Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Maciej Dobrowolski: Wygrał zespół, który na to zasłużył

Maciej Dobrowolski: Wygrał zespół, który na to zasłużył

fot. Cezary Makarewicz

Wyjątkowo udanie rozgrywki PlusLigi zainaugurowali olsztynianie. - Jestem zachwycony tym, jak walczył cały zespół, jak wszyscy przeżywali ten mecz i chcieli wywieźć stąd zwycięstwo - po triumfie w Jastrzębiu-Zdroju mówił kapitan akademików, Maciej Dobrowolski.

Przed spotkaniem zmagaliście się z wieloma problemami kadrowymi, tak naprawdę mówiło się nawet o próbach przełożenia meczu. Tym bardziej z perspektywy sytuacji, w jakiej się znaleźliście, wygrana cieszy podwójnie?

Maciej Dobrowolski: – Rzeczywiście, nie byliśmy w łatwej sytuacji. Praktycznie cały poprzedni tydzień to było takie „lizanie ran”. Wróciliśmy z ostatniego sparingu w Kielcach lekko rozbici, bo do trzech już wcześniej kontuzjowanych zawodników dołączył nam jeszcze Pablo (Bengolea – przyp. red.), który miał być wiodącą postacią w naszej ofensywie. Tutaj zespół zachował się świetnie, jestem dumny z chłopaków, że przepracowali bardzo dobrze dwa ostatnie dni. Zresztą te dwa ostatnie treningi także wyglądały bardzo dobrze i mimo długiej podróży naprawdę fajnie to wyglądało. Nie widziałem jeszcze statystyk i nie wiem jak to prezentowało się w liczbach, jednak chciałbym, aby było powiedziane po meczu, że wygraliśmy zasłużenie. Bo faktycznie wygrał zespół, który na to zasłużył.

Przewaga we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła była rzeczywiście po waszej stronie. Spodziewaliście się chyba jednak większego oporu ze strony rywala?



Na pewno nie byliśmy faworytem tego meczu, zdaję sobie z tego sprawę. Także nie od dziś jestem na boisku, więc wiem, że zespoły stawiane w roli faworytów, złożone z reprezentantów,  od początku rozgrywek nie są do końca zgrane. Mają te słabe punkty, które można wykorzystać i to nam się tym razem udało. Natomiast należy wspomnieć dużą rolę w tym meczu Piotrka Łuki, który zastąpił Pablo, odciążył w przyjęciu Rafała Buszka, co pozwoliło Rafałowi zagrać na świetnej skuteczności. A tak naprawdę tę całą „czarną robotę” wykonywali Piotrek z Michałem Żukiem, więc tracąc jednego zawodnika ofensywnego zyskaliśmy bardzo dobrego zmiennika. Jestem zachwycony tym, jak walczył cały zespół, jak wszyscy przeżywali ten mecz i chcieli wywieźć stąd zwycięstwo. Fantastycznie u nas zagrały elementy indywidualne: Piotrek Łuka w defensywie, Rafał Buszek w ofensywie, Matti dołożył nam bardzo dobrą zagrywkę punktową… i tak mógłbym wymieniać każdego z zawodników, bo każdy dołożył swoją część do tego zwycięstwa.

Na wyróżnienie zasługuje także dyspozycja, wybranego MVP meczu, Grzegorza Szymańskiego…

Grzegorza zostawiłem specjalnie na koniec (śmiech). Grzesiek nie był w łatwej sytuacji. W naszym wieku każda kontuzja to jest przerwa w treningach. My już nie jesteśmy młodzi i nie będziemy nikogo oszukiwać. Przez ostatnich kilka dni Grzegorz nie mógł trenować. Natomiast udało mu się wrócić do dobrej dyspozycji. Wykorzystywany był na tyle, na ile była potrzeba, chociaż tak naprawdę mógł jeszcze mniej atakować, bo trzeba było tę jego rękę oszczędzać. Najważniejsze jest to, że z tego co wiem, to po meczu nic go nie boli, zagrał bardzo dobry mecz, zasłużenie został wybrany MVP spotkania.

Jastrzębski Węgiel był pierwszą ekipą z grona pretendentów do walki o medale, z którą rywalizowaliście. Najbliższe tygodnie zapowiadają się równie ciężko. Patrząc na terminarz rozgrywek, początek sezonu będzie dla was wyjątkowo trudny?

W tych pierwszych trzech kolejkach każdy punkt dla nas jest bezcenny, bo spotykamy się z gigantami polskiej siatkówki. Teraz Jastrzębski Węgiel, za tydzień mamy u siebie ZAKSĘ, a następnie jedziemy walczyć do Bełchatowa. Więc już mamy te trzy bezcenne punkty. Ale to wszystko może naprawdę wyjść nam na dobre. Odbiegając od zamieszania z kontuzjami i tego, że będziemy mieć czas, aby się podleczyć, nie zapominajmy że w Olsztynie jest ośmiu nowych zawodników, nowy trener, nowi działacze, tak naprawdę wszystko jest nowe. Budujemy coś, co za jakiś czas ma cieszyć olsztyńskich kibiców. Ale tego się nie zrobi od razu, w związku z czym dla nas każdy taki mecz daje możliwość poznania się wzajemnie, łapania pewnych schematów. Takie spotkania dają nam wiedzę, czego od kogo możemy oczekiwać, w jakim momencie który zawodnik może pomóc.

* rozmawiała Edyta Bańka (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved