Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi wojewódzkie > Michał Paniączyk: Mamy cel – nie stracić seta

Michał Paniączyk: Mamy cel – nie stracić seta

fot. archiwum

Drużyna KS Gniezno powstała z myślą szybkiego awansu do II ligi. Po zmianie systemu rozgrywek mogła zająć tam miejsce, jednak chce wywalczyć awans na boisku. Po trzech kolejkach nie straciła seta, a rywalom nie pozwala ugrać więcej niż 20 punktów.

Trzecia kolejka, trzecie zwycięstwo 3:0. Wygląda na to, że z powodzeniem realizujecie przedsezonowe zapewnienia.

Michał Paniączyk:Dokładnie, małymi kroczkami zmierzamy do tego, żeby ten awans był, choć tak naprawdę to mecze na poważnie zaczną się na etapie play-off. Postawiliśmy sobie w drużynie cel, żeby do tego czasu nie stracić ani jednego seta.



Pokonaliście w zeszłym tygodniu, po raz pierwszy, swojego największego przeciwnika – zespół z Murowanej Gośliny. Nie ma już zatem zespołu, który mógłby wam przeszkodzić w kolejnych triumfach?

Myślę, że nie myślimy kategoriami, kto mógłby nam stawić opór, a kto nie. Staramy się skupiać na swojej grze, narzucać nasz styl gry innym, tak by każdy przeciwnik grał pod nasze dyktando. A czy jest zespół, który mógłby nam przeszkodzić, czas pokaże.

Nadal gracie w niepełnym podstawowym składzie, pierwszy rozgrywający jest nadal poza meczową „szóstką”. Kiedy na boisku zobaczymy optymalny skład?

Mateusz już w tym tygodniu do nas dołączy, więc jak, odpukać, nikomu się nic nie przytrafi, to od 9 listopada pojawimy się na boisku w najmocniejszym składzie.

W Gnieźnie powstała nowa drużyna z dużymi aspiracjami. Jak wygląda wasza forma w tym momencie?

Cały czas pracujemy nad tym, żeby wyeliminować z naszej gry proste, niewymuszone grą przeciwnika błędy. Nie ukrywam, że brakuje nam treningu, późno zaczęliśmy przygotowania i tylko raz w tygodniu spotykamy się w hali.

Sobotni mecz był waszym ostatnim przed miesięczną przerwą. Czy nie boicie się, że wytrąci was to z rytmu?

Planujemy ten miesięczny okres przerwy wykorzystać w stu procentach i nadrobić opóźnienie przygotowań do sezonu. Chcielibyśmy również zmierzyć się z zespołami II ligi w kilku sparingach. Cały czas czekamy na ukończenie budowy hali, w której docelowo będziemy grać i trenować. Kiedy to nastąpi, to na pewno będziemy się częściej spotykać, żeby wspólnie „poodbijać”.

Czy wiecie już, z którymi zespołami II ligi przyjdzie wam sparować?

Na pewno chcielibyśmy zagrać z drużynami Wilków Wilczyn oraz UAM Poznań. Zdajemy sobie jednak sprawę, że drużyny te mogą nie wyrazić chęci sparowania z III-ligowym zespołem.

Jesteście młodym zespołem, zaczynacie w III lidze. Ale dlaczego nie od II? Mógł się zgłosić każdy…

Myślę, że żeby coś zbudować dobrze, to trzeba to zrobić od podstaw. Gniezno nie ma historii siatkarskiej. Trzeba zatem przekonać ludzi, zachęcić do przychodzenia na mecze siatkówki. Często zapominamy, że gramy przede wszystkim dla kibiców i żeby to oni mieli radość z tego, że ich drużyna wygrywa. Nic tak nie zbuduje atmosfery i więzi z kibicami, jak sukces, którym jest awans do II ligi.

Piszą o tobie „najbardziej doświadczony zawodnik z przeszłością ligową”. Czy rzeczywiście tak się czujesz na tle kolegów z drużyny?

Nie, nie czuję się tak. Zresztą mam swoją definicję słowa doświadczenie (śmiech). Ktoś może być bardziej lub mniej pewny swoich ruchów i decyzji na boisku. A to, co na to wpływa, to już inna bajka.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi wojewódzkie

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved