Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Uczeń versus mistrz, czyli Czarni kontra Resovia

PlusLiga: Uczeń versus mistrz, czyli Czarni kontra Resovia

fot. archiwum

Po nieudanej wizycie w Kędzierzynie-Koźlu siatkarze Cerrad Czarnych Radom w sobotę zadebiutują w PlusLidze przed własną publicznością. Po raz kolejny czeka ich trudny mecz, bo rywalem będzie Asseco Resovia Rzeszów.

Cerrad Czarni Radom już na starcie ekstraklasy przejdą prawdziwy chrzest bojowy. Po tęgim laniu, jakie sprawili im siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle w pierwszej kolejce PlusLigi, w drugiej rundzie spotkań czeka ich pojedynek z nie mniej wymagającym rywalem. Do radomskiej hali przybędzie bowiem mistrz Polski, Asseco Resovia Rzeszów. Nie będzie to jednak pierwsze spotkanie tych ekip w 2013 roku. W okresie przygotowawczym podopieczni Roberta Prygla dwa razy mierzyli się z zespołem z Rzeszowa. Choć w kadrze mistrzów Polski brakowało wtedy kilku podstawowych zawodników, to Krzysztof Ignaczak i spółka dwukrotnie okazali się lepsi. W memoriale poświęconym zmarłemu sędziemu Januszowi Sobólowi resoviacy zwyciężyli po tie-breaku, natomiast podczas turnieju Beskidy Cup – 3:1.

Gracze Andrzeja Kowala sezon 2013/2014 rozpoczęli z wysokiego C. Po wygranej 3:0 z drugim z tegorocznych beniaminków – BBTS-em Bielsko-Biała -Resovia udała się do Poznania, by powalczyć o Superpuchar Polski z wicemistrzem i zdobywcą Pucharu Polski – ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. Po meczu z BBTS-em w hali na Podpromiu kibice mistrzów Polski podchodzili do rywalizacji z kędzierzynianami z lekką obawą, ponieważ ich ulubieńcy na starcie PlusLigi nie prezentowali się szczególnie dobrze. Duże problemy z zatrzymaniem Argentyńczyka Jose Luisa Gonzalaza, kilka wyraźnych nieporozumień na boisku i widoczny jeszcze brak dobrego zgrania były solidną podstawą, by to graczy z Opolszczyzny stawiać w roli faworytów. Pierwsza odsłona meczu w Poznaniu była tego doskonałym potwierdzeniem, jednak później resoviacy prezentowali się już lepiej i w efekcie, po morderczym pięciosetowym pojedynku, zdołali przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. – Widać, że nie jesteśmy w optymalnej kondycji. Nie ma jeszcze zgrania i robimy zbyt dużo błędów. To nie jest jakościowa siatkówka, ale liczy się zwycięstwo i z tego trzeba się cieszyć – powiedział po meczu kapitan Asseco Resovii, Olieg Achrem.

Bez ciśnienia i presji do meczu z rzeszowianami podchodzą siatkarze z Radomia. Dla beniaminka pierwsze dwie kolejki PlusLigi są swoistym zapoznaniem się z realiami ekstraklasy i chyba nikt w Radomiu specjalnie nie liczył na jakiekolwiek punkty w konfrontacji ze srebrnym i złotym medalistą ubiegłorocznej edycji męskiej ekstraklasy. Cerrad Czarni w pierwszej kolejce zapłacili już frycowe, więc w premierowym pojedynku we własnej hali będą już nieco mądrzejsi i być może uda im się zaprezentować lepszą siatkówkę niż ta, którą pokazali w miniony weekend w hali Azoty. – Między I ligą a PlusLigą faktycznie jest przepaść. Wcześniej o tym słyszałem, a teraz przekonałem się o tym na własnej skórze. Oswoimy się trochę z ekstraklasowym środowiskiem i pokażemy się z lepszej strony – przyznał Strefie Siatkówki Jakub Wachnik po przegranym meczu z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle.



W pierwszych spotkaniach sezonu 2013/2014 zdecydowanie in plus może zostać oceniona gra nowego nabytku rzeszowian – Petera Veresa. Węgierski przyjmujący zarówno w konfrontacji z BBTS-em, jak i w meczu o Superpuchar był liderem swojej ekipy, a także pokazał, że w Polsce czuje się dobrze i jest w przyzwoitej dyspozycji. Na ciepłe słowa zasłużył także Fabian Drzyzga, który szybko odnalazł się w ekipie mistrzów Polski i już widać, jak wiele zespołowi dają jego niekonwencjonalne, a momentami niezwykle ryzykowne rozegrania. Nie zawodzi również doświadczony niemiecki atakujący Jochen Schöps, który tak jak w zeszłym sezonie, wnosi na boisko dużo spokoju. Póki co pełni swoich umiejętności nie pokazuje inny nowy nabytek Resovii – Dawid Konarski. Były atakujący Delecty Bydgoszcz na razie swoją grą nie zachwyca, ale trener Kowal konsekwentnie daje mu szanse i kwestią czasu jest, kiedy ocierający się o reprezentację Konarski „odpali” w stu procentach.

Po debiucie w PlusLidze ciężko wystawić ładną laurkę któremukolwiek z siatkarzy Cerrad Czarnych Radom. Podopieczni Roberta Prygla w żadnej z odsłon nie zachwycili, a na boisku nie było zawodnika, który pociągnąłby grę w taki sposób, jak zrobił to grający w barwach BBTS-u Gonzalez. W Radomiu wiele oczekuje się po dwójce obcokrajowców – Dirku Westphalu oraz Wytze Kooistrze. Pierwszy z wymienionej dwójki w Kędzierzynie-Koźlu zaprezentował się przeciętnie i nie brał na swoje barki odpowiedzialności za zdobywanie punktów, natomiast Holender dotarł do zespołu w ostatniej chwili i jego dyspozycja jest jeszcze daleka od tej, którą prezentował chociażby w ubiegłym sezonie w bełchatowskiej Skrze. Cudów nie można też oczekiwać od młodszej części drużyny. W składzie radomskiego beniaminka jest kilku siatkarzy, dla których sama gra na takim szczeblu rozgrywkowym jest już wielkim wyróżnieniem. Są wśród nich urodzeni w 1993 roku Jakub Wachnik, Łukasz Zugaj i Bartłomiej Grzechnik oraz o rok młodsi: Bartłomiej Bołądź i Adam Kowalski. Wszyscy jeszcze do niedawna grali na zapleczu PlusLigi bądź zdobywali medale w młodzieżowych mistrzostwach Polski. Więcej spodziewano się chyba także po Bartłomieju Neroju. „Mózg” Czarnych w meczu z ZAKSĄ często nie miał dobrze dogranych piłek i nie miał możliwości prowadzenia kombinacyjnej gry, jednak przy jego doświadczeniu i ograniu w niektórych sytuacjach mógł dać z siebie więcej.

Zdecydowanym faworytem meczu w Radomiu jest oczywiście Resovia Rzeszów opromieniona sukcesem w postaci pierwszego trofeum w sezonie 2013/2014. Jeśli siatkarze Andrzeja Kowala podtrzymają dobrą dyspozycję z meczu w Poznaniu oraz wyeliminują choć część błędów, które popełniają, to beniaminek może okazać się kompletnie bezradny. Czarni, by myśleć o urwaniu chociaż seta, muszą wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności. Niewątpliwie Adam Kamiński i jego koledzy będą musieli podjąć duże ryzyko w polu zagrywki, znacznie poprawić jakość przyjęcia i próbować wykorzystać atut własnej hali. A to wszystko także nie zagwarantuje im sukcesu.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved