Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Kamil Długosz: Ta sytuacja zmotywowała nas do walki

Kamil Długosz: Ta sytuacja zmotywowała nas do walki

fot. archiwum

- Mogło to wyglądać tak, jakbyśmy byli pewni, że set sam się wygra. Trochę spuściliśmy z tonu. Gospodarze nas podgonili, przez co była nerwowa końcówka. Na szczęście to my zachowaliśmy w niej więcej zimnej krwi - mówił po wygranej w Kętach Kamil Długosz.

W miniony weekend doszło do starcia Kęczanina Kęty i Stali AZS PWSZ Nysa. Obie ekipy liczyły o pierwsze zwycięstwo. Teoretycznie dysponują one podobnym potencjałem, więc każdy wynik był możliwy. Tym razem jednak podopiecznym trenera Błasiaka nie pomogła nawet własna hala, a trzy punkty pojechały na Opolszczyznę. – Przed tym spotkaniem oba zespoły nie były w komfortowej sytuacji, bo przegrały swoje pierwsze mecze, więc ten pojedynek był ważny, żeby żadna drużyna nie musiała gonić rywali już od początku sezonu – powiedział Kamil Długosz. Daliśmy z siebie maksa. Dzięki temu udało nam się wywieźć z Kęt trzy punkty. Cieszymy się z wygranej na ciężkim terenie – dodał przyjmujący Stali.

Gospodarze jedynie w decydujących momentach drugiej odsłony mieli szansę na odwrócenie losów tej części spotkania, bo Stal roztrwoniła kilkupunktową przewagę, ale ostatecznie ta sztuka im się nie udała. – Z boku mogło to wyglądać tak, jakbyśmy byli pewni, że set sam się wygra. Trochę spuściliśmy z tonu. Gospodarze wtedy nas podgonili, przez co była nerwowa końcówka. Na szczęście to my zachowaliśmy w niej więcej zimnej krwi – skomentował Długosz.

Zwycięstwo nysan jest tym cenniejsze, że w trakcie pojedynku z parkietu musiał zejść Szymon Biniek, który nabawił się mikrourazu. Młodego libero zastąpił Dawid Bułkowski, a ta wymuszona zmiana nie przeszkodziła podopiecznym trenera Wójcika w odniesieniu sukcesu. – Szymon nie mógł dokończyć spotkania. Trener nie chciał ryzykować, aby uraz nie wykluczył go z gry na dłuższy okres. Dlatego zastąpił go Dawid. Bardzo dobrze się sprawdził, chociaż nigdy wcześniej nie trenował na tej pozycji – podkreślił przyjmujący nyskiego zespołu. – Ta sytuacja jeszcze bardziej zmotywowała nas do walki – dodał.



Na odpoczynek Stal nie ma zbyt wiele czasu, bowiem już w środku tygodnia zagra u siebie z dotychczas niepokonanym zespołem z Siedlec. Pojedynek ten będzie miał szczególne znaczenie dla Dawida Bułkowskiego i Kamila Długosza, którzy w minionym sezonie bronili barw KPS-u. – Będzie to dla nas bardzo ważne spotkanie. Odczuwamy przed tym meczem większą mobilizację. Damy z siebie wszystko i postaramy się udowodnić rywalom, że jesteśmy lepsi – zaznaczył Długosz. – Jak nam zaskoczy zagrywka, to jesteśmy w stanie pokonać każdego. A na naszej hali, jak mocno uderzy się w dobre miejsce, to rywale odbierają zagrywkę w sufit albo muszą ją jakoś inaczej amortyzować przy przyjęciu – zakończył.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved