Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Ligue A: Pierwsza wygrana zespołu Mateusza Miki

Ligue A: Pierwsza wygrana zespołu Mateusza Miki

fot. archiwum

Pierwszą wygraną w tegorocznych rozgrywkach Ligue A odniosło Montpellier. Drużyna Mateusza Miki pokonała 3:1 ASUL Lyon Volley, a Polak rozegrał bardzo dobre spotkanie. Liderem tabeli pozostaje Paris Volley, które po emocjonującym meczu pokonało Beauvais.

Rennes zadziwiająco łatwo pokonało AS Cannes w niewiele ponad godzinę. Dla AS Cannes była to pierwsza porażka w tym sezonie. Z wyjątkiem początku meczu, kiedy to goście mieli dwupunktowe prowadzenie, reszta spotkania przebiegała pod dyktando gospodarzy. Tylko w jednym elemencie podopieczni Christophe’a Meneau byli lepsi od swoich rywali – w przyjęciu, ale to wcale nie przełożyło się na skuteczniejszy atak. W dodatku w zespole z południa Francji zabrakło „armaty” – żaden z zawodników nie zdobył więcej niż 9 punktów. A tymczasem w ekipie miejscowych dwóch zawodników mogło się pochwalić dwucyfrowym dorobkiem – Arvydas Miseikis zdobył 18 punktów, a Metodi Ananiew – 14. Ta wygrana wywindowała zespół prowadzony przez Borisa Grebennikova na drugie miejsce w tabeli.

Rennes Volley 35 – AS Cannes Volley-Ball 3:0
(25:19, 25:14, 25:21)

Tours, które nadal jest pozbawione swoich dwóch kluczowych zawodników (o ile David Konecny pojawił się na boisku pod koniec meczu, to Nuno Pinheiro nie zagrał w ogóle), pewnie pokonało 3:0 Toulouse. Ponownie liderem na boisku okazał się Kamil Baranek, który zdobył aż 16 punktów, atakując ze skutecznością wynoszącą 52%. – Jeżeli chodzi o jakość gry, to zagraliśmy lepiej niż w dwóch pierwszych spotkaniach – cieszył się po meczu Mauricio Paes, trener Tours. – Staram się być spokojny, ale zaczyna wzbierać we mnie zdenerwowanie. Gramy jak juniorzy. To nasz najgorszy mecz i jeżeli chodzi o grę, jak i stan ducha. W pierwszym secie było jeszcze dobrze, ale potem… nie wiem, co się dzieje – nie krył rozgoryczenia Cédric Enard, szkoleniowiec zespołu z Tuluzy.



Tours Volley-Ball – Spacer’s Toulouse Volley 3:0
(25:22, 25:20, 25:22)

Trzecia kolejka i trzecia wygrana Paris Volley. Tym razem jednak zwycięstwo nie przyszło łatwo, bo Beauvais postawiło paryżanom twarde warunki i prowadziło w meczu już 2:1. Jednak w czwartej partii, głównie dzięki dobrej postawie Marko Ivovicia (23 punkty w całym meczu) i Philippe Tuitogi, który w drugim secie zmienił Dennisa Van der Veena, gospodarze odskoczyli rywalowi na kilka punktów i doprowadzili do tie-breaka. Piąty set był niezwykle zacięty, skuteczniejsi okazali się jednak miejscowi. – To był bardzo trudny mecz, Beauvais to w tym sezonie bardzo dobra drużyna. Jak się przegrywa 1:2, to doprowadzenie do stanu 3:2 nie jest złym wynikiem – podsumował spotkanie Markus Steuerwald, libero drużyny ze stolicy Francji.

Paris Volley – Beauvais Oise Université Club 3:2
(25:27, 25:22, 18:25, 25:19, 19:17)

Nadal dobrej formy nie może odnaleźć Arago de Sète, które przegrało trzeci mecz z rzędu. Dla siatkarzy z Ajaccio radość z wygranej jest podwójna, bo nie dość, że dopisują do dorobku trzy punkty, to jeszcze po raz pierwszy udało im się wygrać w hali Barrou. A podopieczni Frédérica Ferrandeza mogli nawet wygrać w trzech setach, bo w trzeciej partii prowadzili 21:19 w końcówce, jednak dopadł ich przestój. Gospodarze z dorobkiem zaledwie dwóch punktów zajmują przedostanie miejsce w tabeli i swojej szansy na pierwszą wygraną poszukają w następnej kolejce w meczu z beniaminkiem z Saint Nazaire.

Arago de Sète V.B. – GFCA Volley-Ball 1:3
(23:25, 28:26, 22:25, 22:25)

Nantes Rezé jest jednym z dwóch zespołów we francuskiej lidze, które nie odniosły jeszcze wygranej w tym sezonie. Dla drużyny przyzwyczajonej do lokat w górnej części klasyfikacji, to jest zupełnie nowa sytuacja, zwłaszcza że zamyka tabelę z marnym dorobkiem zaledwie jednego punktu. Ten jeden punkt udało się właśnie zdobyć w meczu trzeciej kolejki przeciwko beniaminkowi. A gospodarze mogli zakończyć spotkanie szybciej, i to z pozytywnym dla siebie rezultatem, bo prowadzili w meczu 2:0 w setach i 16:15 w trzeciej partii. Miejscowych pogrążyły błędy własne – oddali rywalowi aż 35 punktów, podczas gdy siatkarze Saint Nazaire pomylili się 22 razy. To wszystko nie jest najlepszym prognostykiem przed kolejnymi meczami.

Nantes Rezé Métropole Volley – Saint-Nazaire Volley-Ball Atlantique 2:3
(25:23, 26:24, 21:25, 23:25, 12:15)

Chaumont odniosło drugie zwycięstwo w tym sezonie, pokonując tym razem Narbonne 3:1. Najwięcej emocji było w czwartej partii, w której gospodarze początkowo mieli minimalną przewagę, którą utracili w końcówce i zawisło nad nimi widmo tie-breaka. Ale udało im się zakończyć spotkanie i zgarnąć pełną pulę punktów. Wygrana całkowicie zasłużona, bo z wyjątkiem zagrywki, w której obie drużyny spisały się jednakowo (3 asy i 13 zepsutych zagrywek), podopieczni Nikoli Matisajevicia byli w pozostałych elementach zdecydowanie lepsi.

Chaumont Volley-Ball 52 Haute Marne – Narbonne Volley 3:1
(25:23, 21:25, 25:16, 28:26)

Pierwszej wygranej w lidze francuskiej doczekał się Mateusz Mika. Jego zespół pokonał Lyon w czterech setach, a polski przyjmujący rozegrał dobre spotkanie. Z dorobkiem 14 punktów był drugim najlepiej punktującym zawodnikiem w swojej drużynie, z czego atakiem zdobył 12 punktów (przy 46% skuteczności) i 2 zagrywką, a przyjmował ze skutecznością wynoszącą 53%, będąc najbardziej ostrzeliwanym zagrywką zawodnikiem Montpellier. Fenomenalne spotkanie rozegrał jego klubowy kolega – Julien Lyneel, który zdobył aż 27 punktów przy wyśmienitej skuteczności w ataku (61%). W drużynie z Lyonu najlepiej spisywał się Władimir Nikołow, ale 21 punktów bułgarskiego atakującego nie pomogło, bo za wyjątkiem zagrywki, gospodarze górowali nad rywalami we wszystkich statystykach.

Montpellier-Agglomération-Volley U.C. – ASUL Lyon Volley 3:1
(25:19, 25:20, 18:25, 25:22)

źródło: inf. własna, lnv.fr

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved