Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Dan Lewis: Wracam silniejszy niż poprzednio

Dan Lewis: Wracam silniejszy niż poprzednio

fot. Sabina Bąk

- Od siebie samego, jak i od kolegów z drużyny oczekuję jak najwięcej - podkreśla Kanadyjczyk Dan Lewis, który jako ostatni dołączył do ZAKSY Kędzierzyn-Koźle przed sezonem. W Polsce pojawił się ledwie osiem dni przed pierwszym meczem PlusLigi.

Podobno nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki, a jednak wrócił pan po czterech latach do Polski, i w dodatku do ZAKSY…

Dan Lewis: – Gdy padła taka propozycja, to wybór był kwestią oczywistą i nie zastanawiałem się długo. Wszyscy w klubie zawsze podchodzili do mojej osoby bardzo profesjonalnie i tym bardziej się cieszę, że wracam silniejszy niż poprzednio i postaram się dać z siebie wszystko. A co do powiedzenia o rzece, to uwielbiam pływać, czyli mówiąc prościej – uwielbiam wyzwania.



Jak przyjęto pana w klubie po takim czasie?

Powrót był bardzo przyjemny. Tym bardziej że wiem, iż wszystko w nim jest na najwyższym poziomie i nie miałem z niczym kłopotów. Cieszy mnie też, że spotkałem w drużynie kilku starych znajomych, ale też i kilku nowych graczy.

Mieszkał pan w Polsce trzy lata. Jak pan wspomina nasz kraj, a przede wszystkim Kędzierzyn-Koźle?

Zawsze kiedy ludzie mnie o to pytają, mogę im opowiedzieć tylko same dobre rzeczy. Kocham tutejszych ludzi, wasze jedzenie i wasze podejście do siatkówki. Spędziłem tutaj wspaniały okres, zarówno w kraju, jak i w Kędzierzynie-Koźlu i cieszę się na samą myśl o kolejnym sezonie. Pamiętam, że są tutaj wspaniali kibice i liczę, że teraz nie będzie inaczej.

Był pan w ZAKSIE tylko rok, ale dłużej zmagał się pan z urazami, niż przebywał na parkiecie. Ma pan coś do udowodnienia kibicom?

Nie czuję, że muszę to robić, ale kocham rywalizację i zrobię wszystko, co w mojej mocy, żeby drużyna wygrywała i żeby nikt nie żałował decyzji o zatrudnieniu mnie.

Mimo że grał pan u nas mało, to jednak kibice wspominają pana bardzo dobrze. Potrafił pan wprowadzić odpowiednią atmosferę w drużynie.

Nie robię chyba niczego specjalnego, ale kiedy jestem członkiem drużyny, czuję się za nią po prostu współodpowiedzialny i staram się, by był w niej odpowiedni duch. Wierzę, że nie inaczej będzie i w tym sezonie.

Trener Sebastian Świderski potwierdzał, że bardzo liczy na pana pod tym względem. A pan czego się spodziewa po powrocie do ZAKSY?

Mam nadzieję, że uda mi się wprowadzić entuzjazm do gry i tak będzie przez cały czas. A to wszystko bierze się z mojej miłości do siatkówki. Sam od siebie oczekuję jak najwięcej i podobne oczekiwania mam wobec kolegów z drużyny, bo tylko w ten sposób, dając z siebie wszystko, co tylko potrafimy, jesteśmy w stanie sięgnąć szczytów.

*Rozmawiał Łukasz Baliński
Więcej w serwisie sport.pl

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved