Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ORLEN Liga > ORLEN Liga: Sopocianki nie pozostawiły złudzeń rywalkom

ORLEN Liga: Sopocianki nie pozostawiły złudzeń rywalkom

fot. Piotr Woźniak

Atom Trefl Sopot, po trzysetowej porażce na inaugurację ligi z Chemikiem Police, tym razem pewnie pokonał zespół z Dąbrowy Górniczej 3:1. Przyjezdne zdołały wygrać tylko trzecią partię spotkania. W pozostałych lepszym zespołem była ekipa z Sopotu.

Mecz złotych medalistek poprzedniego sezonu z wicemistrzyniami Polski – MKS-em – rozpoczął się od wzajemnej wymiany ciosów. Najpierw dąbrowianki po zagrywkach Anny Kaczmar objęły prowadzenie 2:0, gospodynie szybko wyrównały stan seta i po atakach ze skrzydła Kimberly Hill objęły prowadzenie 3:2. Podopieczne trenera Waldemara Kawki były nie do zatrzymania w ataku, ponadto wyprowadzały skuteczne kontrataki, dzięki którym zdobywały punkty. Na pierwszej przerwie technicznej przyjezdne prowadziły 8:6, a wkrótce potem 10:6, po tym, jak Klaudia Kaczorowska została zablokowana przez Eleonorę Dziękiewicz. Gospodynie nie pozostały dłużne i po skutecznej grze w bloku Kimberly Hill doprowadziły do remisu 10:10. Jak się później okazało, był to przełomowy moment tego seta. Ekipa znad morza wzmocniła swoją zagrywkę, kończyła ataki ze środka i po serii zagrywek Izabeli Bełcik objęła prowadzenie 18:14. Trener Waldemar Kawka dokonywał roszad w składzie, lecz na niewiele się to zdało, jego zawodniczki często nadziewały się na szczelny blok Trefla, miały problemy ze skończeniem ataków z pierwszego tempa i nie nawiązały wyrównanej gry ze swoimi rywalkami. Trefl zwiększył swoje prowadzenie do pięciu oczek (20:15), po tym, jak Klaudia Kaczorowska zablokowała Katarzynę Zaroślińską. Srebrne medalistki nie były w stanie się podnieść po takich ciosach i przegrały premierową odsłonę po kiwce Klaudii Kaczorowskiej.

Drugą odsłonę spotkania dobrze otworzyły dąbrowianki, które najpierw prowadziły 3:0, a po asie serwisowym Rachael Adams 7:3. MKS wygrywał długie wymiany piłek i skuteczniej grał w bloku, miejscowa ekipa miała problemy ze skończeniem ataków własnych, ponadto popełniała proste błędy w przyjęciu i przegrywała 4:9. Sytuacja na boisku zmieniała się niczym w kalejdoskopie, przyjezdne zanotowały przestój, który bardzo wiele je kosztował. Trefl dzięki bardzo dobrej grze w bloku i błędom własnym ekipy z Dąbrowy Górniczej wyszedł na prowadzenie 14:10, a bardzo dobrze na środku grała Julia Szeluchina, która raz za razem zdobywała cenne punkty dla swojej ekipy i Trefl prowadził na drugiej przerwie technicznej 16:13. Dąbrowianki zdołały jeszcze wyrównać stan rywalizacji na 16:16 po dobrej serii zagrywek Sassy, lecz zaraz potem na skutek błędów własnych przegrywały 16:19. Końcówka drugiego seta należała do gospodyń, które bardzo dobrze zagrały w obronie, wyprowadzały skuteczne kontry i po błędzie w ataku Katarzyny Zaroslińskiej odniosły zwycięstwo w stosunku 25:20.

Dla drużyny z Zagłębia Dąbrowskiego trzeci set był grą o wszystko, bowiem przegrana oznaczała koniec marzeń o zdobyciu jakiegokolwiek punktu. Tym razem Atom objął dwupunktowe prowadzenie 2:0, a następnie 4:2, przyjezdne po raz kolejne narzuciły swój styl gry i to one prowadziły na pierwszej przerwie technicznej 8:6. Od tego momentu zaczęła się wzajemna wymiana ciosów. MKS nie zamierzał łatwo oddawać pola gry i bardzo dobrze zagrał w obronie. W tym elemencie liderką była Krystyna Strasz, przez co mecz mógł się podobać widzom. Drużyna z Dąbrowy Górniczej przez cały czas utrzymywała przewagę, która po ataku Rachael Adams wzrosła do trzech punktów (19:16). Jak się później okazało, był to przełomowy moment tego seta, bowiem gospodynie pomimo usilnych starań nie przeciwstawiły się swoim rywalkom i zeszły z boiska pokonane, a ostatni punkt w tym secie atakiem ze skrzydła zdobyła Katarzyna Zaroślińska.



Czwarta, a zarazem ostatnia odsłona spotkania toczyła się pod dyktando złotych medalistek poprzedniego sezonu. Kąśliwymi serwami popisała się Kimberly Hill i Trefl prowadził 8:3, przyjezdne częściowo odrobiły straty, niwelując je do dwóch punktów (6:8). Przerwa na żądanie wzięta przez trenera Buijnsa pozytywnie wpłynęła na poczynania jego podopiecznych, bardzo dobrze na boisku poczynała sobie Anna Podolec, a ekipa z Sopotu raz za razem powiększała swoją przewagę (12:8, 17:11). Dąbrowianki popełniały błędy własne, miały problemy z przyjęciem zagrywki i rozegraniem i nie były w stanie skutecznie zagrać przeciwko Treflowi. Pojedynczymi akcjami przyjezdne nie były w stanie odwrócić losów tego seta, ponadto w ich szeregach brakowało liderki, która wzięłaby na siebie ciężar gry. Trefl ostatecznie dzięki zespołowej grze wygrał wysoko czwartego seta 25:17 i odniósł zasłużone zwycięstwo.

MVP meczu: Julia Szeluchina

Atom Trefl Sopot – Tauron MKS Dąbrowa Górnicza 3:1
(25:19, 25:20, 21:25, 25:17)

Składy zespołów:
Trefl: Bełcik (8), Pietersen (4), Szeluchina (14), Efimienko (12), Hill (12), Kaczorowska (5), Zenik (libero) oraz Gajewska, Podolec (10), Molnar i Łukasik (1)
MKS: Dziękiewicz (9), Sassa (3), Zaroślińska (22), Kaczmar (2), Adams (8), Skowrońska (12), Strasz (libero) oraz Urban, Staniucha-Szczurek (3) i Katić (1)

Zobacz również:
Wyniki 2.kolejki i tabela ORLEN Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ORLEN Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved