Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > KMŚ K: Vakifbank najlepszym klubem na świecie

KMŚ K: Vakifbank najlepszym klubem na świecie

fot. archiwum

Siatkarki Vakifbanku Stambuł sięgnęły po tegoroczny tytuł klubowych mistrzyń świata. W finale Turczynki pokonały brazylijski Unilever Volei, natomiast brązowe medale przypadły w udziale chińskiemu Guangdong Evergrande.

W pierwszym półfinałowym starciu turecka ekipa ze Stambułu nie dała większych szans chińskiemu Evergrande. Azjatycka drużyna jeszcze w premierowej odsłonie starała się prezentować wszystko to, co najlepsze, jednak po tym, jak w kolejnych setach coraz słabiej zaczęły spisywać się Zhu i Hui, wszystko się w ich grze posypało. I tak pierwsza partia zakończyła się dopiero po walce na przewagi, a w dwóch kolejnych pewnie wygrywały już Turczynki, które punktowały dzięki potężnym zagrywkom Costagrande. Mimo że bezpośrednio w boisko wpadły jej tylko dwie piłki, to jednak jej uderzenia sprawiały rywalkom niemałe problemy w przyjęciu, co pozwalało ekipie trenera Guidettiego postawić dobry, szczelny blok bądź też wypracować, po dobrej obronie, kontrę. Chinki z każdą kolejną akcją grały coraz słabiej, i choć Yang i Zhu starały się momentami poderwać koleżanki do walki, to jednak drużyna z Turcji za każdym razem pokazywała swoją siłę.

Vakifbank Stambuł – Evergrande Guangdong 3:0
(28:26, 25:15, 25:20)

Drugie spotkanie półfinałowe również nie przyniosło wielu emocji i zakończyło się w trzech setach. Tym razem triumfował zespół z Ameryki Południowej, brazylijski Unilever Volei. Do zwycięstwa poprowadziła swój zespół niezwykle skuteczna Pavan, wspierana grającą równie skutecznie Barreto. Obie zawodniczki stanowiły o sile ataku Brazylijek. W dodatku Unilever świetnie czytał grę rozgrywającej szwajcarskiego Volero, co przełożyło się na bardzo dobrą grę w bloku tej drużyny. W całym spotkaniu ekipa brazylijska zdobyła tym elementem 14 punktów. Wpływ na to miały również zagrywki Da Silvy, po których Szwajcarki miały bardzo duże problemy z rozegraniem szybkich akcji. Mimo że szkoleniowiec Volero Jan Jose De Brand starał się zmienić obraz gry, to jednak zawodniczki, które weszły na boisko z ławki rezerwowych, również nie były w stanie przeciwstawić się rywalkom, które po niespełna 80 minutach gry awansowały do finału.



Volero Zurych – Unilever Volei 0:3
(23:25, 20:25, 16:25)


Dużo walki było w meczu o brązowy medal tegorocznych klubowych mistrzostw świata siatkarek. Najciekawsze były zwłaszcza dwie pierwsze odsłony tego pojedynku. Zarówno ekipa z Chin, jak i ta ze Szwajcarii starały się walczyć do samego końca, prezentując wszystkie swoje atuty. W pierwszym secie sytuacja zmieniała się kilka razy, najpierw lekko przeważały siatkarki Volero, następnie w połowie partii dzięki dobrej zagrywce pałeczkę pierwszeństwa przejęły Chinki. Zacięta końcówka ponownie należała już jednak do zespołu europejskiego. Dobre zagrywki ekipy Evergrande utrzymały się już przez dłuższy okres w drugiej odsłonie, co pozwoliło im wygrać, choć w końcówce Chinki straciły wysokie prowadzenie, to jednak dowiozły przewagę do końca. Choć Szwajcarki otworzyły lepiej trzecią odsłonę, to z czasem inicjatywę na boisku przejęły Azjatki, które nie pozwoliły swoim przeciwniczkom już na wiele, zarówno w tym secie, jak i w czwartej partii, i to na ich szyjach zawisły brązowe krążki.

Volero Zurych – Guangdong Evergrande 1:3
(26:24, 23:25, 18:25, 21:25)

Finał, choć zakończył się w trzech setach, mógł się podobać kibicom. Dwie pierwsze odsłony pojedynku to zmieniająca się co rusz sytuacja na boisku. Obie drużyny co jakiś czas zmieniały się na prowadzeniu, a gdy już w końcówce pierwszej odsłony wydawało się, że Turczynki sięgną po zwycięstwo, Unilever włączył się do walki i nawet miał okazję na pozytywne zakończenie partii premierowej. Brakocević nie pozwoliła jednak rywalkom na to i dzięki niej set ten padł łupem Vakifbanku. Choć niemalże od początku kolejnej odsłony zespół z Ameryki Południowej gonił rywalki, to te, choć budowały kilkupunktową nadwyżkę, szybko ją też traciły. Niewiele brakowało, by Pavan odmieniła losy seta, jednak w najważniejszym momencie pomyliła się i uderzyła w aut. Dwie przegrane partie, a zwłaszcza końcówka tej drugiej, podłamały zespół brazylijski. Siatkarki Vakifbanku w dodatku od samego początku mocno przycisnęły rywalki, co pozwoliło im zwiększać różnicę dzielącą obie ekipy i po dość szybko wygranej partii to one stanęły na najwyższym stopniu podium.

Vaifbank Stambuł – Unilever Volei 3:0
(25:23, 27:25, 25:16)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved