Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > ORLEN Liga: Dominacja faworytów w drugiej kolejce

ORLEN Liga: Dominacja faworytów w drugiej kolejce

fot. archiwum

W niedzielnym hicie Atom Trefl Sopot we własnej hali pokonał Tauron MKS Dąbrowa Górnicza. Rywalki w pył rozbiły także „dream teamy" z Polic i Wrocławia. Komplet dwóch zwycięstw mają również na swoim koncie zespoły z Bielska-Białej i Muszyny.

Druga kolejka ORLEN Ligi rozpoczęła się w piątkowe popołudnie w Bydgoszczy. W hali Łuczniczka miejscowy Pałac podejmował BKS Aluprof Bielsko-Biała. Gospodynie chciały w starciu z bialankami zatrzeć złe wrażenie z wyjazdowej – przegranej 0:3 – potyczki z Muszynianką. Z kolei przyjezdnym zależało na podtrzymaniu zwycięskiej passy po triumfie 3:2 nad łodziankami. Postawiony przed pierwszym gwizdkiem sędziego cel udało się zrealizować drużynie BKS-u. Goście wygrali 3:1 i dopisali na swoje konto trzy oczka. Z kolei bydgoszczanki po dwóch meczach pozostają bez jakiejkolwiek zdobyczy punktowej. Z punktu widzenia miejscowych, siatkarki Pałacu wcale nie musiały schodzić z parkietu pokonane. W drugim secie prowadziły 21:14 i kiedy wydawało się, że wyrównają stan pojedynku, zdobyły tylko jeden punkt przy jedenastu oczkach rywalek. – Ciężko mi teraz powiedzieć, dlaczego tak nagle straciłyśmy to prowadzenie. Musimy spokojnie usiąść i przeanalizować dokładnie tego seta, a potem wyciągnąć wnioski na przyszłość – mówiła po meczu libero Pałacu Katarzyna Wysocka.
Wyróżnienie dla:
Heike Beier – wicemistrzyni Europy wyróżnienie otrzymuje głównie za grę w końcówce drugiego seta. Od stanu 17:22 Niemka otrzymała od swojej rozgrywającej sześć kolejnych piłek do ataku i wszystkie skończyła, walnie przyczyniając się do triumfu BKS-u. Tego osiągnięcia nie umniejsza – w mojej ocenie – nawet fakt, iż Beier zbijała wówczas przez ręce najniższej w zespole Pałacu Jany Sawoczkiny.

Pałac Bydgoszcz – BKS Aluprof Bielsko-Biała 1:3
(14:25, 22:25, 25:23, 17:25)

Drużyna z Wrocławia zachowuje się jak wytrawny bokser, który z wyrachowaniem posyła słabszych od siebie na deski. Podopieczne Tore Aleksandersena w pierwszej kolejce bez straty seta pokonały Naftę Piła, by w sobotę znów wygrać 3:0, tym razem na wyjeździe z Beef Master Budowlanymi Łódź. Konia z rzędem temu, kto przewidziałby jednak, iż miejscowe poniosą tak gładką porażkę. Wzmocnione przed sezonem łodzianki co prawda dysponowały mniejszym od rywalek potencjałem, ale nie na tyle, by w żadnych z trzech setów nie ugrać co najmniej dwudziestu punktów. Częściowym usprawiedliwieniem dla gospodyń może być kontuzja Doroty Ściurki. Przyjmująca Budowlanych na przedmeczowej rozgrzewce nabawiła się kontuzji, która wykluczyła doświadczoną zawodniczkę z sobotniego meczu. – Na pewno nie był to nasz dzień. Myślę, że takie spotkanie się już nie powtórzy – stwierdziła po meczu Magdalena Śliwa. Czy słowa kapitan łodzianek znajdą swoje odzwierciedlenie już w trzeciej kolejce? To już zmartwienie podopiecznych Adama Grabowskiego. Znacznie mniej powodów do smutku ma z kolei norweski szkoleniowiec. Jego podopieczne w dwóch kolejkach zdobyły komplet punktów, a do tego w sobotę dużo sił zaoszczędziły liderki zespołu z Dolnego Śląska, Joanna Kaczor i Mareen Brinker. Obie siatkarki udanie zastąpiły Katarzyna Konieczna i Ewelina Sieczka, które w spotkaniu z Naftą Piłą nie otrzymały zbyt wielu szans na zaprezentowanie swoich umiejętności.
Wyróżnienie dla:
Makare Wilson – środkowa ze Stanów Zjednoczonych zaimponowała w sobotnie popołudnie grą zarówno w ataku, jak i w bloku. Wilson atakowała z 75% skutecznością, kończąc sześć z ośmiu posłanych do niej piłek. Dodatkowo Amerykanka aż siedem razy – w krótkim trzysetowym spotkaniu – zatrzymała rywalki na siatce blokiem.



Beef Master Budowlani Łódź – Impel Wrocław 0:3
(17:25, 10:25, 17:25)

W sporcie zdarza się często, iż budowane tzw. dream teamy nie od razu znajdują nić porozumienia i nawet najlepsze zawodniczki niekiedy potrzebują dużo czasu, by złapać na boisku wspólny język z koleżankami. Po dwóch kolejkach ciężko o jednoznaczną tezę, ale coraz więcej wskazuje na to, że taka reguła nie dotyczy Chemika Police. Beniaminek po pokonaniu 3:0 mistrzyń Polski z Sopotu, tym razem z kwitkiem odprawił Naftę Piła. We wszystkich trzech setach podopieczne Mariusza Wiktorowicza dyktowały warunki gry. W pilskiej drużynie nie zadziałał efekt tzw. nowej miotły. Po odejściu – oficjalnie z przyczyn osobistych – Dariusza Luksa stery w zespole z Wielkopolski przejął Wiesław Popik. Przed szkoleniowcem jednak wiele pracy. Na dzisiaj wydaje się, że największym problemem pilanek jest skuteczność w ataku. Zarówno we Wrocławiu, jak i Policach siatkarki Nafty prezentowały się mizernie w tym elemencie. Z kolei po stronie beniaminka warto podkreślić, że w wyjściowym składzie wybiegła Maja Ognjenović. Serbska rozgrywająca dysponując taką siłą ognia w ataku starała się uruchomić jak najwięcej zawodniczek na siatce. Słabiej w sobotę dysponowana była Ana Bjelica. Wobec niższej formy Serbki ciężar zdobywania punktów – skutecznie – wzięły na swoje barki Małgorzata Glinka-Mogentale, Anna Werblińska i Katarzyna Gajgał-Anioł. – Chemik Police zasłużenie wygrał 3:0, jest pretendentem do tego, żeby zdobyć medal mistrzostw Polski – podkreślił na pomeczowej konferencji prasowej Wiesław Popik.
Wyróżnienie dla:
Małgorzata Glinka-Mogentale i Katarzyna Gajgał-Anioł – obie zawodniczki nie tylko napędzały grę zespołu z Polic w ataku, ale ustawiały także ścianę nie do przejścia w bloku. Łącznie zdobyły w tym elemencie dziewięć oczek. – Cieszy gra blokiem, gdzie dziś udało się 15 razy zatrzymać przeciwniczki i to jest bardzo dobry wynik – postawę całego zespołu na siatce chwalił z kolei trener Wiktorowicz.

Chemik Police – PGNiG Nafta Piła 3:0
(25:18, 25:18, 25:17)

Ciekawe ilu kibicom obserwującym mecz w hali Ergo Arena lub przed telewizorami wróciły w pamięci spotkania Atomu Trefla Sopot z Tauronem MKS Dąbrowa Górnicza podczas rywalizacji o złoty medal w poprzednim sezonie. Pięciosetowe batalie, pełne zwrotów akcji… Mecze te przeszły do historii ORLEN Ligi. W niedzielę oba zespoły spotkały się ponownie, tym razem w ramach drugiej kolejki sezonu 2013/2014. Siatkarki w niedzielę oszczędziły kibicom nerwów i nie stworzyły pięciosetowego widowiska. Po czterech setach z triumfu mogły cieszyć się sopocianki, które tym samym zrehabilitowały się za porażkę na inaugurację ligi z Chemikiem Police. Aktualne mistrzynie Polski zrewanżowały się także dąbrowiankom za niedawną porażkę w meczu o Superpuchar Polski w Szamotułach. Suche liczby w statystykach każą zganić zarówno miejscowe, jak i przyjezdne za skuteczność w ataku. Obie drużyny w tym elemencie nie przekroczyły 30% efektywności. Za to ręce same składają się do oklasków przy rubryce ‘blok’ po stronie gospodyń. Sopocianki w czterosetowym spotkaniu sprezentowały rywalkom aż 26 „czap”.
Wyróżnienie dla:
Welissa Gonzaga – tym razem wyróżniona zostaje siatkarka, która zaistniała negatywnie – pod względem sportowym – na boisku. Brazylijka na trzydzieści jeden posłanych do niej piłek tylko trzy potrafiła „zamienić” w bezpośredni punkt. Na słabą dyspozycję mistrzyni olimpijskiej z Pekinu zareagował Waldemar Kawka, który przed czwartą partią odesłał zawodniczkę do kwadratu dla rezerwowych.

Atom Trefl Sopot – MKS Dąbrowa Górnicza 3:1
(25:19, 25:20, 21:25, 25:17)

Po srogim laniu od dąbrowianek siatkarki z Legionowa przed własną publicznością miały możliwość zatarcia złego wrażenia, jakie pozostawiły po sobie. Częściowo sztuka ta udała się podopiecznym Macieja Kosmola. Co prawda legionowianki przegrały u siebie z Muszynianką Muszyna, ale fakt, iż uległy rywalkom po tie-breaku, sprawił, że zapisały na swoim koncie punkt do ligowej tabeli. Trudno jednak mówić o wielkim zadowoleniu w obozie zespołu z Legionowa, skoro gospodynie w całym meczu prowadziły 2:1 w setach. Inaczej przedstawia się sytuacja wśród podopiecznych Bogdana Serwińskiego. Mineralne po wiktorii nad Pałacem Bydgoszcz, w poniedziałkowy wieczór odniosły drugie zwycięstwo z rzędu. W poprzednich latach przeszlibyśmy nad tym do porządku dziennego. Mając jednak na uwadze fakt, że Muszynianka nie dysponuje tak mocnym składem jak w ubiegłych sezonach, każdy punkt dla małopolskiej drużyny jest bardzo ważny. – Co prawda Muszynianka jest odmłodzona, ale wyjściową szóstkę ma bardzo mocną – mówił po meczu z aktualnymi brązowymi medalistkami mistrzostw Polski Rafał Gąsior. Słowa szkoleniowca Pałacu Bydgoszcz znalazły swoje odzwierciedlenie w poniedziałek. W pięciosetowym spotkaniu trener Serwiński dokonał tylko jednej zmiany w podstawowym składzie, wprowadzając do gry – w trzecim secie – Natalię Kurnikowską. – Bardzo cieszę się, że na nasze konto powędrowały dwa punkty, bo Legionowo to jest trudny teren. Myślę, iż każdy zespół tutaj, w hali legionowianek, będzie miał przed sobą naprawdę trudne zadanie – stwierdziła po meczu Karolina Różycka, która rozegrała cały pojedynek i walnie przyczyniła się do triumfu gości.
Wyróżnienie dla:
Berenika Tomsia – podobnie jak w przypadku Brazylijki, nie będzie to wyróżnienie za dobrą postawę. Była już środkowa Fenerbahce Stambuł na razie nie jest w stanie odnaleźć się na częściowo nowej dla siebie pozycji. Tomsia zarówno w meczu z MKS-em Dąbrowa Górnicza, jak i Muszynianką Muszyna miała problemy ze skutecznością w ataku. Efektywność w granicach 30% jest zdecydowanie za niska dla prawoskrzydłowej, która ma napędzać grę drużyny na siatce. Biorąc jednak pod uwagę, iż zawodniczka po raz kolejny jest przestawiana z pozycji na pozycję nad jej formą można jeszcze rozłożyć parasol ochronny.

Siódemka SK bank Legionovia Legionowo – Polski Cukier Muszynianka Fakro Bank BPS Muszyna 2:3
(26:24, 19:25, 25:22, 19:25, 10:15)

Po dwóch kolejkach na czele tabeli znajdują się Impel Wrocław i Chemik Police, z kompletem sześciu oczek. Bez jakiejkolwiek zdobyczy punktowej pozostają na razie Pałac Bydgoszcz i PGNiG Nafta Piła. Już za niespełna tydzień trzecia kolejka, a w niej szlagierowo zapowiadają się starcia Chemika Police z MKS-em Dąbrowa Górnicza oraz rywalizacja Trefla Sopot z Muszynianką Muszyna. Zanim jednak rzucimy się w spirale emocji związanych z kolejną kolejką, zapraszam kibiców do naszej cotygodniowej zabawy. Spośród pięciu MVP wybierzcie – na naszym profilu na facebook’u – zawodniczkę, która waszym zdaniem zasłużyła na miano siatkarki kolejki.
-Heike Beier
-Agnieszka Kąkolewska
-Katarzyna Gajgał-Anioł
-Julia Szeluchina
-Aleksandra Jagieło

Zobacz również:
Wyniki 2. kolejki i tabela ORLEN Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved