Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Częstochowianie gościnni dla Jastrzębskiego Węgla

PlusLiga: Częstochowianie gościnni dla Jastrzębskiego Węgla

fot. archiwum

Na początek drugiej kolejki PlusLigi spotkały się zespoły Wkręt-metu AZS Częstochowa i Jastrzębskiego Węgla. Podopieczni Marka Kardoša okazali się bardzo gościnni dla swoich rywali. Jastrzębianie odnieśli zwycięstwo, nie tracąc przy tym nawet seta.

Spotkanie minimalnie lepiej rozpoczęli przyjezdni, przy rywalizacji punkt za punkt akademicy dotrzymywali kroku brązowym medalistom ubiegłego sezonu rozgrywek PlusLigi siatkarzy. Wraz z rozwojem partii pojedyncze efektywne zagrania Michała Bąkiewicza okazały się niewystarczające dla utrzymania kontaktu punktowego z bardziej doświadczonymi przeciwnikami. Brak kończącego ataku po częstochowskiej stronie siatki znalazł swoje odzwierciedlenie na tablicy wyników (3:6). Kiedy prowadzenie jastrzębian wzrosło do pięciu oczek, w reakcji na poczynania swoich podopiecznych trener miejscowych poprosił o czas. Przerwa nieco wybiła z rytmu siatkarzy z Jastrzębia-Zdroju, a niewymuszone błędy własne przyjezdnych w połączeniu ze skutecznymi atakami Vesely’ego pomogły akademikom zniwelować dystans (8:10). Coraz lepiej funkcjonowała współpraca na linii blok-obrona w szeregach podopiecznych trenera Bernardiego, w efekcie czego jastrzębianie ponownie odzyskali kilka oczek przewagi, przejmując kontrolę nad przebiegiem partii (14:10). Jednak młodzi częstochowianie po raz kolejny przystąpili do ratowania rezultatu tej partii i tak na tablicy wyników widniał już nawet remis po 14. Akcja mająca dać AZS-owi wyrównanie została jednak zgłoszona do weryfikacji i wynik skorygowano na 15:13 na korzyść gości. Kolejne autowe ataki Miłosza Hebdy pomogły siatkarzom Jastrzębskiego Węgla odzyskać czteropunktową przewagę (17:13). W końcówce partii także przyjezdni nie ustrzegli się błędów w ataku, dając nadzieję sympatykom ekipy spod Jasnej Góry (17:20, 20:22). Był to jednak ostatni zryw częstochowian, losów rywalizacji nie odwrócił nawet wprowadzony do gry, w decydującej fazie seta, Dawid Murek. Jastrzębski Węgiel wygrał premierową odsłonę 25:20, obejmując prowadzenie w spotkaniu.

Podenerwowani takim obrotem sytuacji gospodarze z wysokiego „C" rozpoczęli odsłonę kolejną. Kiedy prowadzenie akademików spod Jasnej Góry wzrosło do trzech oczek (5:2), Lorenzo Bernardi poprosił o czas. Mimo przerwy gospodarze utrzymali wysoki poziom koncentracji, do skutecznych ataków na skrzydłach dodając punktowe bloki na Michale Łasce (9:6). Kluczową okazała się zagrywka Michała Kamińskiego, dwa kolejne asy serwisowe atakującego AZS-u Częstochowa pozwoliły podopiecznym Marka Kardoša odzyskać kilka oczek zaliczki punktowej (11:6). W konfrontacji z takim rywalem jak Jastrzębski Węgiel pięciopunktowa przewaga okazała się niewystarczającą. Seria dobrych ataków Krzysztofa Gierczyńskiego oraz kładące się cieniem na grze akademików niewymuszone błędy własne po raz kolejny w tym spotkaniu odwróciły losy rywalizacji. Systematyczne budowanie przewagi przez przyjezdnych przyniosło oczekiwane rezultaty i w końcówce partii to jastrzębianie prowadzili kolejno 17:14, 19:15, 22:17. Sytuacji akademików nie poprawiła nawet kolejna punktowa zagrywka Michała Kamińskiego (18:22). Popis jastrzębian w grze obronnej i skutecznie wyprowadzane kontrataki rozstrzygnęły także ten fragment meczu na korzyść przyjezdnych, przy identycznym rezultacie jak w partii pierwszej (20:25).

Dłuższa przerwa po odsłonie drugiej nie zaszkodziła przyjezdnym, natomiast nieco lepiej w tym fragmencie spotkania prezentowali się podopieczni Marka Kardoša. Przy wymianie sił w ataku toczyła się rywalizacja punkt za punkt, ze wskazaniem na siatkarzy Jastrzębskiego Węgla (4:3, 5:4, 7:6). Efektywne zagrania na siatce przeplatały jednak błędy popełniane przez zawodników obu ekip w polu serwisowym. O ile na pierwszej przerwie technicznej jedno oczko więcej na swoim koncie mieli częstochowianie, to skuteczne zagrania Krzysztofa Gierczyńskiego na skrzydłach pomogły przyjezdnym odzyskać prowadzenie (13:11). Rozpędzeni jastrzębianie dominowali nad rywalami we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła. Spore problemy z przyjęciem serwisu rywala oraz przebiciem się przez ścianę jastrzębskiego bloku miał Miłosz Hebda, a rywale bezlitośnie wykorzystywali brak skuteczności przyjmującego częstochowian (16:11). Pięciopunktowy dystans dzielący obie ekipy utrzymywał się, tym samym jastrzębianie pewnie dążyli do zakończenia partii i rozstrzygnięcia meczu na swoją korzyść (20:15). Przy tak pewnym prowadzeniu włoski szkoleniowiec zespołu z Jastrzębia-Zdroju rozpoczął rotacje składem, desygnując do gry Filippova w miejsce Masnego i Popiwczaka za Gierczyńskiego. Mimo błędów wkradających się w grę przyjezdnych częstochowianie nie byli w stanie zniwelować dystansu na tyle, aby przedłużyć losy spotkania. Odsłonę trzecią i cały mecz zakończył autowy atak Michała Kaczyńskiego (20:25). Tym samym przyjezdni wywieźli trzy punkty do Jastrzębia-Zdroju.



MVP: Michał Masny

Wkręt-met AZS Częstochowa – Jastrzębski Węgiel 0:3
(20:25, 20:25, 20:25)

Składy zespołów:
AZS Częstochowa: Kamiński, Hebda, Vesely, Kaźmierczak, Kozłowski, Bąkiewicz, Piechocki (libero) oraz Murek, Marcyniak, Janusz i Kaczyński
Jastrzębski Węgiel: Łasko, Gierczyński, Pajenk, Masny, Van de Voorde, Kubiak, Wojtaszek (libero) oraz Jarmoc, Popiwczak, Kwolek i Filippov

Zobacz także:
Wyniki 2. kolejki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved