Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Małgorzata Glinka o reprezentacji: Jesteśmy na etapie przebudowy

Małgorzata Glinka o reprezentacji: Jesteśmy na etapie przebudowy

fot. archiwum

To nie był udany sezon dla reprezentacji Polski siatkarek. Prowadzona przez Piotra Makowskiego grupa nie osiągnęła postawionych przed nią celów. - Młode dziewczyny muszą się ograć, muszą zebrać doświadczenie - uważa Małgorzata Glinka-Mogentale.

Od pewnego czasu polskim siatkarkom trudno jest osiągnąć to, co jeszcze nie tak dawno cieszyło kibiców ekipy trenera Niemczyka. To, co najważniejsze, to nie kryzys, a zmiana pokoleniowa, jaka zaszła w ekipie biało-czerwonych. Tak uważa jeszcze niedawno główna postać polskiej reprezentacji, Małgorzata Glinka-Mogentale.Kryzys to duże słowo. Na pewno jesteśmy na etapie przebudowy, więc kompletnie nie możemy się dziwić, że wyniki są słabsze. Kilka zawodniczek skończyło karierę reprezentacyjną, inne zmagają się z kontuzjami – uważa siatkarka, która po wielu latach powróciła do polskiej ligi, chcąc ostatnie lata swojej kariery spędzić właśnie w naszym kraju.

Odmieniony zespół Piotra Makowskiego potrzebuje czasu i bardzo dużo pracy, a z pewnością niebawem nawiąże do sukcesów swoich starszych koleżanek, z którymi teraz spotykają się m.in. w klubach. – Cierpliwość – wskazuje to, co najważniejsze dla zespołu Glinka-Mogentale.Młode dziewczyny muszą się ograć, muszą zebrać doświadczenie. Ponadto trzeba z wielkim rozsądkiem i odpowiedzialnością podejść do szkolenia młodzieży. Szkoły Mistrzostwa Sportowego są kluczowe, to tam wychowuje się młode siatkarki, które dokształcają swoje umiejętności. Dzieciaki muszą mieć dobrych trenerów, a nie tych, którzy są bez pracy. Ten przestój, który mamy teraz, jest konsekwencją błędów popełnianych w przeszłości. W tej chwili to wychodzi – opiniuje siatkarka.

Jeśli ktoś wkłada maksimum zaangażowania w trakcie treningu, to wtedy pojawia się walka. Może nie jest to atmosfera meczowa, ale na pewno poziom zaangażowania jest wysoki. Wtedy również kształtuje się charakter i w trakcie meczu mam świadomość, że mogę na swoją koleżankę liczyć. To bardzo ważne. Jeśli ma się przekonanie, że w słabszy dzień jest w kwadracie dla rezerwowych siatkarka, która może za mnie wejść i pomóc zespołowi wygrać, to czuje się swego rodzaju komfort. Tu nie chodzi o to, żeby uważać się za gwiazdę. To raczej nie ten sport – zauważa w rozmowie z Głosem Szczecińskim Małgorzata Glinka-Mogentale.



W tym sezonie, m.in. ze względu na uraz, w barwach narodowych nie zagrała Anna Werblińska. Przyjmująca już wcześniej przyznała, że dla polskich siatkarek dobrym rozwiązaniem byłby trener z zagranicy. Mimo to nie chce oceniać pracy trenera Makowskiego. – Nie chciałabym trenera oceniać. Ale jest to szkoleniowiec z polskiego środowiska. Chce czy nie chce, jest w pewnym stopniu uwikłany w pewne konflikty. Jeśli przyszedłby ktoś zupełnie nie znający naszej kadry i zaczął obserwować ligę, aby wybrać te najlepsze, to mogłoby przynieść to pożądany efekt. Sytuacja w kadrze to zbyt napompowany balon, który z czasem może pęknąć – uważa Anna Werblińska.

Rozmawiał: Rafał Kuliga, więcej w serwisie gs24.pl

źródło: gs24.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved