sobie sprawę, że będziemy grać z bardzo wymagającym przeciwnikiem na ich terenie. Przebieg spotkania tylko to potwierdził. Było dużo emocji i sporo ciekawej siatkówki – przyznał również trener ŁKS-u, Michał Cichy.Patrząc na wynik i małe punkty, przegraliśmy te zawody jednym małym punktem i trzeba obiektywnie stwierdzić, że w dniu dzisiejszym zespół Energetyka był o ten jeden mały punkt lepszy. Nam do zwycięstwa brakło w kluczowych momentach trochę opanowania i spokoju. Kilka akcji zagraliśmy za nerwowo, zapominając o założeniach taktycznych i to niestety przełożyło się na wynik. Za tydzień kolejny trudny mecz z wiceliderem tabeli i lokalnym sąsiadem. Wiadomo, że derby żądzą się swoimi prawami i z pewnością nie będzie to łatwe spotkanie. Od poniedziałku bierzemy się do pracy i przygotowujemy do kolejnej trudnej bitwy – dodał łódzki szkoleniowiec.



Energetyk Poznań – ŁKS Commercecon Łódź 3:2
(25:19, 19:25, 25:21, 20:25, 17:15)

Składy zespołów:
Energetyk: Wierciszewska (8 pkt.), Grobys (21), Pasznik (5), Golak (10), Nowak (24), Łukasiewicz (8), Tracz (libero) oraz Nitek i Siwek (1)
ŁKS: Suwińska (12), Łuczak (9), Borawska (2), Wołoszyn (19), Gajewska (9), Filip (2), Markiewicz (libero) oraz Drożdzińska, Wasiak, Bakuła (9) i Lipińska

Zobacz również:
Wyniki 4. kolejki oraz tabela gr. 3 II ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved