Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Akademicy zmorą jastrzębian?

PlusLiga: Akademicy zmorą jastrzębian?

fot. archiwum

- Mówiłem, że na początku sezonu ligowego możemy mieć problemy - przypominał Lorenzo Bernardi po spotkaniu z AZS-em Olsztyn.  Te kłopoty jastrzębianie przypłacili porażką. Czy kolejny AZS, tym razem z Częstochowy, również wykorzysta te słabości?

Jest taki jeden mecz pomiędzy drużynami z Jastrzębia i Częstochowy, który zapisał się w historii jak żaden inny przedtem i potem. Wszystko dzięki wspaniałej akcji siatkarza, który wtedy był liderem jastrzębian, a dzisiaj jest kapitanem akademików. Dawid Murek w trzecim secie finału Pucharu Polski 2008 najpierw wybronił już za słupkiem sędziowskim piłkę odbitą od bloku, by po chwili, wystawioną z głębi pola, zaatakować i zdobyć punkt. Czy na podobne akcje, godne „hal świata”, można liczyć jutro?

Dzisiaj tamten mecz to w rzeczywistości klubowej siatkówki w zasadzie prehistoria. Oba zespoły zmieniły się tak bardzo, że wspomnienie show Dawida Murka ma już wyłącznie charakter ciekawostki. Aktualny sezon PlusLigi jednak dopiero się zaczął, więc powoływanie się na wyniki z pierwszej kolejki to wciąż raczej błądzenie po omacku, tyle że teraz już z jednym, ale słabym światłem.

Najlepszym tego przykładem jest drużyna Marka Kardoša, która była przed inauguracją rozgrywek niczym „przyczajony tygrys i ukryty smok”. Jeszcze na tydzień przed startem sezonu wyjeżdżała bowiem z Warszawy jako ostatni zespół memoriału Zdzisława Ambroziaka. – Trudno jest być pewnym siebie, jeśli przegrywamy kolejny mecz. To boli, zwłaszcza że wszyscy bardzo ciężko trenujemy, a nie znajduje to odzwierciedlenia w wynikach. To niszczy nasze morale – mówił wówczas Michał Kaczyński. I pewność siebie, i morale nie powinny być jednak problemem przed jutrzejszym spotkaniem z Jastrzębskim Węglem, bo to częstochowianie lepiej zaczęli sezon. Wygrali za trzy punkty i to na wyjeździe, dając sygnał, że nie zamierzają być chłopcami do bicia.



Jutro częstochowianie podejmą jastrzębian w swojej hali. Nie będzie to już osławiona „Polonia”, która niejednokrotnie stawała się areną wydarzeń aż nadto wyraźnie pokazujących, że określenie „święte miasto” to nie tylko frazes zaczerpnięty z przewodnika. Na Zawodziu sezon temu AZS wygrał tylko jedno ligowe starcie: z olsztynianami, w walce o 9. miejsce. Ale to już nie jest ta sama drużyna. Młodzi mają teraz wsparcie nie tylko Dawida Murka, ale też Michała Bąkiewicza, Wojciecha Kaźmierczaka czy Jakuba Veselego. Miłosz Hebda jest bogatszy o doświadczenia z uniwersjady, a Kacper Piechocki może z uśmiechem na ustach myśleć o tremie ligowego debiutanta.

Tyle że jutro przeciwko częstochowianom zagra teoretycznie silniejsza ekipa niż przed tygodniem. – Jest to zespół z tej „górnej półki”, z tych drużyn, które grają o medale – mówił po wygranej z Transferem Bydgoszcz Dawid Murek. Jastrzębski Węgiel mierzy wprawdzie wysoko, ale inauguracja ligi mu się nie udała. Katem brązowych medalistów ubiegłego sezonu okazał się AZS Olsztyn. Zespoły akademickie mogą się więc na początku sezonu stać prawdziwym koszmarem podopiecznych Lorenzo Bernardiego. Warto jednak przypomnieć, że trudne przeprawy z akademikami to na starcie PlusLigi nie nowość dla jastrzębian. Rok temu w drugiej kolejce Politechnika Warszawska ograła Michała Łasko i spółkę , a przed dwoma sezonami – w pierwszym meczu – lepszy był właśnie AZS z Częstochowy. Przypadek? Nie sądzę – napisałby klasyk. Fakt faktem, początek sezonu pod wodzą Lorenzo Bernardiego Jastrzębskiemu Węglowi po raz kolejny nie wyszedł. Czy tym razem mogło być inaczej, gdy pełne przygotowania w klubie zaliczył tylko jeden zawodnik szykowany do wyjściowego składu? – Widać u nas jeszcze ten brak zgrania. Trenujemy razem od około tygodnia, co dla praktycznie nowego zespołu jest niewystarczające. Może w tych niestandardowych sytuacjach jeszcze widać, że nie czujemy się tak pewnie i nad tym musimy jeszcze popracować i to przyjdzie z czasem – komentował po porażce z olsztynianami Michał Masny, jeden z nowych siatkarzy w Jastrzębiu.

Czy kolejny wspólny tydzień treningu wystarczy, by zwyciężyć w Częstochowie? Po przegranej z olsztynianami nikt wprawdzie nie rozdzierał szat, ale nie po to znów mówi się w klubie o mistrzostwie Polski, by przegrywać z niżej notowanymi przeciwnikami. Jastrzębianie wygrać będą chcieli pewnie tym bardziej, że już we wtorek czeka ich mecz z Halkbankiem Ankara w Lidze Mistrzów. Najpierw jednak ligowe emocje pod Jasną Górą. Mecz, który zainauguruje drugą kolejkę, jutro od godz. 18.00.

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved