Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Beniaminek wywozi z Krakowa komplet punktów

I liga K: Beniaminek wywozi z Krakowa komplet punktów

fot. Damian Krzanowski / karpaty-krosno.pl

Drużyna Wisły Kraków podejmowała u siebie beniaminka z Krosna. Przyjezdne po raz kolejny udowodniły, że nie zamierzają być w rozgrywkach I ligi kobiet przysłowiowym chłopcem do bicia i wywiozły z Krakowa trzy cenne punkty.

Skuteczna gra Postrożny pozwoliła siatkarkom z Krakowa już na początku spotkania odskoczyć na trzypunktowe prowadzenie 4:1. Przyjezdne nie podawały się, szybko odrabiając straty, a już chwilę później, dzięki efektownej akcji z drugiej linii oraz skutecznej grze na siatce, objęły prowadzenie 11:9. W dalszej części seta gra toczyła się punkt za punkt. Przy stanie 21:19 zmuszony dwupunktową stratą trener Krosna poprosił o czas dla swojego zespołu. Tuż po nim skutecznymi zagraniami na siatce popisały się Gądek oraz Kuskowska i kiedy wydawać się mogło, że zawodniczki Wisły zwycięstwa w tym secie nie dadzą sobie odebrać, kibice w hali stali się świadkami prawdziwego horroru. Przez kolejnych dziesięć akcji żadnej z drużyn nie udało się zdobyć punktu kończącego seta. Dopiero dzięki dobrej grze blokiem, a także błędom, które przytrafiły się gospodyniom, ekipie z Krosna udało się wygrać 35:33.

Na początku drugiego seta siatkarkom Białej Gwiazdy, dzięki skutecznej grze na siatce, a także błędom po stronie gości, udało się wypracować kilkupunktową przewagę 7:3. Wtedy też o swój pierwszy czas w tej partii poprosił trener Dominik Stanisławczyk. Po nim kolejny atak w siatkę posłała zawodniczka z Krosna, i chociaż przy stanie 10:4 przyjezdnym udało się zrobić przejście, na odrabianie strat było już niestety za późno. Popisowe ataki Tyrańskiej i Gądek oraz świetna gra w obronie spowodowały, że na tablicy wyników widniał rezultat 17:10. Na nic zdała się również podwójna zmiana wprowadzona przez trenera z Krosna. Zmotywowane swoją ogromną przewagą miejscowe nawet na chwilę nie dały zbliżyć się swoim rywalkom i wygrały 25:16.

Set numer trzy od udanej kiwki rozpoczęła zawodniczka Wisły. W kolejnych akcjach dominowały błędy po stronie przyjezdnych, które zmusiły trenera Stanisławczyka do natychmiastowego zarządzenia przerwy dla swojego zespołu. Po nim punktowały Beda oraz Duda ze środka, a po kolejnym skutecznym ataku z lewego skrzydła trener Tomasz Klocek zaprosił swoje podopieczne na 30-sekundową rozmowę (7:11). Po niej siatkarki Karpat popełniły proste błędy, a Żochowska popisała się kilkoma punktowymi zagraniami i tym samym gospodyniom udało się odrobić kilka „oczek”. W końcówce mocniejszymi nerwami wykazały się przyjezdne i dzięki skutecznej grze w polu zagrywki zakończyły seta wynikiem 25:22.



Już w początkowej fazie seta zawodniczkom ekipy gości udało się wypracować trzypunktową przewagę (8:5). Wszystko za sprawą świetnie spisującej się leworęcznej rozgrywającej Nadziałek, która raz po raz, atakując z drugiej piłki lub kiwając, zdobyła dla swojej drużyny kilka cennych oczek (16:10). Liczne błędy podopiecznych trenera Klocka zmusiły go do wzięcia czasu. Na wiele on się nie zdał, po nim serią skutecznych bloków popisały się zawodniczki Karpat, odbierając tym samym nadzieję na wygraną ekipie z Krakowa. Rozpędzonych zawodniczek drużyny gości nie powstrzymały nawet mocne ataki świetnie spisującej się na siatce Żochowskiej. Po udanym zagraniu Grzegorczyk stało się jasne, że to Karpaty zejdą z boiska zwycięskie i wywiozą z Krakowa trzy cenne punkty.

Dzisiaj zabrakło nam przede wszystkim kondycji. Błędów, których popełnialiśmy bardzo dużo we wcześniejszych spotkaniach, jest coraz mniej, i to cieszy. W końcówce pierwszego seta, granej na przewagi, popełniliśmy dwa takie błędy, a to się później niestety na nas zemściło. Mamy spore zaległości ze względu na to, że niektóre dziewczyny dopiero niedawno do nas dołączyły. Jestem zadowolony z zaangażowania moich zawodniczek i z ogromnej woli walki. Dopóki mieliśmy siłę realizować z góry założone cele taktyczne, nasza gra nie wyglądała źle – podsumował spotkanie trener Wisły Kraków, Tomasz Klocek.

Dzisiaj w naszej grze dominował chaos, nie spełnialiśmy z góry ustalonych założeń taktycznych, dopiero od czwartego seta zaczęła funkcjonować nasza zagrywka. Udało nam się odrzucić naszych rywali od siatki, co znacznie ułatwiło zadanie naszym blokującym. Wcześniej zagrywaliśmy w świetnie przyjmującą dzisiaj Lucynę (Borek – przyp. red.). Graliśmy bardzo źle, dlatego wynik tym bardziej cieszy. Teraz czekają nas mecze z trudniejszymi rywalami, ale póki co jestem dobrej myśli. Postaramy się nie odpuszczać i walczyć o każdą piłkę. Tego na pewno moim dziewczynom nie mogę odmówić – dodał trener z Krosna, Dominik Stanisławczyk.

Wisła Kraków – Karpaty Krosno 1:3
(33:35, 25:17, 22:25, 17:25)

Składy zespołów:
Wisła: Żochowska, Tyrańska, Kuskowska, Rzenno, Mysiak, Postrożny, Borek (libero) oraz Janik, Mastek, Nabielec, Wąsik i Gądek
Karpaty: Nadziałek, Słonecka, Bałucka, Mikołajewska, Duda, Grzegorczyk, Brylińska (libero) oraz Beda

Zobacz również:
Wyniki 2. kolejki oraz tabela I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved