Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Starcie gigantów hitem najbliższego weekendu

I liga M: Starcie gigantów hitem najbliższego weekendu

fot. archiwum

Jeszcze nie opadł kurz po środowych meczach, zwycięzcy nie zdążyli nacieszyć się z kolejnych punktów, a przegrani otrząsnąć się po porażkach, a już jutro I-ligowców czekają kolejne mecze. Najciekawiej zapowiada się pojedynek MKS-u z Cuprum.

Pierwszej porażki w sezonie doznali siatkarze Cuprum Mundo Lubin. Podopieczni Pawła Szabelskiego w środku tygodnia nie sprostali we własnej hali Camperowi Wyszków. Spotkanie to było bardzo zacięte, a w każdym z setów sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie, ale ostatnie słowo należało do gości, którzy podnieśli dwa cenne oczka z lubińskiego parkietu. Miedziowi nie mają jednak zbyt wiele czasu na rozmyślania o ostatniej porażce, ponieważ już jutro czeka ich kolejny mecz, tym razem z MKS-em Banimex Będzin, czyli można rzec, iż będzie to starcie wagi ciężkiej, bowiem zmierzą się dwaj faworyci pierwszoligowych rozgrywek. Wytypowanie wyniku tego spotkania jest jak wróżenie z fusów. Jednak pewne jest, że nie powinno zabraknąć w nim nie tylko dobrej siatkówki, ale również wielkich emocji. – Mam nadzieję, że uda nam się przedłużyć zwycięską passę. Cuprum jest na pewno podrażniony ostatnią porażką z Camperem Wyszków. Myślę, że uda nam się stworzyć dobre widowisko, a dla obu zespołów będzie to mecz „za sześć punktów” – powiedział Strefie Siatkówki atakujący MKS-u, Jan Król.

Wyraźnie widać, że wyszkowianie po nieudanym początku sezonu łapią wiatr w żagle. Ostatnia wygrana pozwoliła im awansować na piąte miejsce w tabeli, a to z pewnością nie jest kres ich marzeń. W najbliższy weekend mogą sięgnąć po kolejne punkty, które umożliwią im zadomowienie się w czołówce. Wówczas ich rywalem będzie ekipa z Ostrołęki, która jak na razie wygrywa tylko na wyjazdach. Teoretycznie faworytem tej konfrontacji są podopieczni Jana Sucha, ale z pewnością ostrołęczanie do Wyszkowa nie jadą na wycieczkę. Ponadto derby często rządzą się własnymi prawami, a więc w starciu dwóch ekip z Mazowsza można spodziewać się sporych emocji. – Zapowiada się kolejne ciekawe wydarzenie w I lidze i tak będzie do końca rywalizacji – ocenił na łamach strony klubowej Campera Jan Such.

Jak na razie nie wiedzie się dwóm beniaminkom. Jednym z nich jest AGH 100RK AZS Kraków, który w środę nie sprostał Enerdze Pekpol Ostrołęka. Podopieczni trenera Kaszy jedynie w drugim secie postraszyli rywali. Byli nawet blisko, aby rozstrzygnąć go na swoją korzyść, ale większe doświadczenie gości sprawiło, że na pierwsze ligowe punkty drużyna spod Wawelu będzie musiała jeszcze poczekać. Być może tylko do jutra, kiedy to podejmie w Nysie tamtejszą Stal. Akademicy także mają za sobą nieudany występ, bowiem przegrali w nyskim kotle z KPS-em. Wprawdzie byli blisko doprowadzenia przynajmniej do tie-breaka, ale marne to dla nich pocieszenie, skoro po raz drugi w tym sezonie nie zdobyli nawet punktu we własnej hali. Czy zatem w ich przypadku sprawdzi się powiedzenie mówiące o tym, że do trzech razy sztuka? Krakowianie nie będą mieli nic do stracenia. Jeśli w miarę szybko dostosują się do specyficznych warunków panujących w nyskim kotle, to mogą pokusić się o niespodziankę. Ale jeśli zostaną rozstrzelani zagrywką przez gospodarzy, to mecz może skończyć się szybkim 3:0.



Drugim beniaminkiem znajdującym się na końcu ligowej stawki jest tyski TKS, któremu w trzech dotychczasowych meczach nie udało się wygrać ani jednego seta. W środowym pojedynku przeciwko MKS-owi Banimex Będzin tyszanie próbowali dotrzymać kroku faworytowi, ale sztuka ta udawała im się tylko do połowy setów, więc po raz kolejny musieli obejść się smakiem zwycięstwa. Czwartą próbę odniesienia sukcesu podopieczni Grzegorza Słabego podejmą już jutro. Tym razem na ich drodze stanie Ślepsk Suwałki. Zawodnicy Piotra Poskrobko za wszelką cenę będą chcieli zrehabilitować się za ubiegłotygodniową porażkę z Avią Świdnik. Na przygotowania do starcia z beniaminkiem mieli sporo czasu, bowiem środowy pojedynek z Krispolem przełożyli na późniejszy termin. Z pewnością podlaska drużyna będzie faworytem tej konfrontacji, ale jeśli tyszanie postawią wszystko na jedną kartę, to mogą sprawić sporo problemów gospodarzom. Dlatego też nie lekceważą oni przeciwnika. – Postaramy się narzucić rywalom nasz styl gry, odskoczyć na kilka punktów i kontrolować mecz. Jeśli podamy Tychom rękę, jeśli zaczniemy grać na styku, może być różnie. Jeden błąd, jedna zepsuta zagrywka w końcówce może kosztować utratę seta i wprowadzić nerwowość w naszych poczynaniach – skomentował na łamach strony klubowej Piotr Poskrobko.

W środę po pierwsze ligowe punkty sięgnęli siatkarze Kęczanina Kęty, którzy ograli na wyjeździe Avię Świdnik. Szczególnie dwa pierwsze sety toczyły się pod ich kontrolą. Gospodarze zerwali się jeszcze do walki w trzeciej odsłonie, ale ostatecznie zaliczyli wpadkę we własnej hali. Z pewnością wygrana na trudnym terenie podbuduje morale podopiecznych Marka Błasiaka i pozwoli im jeszcze bardziej uwierzyć we własne możliwości. Wiara ta może się bardzo przydać już jutro, bowiem przed drużyną znad Soły starcie za przysłowiowe sześć punktów z beniaminkiem z Wrześni. – Będzie to bardzo ważny, a zarazem trudny mecz. Trzypunktowa zdobycz dałaby nam trochę bardziej komfortową sytuację w tabeli. Jednak nie ulega wątpliwości, że Krispol jest trudnym przeciwnikiem. Nastawiamy się na ciężką walkę – powiedział opiekun Kęczanina. Podopieczni Marka Jankowiaka do starcia z małopolskim zespołem przygotowywali się przez cały tydzień, ale czy przełoży się to na wynik najbliższego meczu?

Ciekawie zapowiada się także spotkanie w Siedlcach, gdzie lider podejmie świdnicką Avię. Podopieczni Sławomira Gerymskiego w tym sezonie nie zaznali jeszcze goryczy porażki ani nie stracili nawet jednego punktu, dzięki czemu zasiadają na fotelu lidera. Z kolei zespół z Lubelszczyzny spróbuje ograć kolejnego faworyta i zrehabilitować się za ostatnią, dość nieoczekiwaną wpadkę w spotkaniu z Kęczaninem. Gospodarze liczą na trzy punkty, ale doceniają klasę przeciwnika. – Musimy podejść do tego spotkania bardzo skoncentrowani, bo wiemy, że jest to dobry zespół, który jeżeli ma swój dzień, może ograć każdego rywala – powiedział libero KPS-u, Damian Sobczak.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved