Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > KMŚ: Wygrane Trentino, UPCN i Sady Cruzeiro w pierwszym dniu

KMŚ: Wygrane Trentino, UPCN i Sady Cruzeiro w pierwszym dniu

fot. FIVB

W brazylijskim Betim rozpoczęły się Klubowe Mistrzostwa Świata drużyn męskich. W pierwszym dniu w gr. A Trentino pokonało irański Kaleh, a argentyński UPCN wygrał z zespołem z Japonii. W grupie B Sada Cruzeiro okazała się lepsza od La Romana.

W Brazylii z udziałem ośmiu drużyn rozpoczęły się Klubowe Mistrzostwa Świata męskich zespołów. Drużyny rywalizują w dwóch grupach, a przedstawicielami Europy są Trentino Diatec z Włoch oraz rosyjski Lokomotiv Nowosybirsk. W pierwszych, wtorkowych meczach, nie było niespodzianek. W grupie A Trentino pokonało 3:1 irański Kaleh, ale zwycięstwo to nie przyszło Włochom łatwo. W pierwszym secie zespół z Europy do drugiej przerwy technicznej miał wysoką, bezpieczną przewagę, jednak w końcówce rywale rozpoczęli odrabianie strat. Autowy atak Cwetana Sokołowa dał niepodziewane zwycięstwo Irańczykom i zapachniało niespodzianką. W dwóch kolejnych partiach Trentino jednak przypomniało rywalom, kto jest w tym meczu faworytem. Zagrywki Alexandre Ferreiry sprawiały rywalom sporo kłopotów, w ataku szalał Sokołow i Włosi pewnie wygrali oba sety do 19, wychodząc na prowadzenie. Czwarty set był już o wiele bardziej zacięty. Kaleh walczył do końca i ostatecznie uległ w końcówce po ataku Ferreiry 24:26. – To nie był dobry mecz w naszym wykonaniu. Jesteśmy młodym zespołem i popełniamy jeszcze wiele prostych błędów. Oddaliśmy zbyt wiele punktów i mam nadzieję, że jeszcze poprawimy swoją grę w tym turnieju – mówił po meczu kapitan Trentino, Emanuele Birarelli.

Kaleh (IRI) – Trentino (ITA) 1:3
(26:24, 19:25, 19:25, 24:26)

Składy zespołów:
Kaleh: Jadidi (8), Sajjadi (8), Nadi (6), Mirzajanpour (14), Ghara (3), Narimanezhad, Rahimi (libero) oraz Salafzoon (3), Ebadipour i Hosseinabadi (12)
Trentino: Birarelli (11), Ferreira (16), Suxho (3), Lanza (13), Sokołow (21), Burgsthaler (8), Colaci (libero) oraz Fedrizzi



W drugim meczu grupy A już w pierwszym secie japoński zespół Panasonic Panthers z Dante Amaralem w składzie zaskoczył Argentyńczyków. Dzięki atakom Kenji Shirasawy „Pantery” na drugiej przerwie technicznej prowadziły już czterema punktami i grając mądrze blokiem i w obronie, nie oddały tej przewagi do końca seta. Japoński zespół dobrze rozpoczął również drugą partię, tym razem rywale nie pozwolili mu odskoczyć na więcej niż dwa punkty. Końcówka należała już do Argentyńczyków, którzy po dwóch skutecznych atakach Lopesa wyrównali stan spotkania. W kolejnej partii UPCN rozgromił rywala do 14. Argentyńczycy już od samego początku uzyskali sporą przewagę, a potem ją systematycznie powiększali. Wydawało się, że jest już po meczu, ale „Pantery” odżyły w czwartym secie. W końcówce zabrakło im jednak siły ataku i UPCN wygrał 25:23, a całe spotkanie 3:1. – Nie zaczęliśmy dobrze, na szczęście potem wróciliśmy do swojej gry i wygraliśmy 3:1. Nie jesteśmy tu faworytem takim jak Trentino, Lokomotiv czy Sada Cruzeiro, ale postaramy się sprawić niespodziankę – powiedział po meczu kapitan UPCN, Demian Gonzalez.

UPCN San Juan (ARG) – Panasonic Panthers (JPN) 3:1
(20:25, 25:23, 25:14, 25:23)

Składy zespołów:
UPCN: Lopes (20), Gonzalez (1), Olteanu (12), Filardi (1), Santos (13), Ramos (14), Garrocq (libero) oraz Fernandez, Tell, Molina, Lazo i Peres Lopes (2)
Panthers: Shimizu (21), Fukatsu (2), Yamazoe (7), Shirasawa (5), Fukuzawa (15), Dante Amaral (14), Nagano (libero) oraz Kawamura, Matsuta (2) i Otake

Jedyny wtorkowy mecz grupy B zakończył się w szybkich trzech setach. Brazylijski zespół Sada Cruzeiro nie pozostawił złudzeń rywalom z Dominikany. W pierwszym secie zespół La Romana prowadził jeszcze wyrównaną walkę z rywalami do stanu 10:11, potem jednak Sada Cruzeiro zaczęła systematycznie powiększać swoją przewagę. Ataki Elvisa Contrerasa nadziewały się co chwila na blok i Dominikańczycy przegrali do 20. Na początku drugiego seta zanosiło się na wysokie zwycięstwo, bowiem Brazylijczycy prowadzili już 10:4. Od tego momentu ich rywale jednak zaczęli grać o wiele lepiej i odrabiać straty. Po ataku Contrerasa było już tylko 17:19, ale w końcówce znów swoją wyższość pokazali siatkarze Sady Cruzeiro. Trzeci set to już całkowita dominacja gospodarzy od początku do końca. Mecz zakończył as serwisowy Leala i Brazylijczycy zapisali na swoim koncie trzy punkty. – Pierwsze dwa sety były trochę nerwowe. Potem poprawiliśmy swoją grę w obronie, dobrze też współpracowały blok i obrona. Pierwszy mecz zawsze jest trudny dla wszystkich zespołów – mówił po spotkaniu trener Sady Cruzeiro, Marcelo Mendez.

Sada Cruzeiro (BRA) – La Romana (DOM) 3:0
(25:20, 25:22, 25:16)

Składy zespołów:
Sada Cruzeiro: William, Wallace (14), Leal (12), Santos (10), Dias Mayorca (3), Carbonera (6), Sergio Nogueira (libero) oraz Raphael, Cordeiro (3), Costa da Silva (1) i Ferraz (4)
La Romana: Camprechano (3), Contreras (7), Aquino, Lara (3), Tapia (10), Recio (6), Peguero (libero) oraz Palomino, Garcia, Frias (3), Adames i Castro

W grupie B pierwszego dnia pauzowały Lokomotiv Nowosybirsk i tunezyjski zespół Club Sportif Sfaxien.

źródło: FIVB, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved