Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: KPS wciąż wygrywa, nyski kocioł pechowy dla Stali

I liga M: KPS wciąż wygrywa, nyski kocioł pechowy dla Stali

fot. archiwum

KPS odniósł trzecie zwycięstwo w sezonie. Tym razem podopieczni Sławomira Gerymskiego wywieźli komplet punktów z Opolszczyzny, ogrywając w nyskim kotle Stal 3:1. Wygrana sprawiła, że siedlczanie są jedyną drużyną, która nie zaznała jeszcze goryczy porażki.

Początek spotkania był bardzo nerwowy, ale zarazem wyrównany. Jako pierwsi na dwupunktowe prowadzenie wyszli podopieczni trenera Gerymskiego, ale z biegiem czasu sytuacja zaczęła się wyrównywać, a dobre zagrywki Dawida Bułkowskiego pozwoliły gospodarzom odskoczyć od rywali na dwa oczka. Im dalej w premierową partię, tym powiększała się przewaga ekipy z Opolszczyzny, w czym duża zasługa Macieja Kęsickiego. W końcówce akademicy z Nysy wygrywali już 24:19, ale dwa asy serwisowe Damiana Schulza i szczelny siedlecki blok doprowadziły do nerwowej końcówki. Ostatecznie jednak ta część meczu padła łupem nysan 25:23, a kropkę nad i postawił Kęsicki.

Porażka w pierwszej odsłonie podziałała na graczy KPS-u jak przysłowiowa płachta na byka, bowiem kolejnego seta rozpoczęli od mocnego uderzenia, osiągając sześciopunktowe prowadzenie (7:1). W kolejnych minutach siedlczanie kontrolowali boiskowe wydarzenia, a miejscowym nie pomagały nawet zmiany dokonywane przez Krzysztofa Wójcika. Na parkiecie pojawili się Mateusz Piotrowski i Szymon Piórkowski, ale w znaczący sposób nie odmienili oni gry gospodarzy. Goście zmniejszyli liczbę własnych błędów, skuteczniej spisywali się także na siatce, a to pozwalało im trzymać rywali na dystans (16:10). W dalszej fazie tej części meczu obraz gry nie uległ zmianie, a Stal nie miała pomysłu jak rozmontować nakręcającą się grę rywali. Dlatego też ostatecznie siedlczanie rozstrzygnęli ją na swoją korzyść 25:19.

Trzeciego seta ponownie lepiej rozpoczęli przyjezdni, którzy od jego początku zaczęli nadawać ton boiskowym wydarzeniom. Prowadzili już 8:3, ale ambitna gra gospodarzy spowodowała, że wynik zaczął ponownie oscylować wokół remisu. Dopiero dobra zagrywka Radosława Zbierskiego po drugiej przerwie technicznej dała podopiecznym trenera Gerymskiego trzy oczka przewagi nad rywalami. W decydujących momentach Piórkowski i Piotrowski dali nadzieję Stali na odwrócenie losów tej części seta (23:23). Ale wojnę nerwów w końcówce lepiej wytrzymali gracze KPS-u, którzy dzięki udanemu blokowi triumfowali 28:26.



W kolejnej odsłonie sytuacja zmieniła się o 180 stopni, bowiem to gospodarze zaczęli nadawać ton boiskowym wydarzeniom. W pewnym momencie trudne serwisy akademików spowodowały, że odskoczyli oni od przeciwników już na pięć punktów, ale w środkowej fazie seta podopieczni trenera Gerymskiego zaczęli niwelować straty. Nieco mniej skuteczna gra w ataku gospodarzy oraz czapa na Krzysztofie Rejno sprawiły, że siedlczanie przegrywali już tylko dwoma oczkami (12:14). Po drugiej przerwie technicznej przyjezdni przebudzili się na dobre, a w nyskich szeregach pojawiły się problemy z przyjęciem serwisów rywali. W efekcie tego to siedlczanie byli bliżej końcowego sukcesu. Wprawdzie za sprawą Bułkowskiego ekipie z Opolszczyzny udało się jeszcze doprowadzić do remisu (23:23), ale bezbłędne kontry siedleckich skrzydłowych poprowadziły gości do triumfu (25:23). Zatem podopieczni trenera Gerymskiego pozostali jedynym niepokonanym zespołem w I lidze. Z kolei nyska hala jak na razie nie jest szczęśliwa dla gospodarzy, bowiem przegrali oni w niej już drugi mecz w tym sezonie.

Stal AZS PWSZ Nysa – KPS Banki Spółdzielcze Siedlce 1:3
(25:23, 19:25, 26:28, 23:25)

Zobacz również
Wyniki 3. kolejki oraz tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved