Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ORLEN Liga > Anna Grejman: Efekty pracy dopiero przyjdą

Anna Grejman: Efekty pracy dopiero przyjdą

fot. Cezary Makarewicz

Choć Anna Grejman zawodniczką Chemika Police stała się przed obecnym sezonem, sympatię kibiców zaskarbiła sobie już dawno. 20-latka jest wychowanką Osiemnastki Szczecin i mimo młodego wieku zdążyła zadebiutować w seniorskiej reprezentacji.

Na swoim koncie przyjmująca ma oczywiście również kilka juniorskich trofeów, a w Pałacu Bydgoszcz była czołową punktującą. Mimo to przeprowadzka do Polic i wejście do takiego zespołu jak Chemik wydaje się odważną decyzją i wielkim wyzwaniem dla młodej siatkarki. Kibicom nie pozostaje nic innego, jak mocno trzymać za nią kciuki i uważnie przyglądać się poczynaniom na parkiecie. Co na to wszystko sama zainteresowana? Wprawdzie w meczu przeciwko Nafcie Piła nie pojawiła się na boisku, ale po ostatnim gwizdku podzieliła się swoimi spostrzeżeniami z czytelnikami ligowca.

Wróćmy na chwilę do historii. Pochodzisz ze Szczecina, jesteś wychowanką Osiemnastki i to stamtąd, właściwie spod skrzydeł Danuty Ciesińskiej, wypłynęłaś na szersze siatkarskie wody. Czy to odegrało dużą rolę w decyzji o przyjściu do Chemika?

Anna Grejman: Myślę, że znaczenie miało, bo można powiedzieć, że wróciłam na stare śmieci, do swoich ludzi. Wiadomo, że bliskość rodziny i znajomych jest ważna.



Nie było ci jednak szkoda opuszczać Bydgoszczy, gdzie w ostatnich latach rozwinęłaś się sportowo i wielu nazywało cię nawet liderką zespołu?

– Wiele razy zadawano mi właśnie to pytanie. Taką podjęłam decyzję. Myślę, że jest ona właściwa i że będzie początkiem kolejnych pozytywnych zmian.

Chemik jest więc dla ciebie dużym wyzwaniem…

Wiadomo, że jak mam konkurować z takimi zawodniczkami jak Gosia Glinka-Mogentale czy Ania Werblińska, to jest to wyzwanie i wielka motywacja do pracy. Ponadto wiele mogę się od nich jeszcze nauczyć.

A jakie są twoje oczekiwania na najbliższą przyszłość w klubie i zespole? Czy jest tak, że dajesz sobie czas na oswojenie się z wielkimi nazwiskami koleżanek z drużyny i spokojnie czekasz na swoją kolej, czy może już w pełni świadomie chcesz powalczyć o miejsce na boisku?

Nie chciałabym jednak mówić o swoich koleżankach jako o konkurencji. Wiadomo, że jest rywalizacja sportowa na boisku. Ja robię, co w mojej mocy, żeby pokazywać się z jak najlepszej strony, a efekty pracy na treningach przyjdą z czasem. Liczę też na to, że nabędę trochę doświadczenia.

A jak podobał się pewnie wygrany mecz z Naftą Piła?

Mogę tylko pogratulować swojemu zespołowi, bo taka wygrana buduje. Oby takich występów i jeszcze lepszych było w całym sezonie jak najwięcej.

Zgodzisz się, że styl pokazany przez Chemika w tym meczu był już bliski tego, którego kibice oczekują? Można chyba nawet powiedzieć, że to taka wygrana z pompą.

Były emocje i sporo ciekawych akcji. Wydaje mi się, że w każdym elemencie gra funkcjonowała dobrze i bardzo się cieszę, że tak to wygląda już na tym etapie rozgrywek.

A co twoim zdaniem jeszcze trzeba dopracować, żeby zespół na dobre wszedł na wysokie obroty i prezentował się co najmniej tak solidnie w każdym kolejnym meczu?

Myślę, że jeszcze brakuje pełnego zgrania się zespołu z Mają Ognjenović, bo trenujemy z nią dość krótko, ale to wszystko na pewno przyjdzie z czasem.

No właśnie. Serbka zagrała dobre zawody, ale szczególnie w pierwszym secie, w którym starała się grać szybko, momentami brakowało tej nici porozumienia z atakującymi. Zgodzisz się?

Momentami też miałam właśnie takie wrażenie, jakby jeszcze brakowało tego porozumienia. Tak jak jednak mówiłam, to na pewno przyjdzie z czasem i wtedy dopiero pokażemy, na co nas stać (śmiech).

źródło: ligowiec.net

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ORLEN Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved