Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Joanna Kuligowska: Jest promyk nadziei

Joanna Kuligowska: Jest promyk nadziei

fot. Bogusław Krośkiewicz

Siatkarki PGNiG Nafty Piła nie miały za wiele do powiedzenia w sobotnim starciu z Chemikiem Police. Zarówno Wiesław Popik, jak i Joanna Kuligowska zauważyli jednak pozytywy. Anna Werblińska i Mariusz Wiktorowicz chwalili determinację przeciwniczek.

Siatkarki z Piły nie były oczywiście faworytem pojedynku w Policach. Joanna Kuligowska, pomimo dość gładkiej porażki, widzi jednak pozytywy. – Jest promyk nadziei. Nasza gra wyglądała lepiej niż w meczu z Impelem Wrocław. Popełniłyśmy na pewno mniej błędów niż wtedy. Będziemy wyciągać wnioski na przyszłość – powiedziała na pomeczowej konferencji prasowej kapitan PGNiG Nafty Piła.

Kapitan Chemika Police, Anna Werblińska, nie szczędziła rywalkom ciepłych słów, podkreślając ich charakter. Zawodniczka przyznała także, że jej zespół myśli teraz już tylko o meczu w Dąbrowie Górniczej. – Wiedziałyśmy, że nie będzie łatwo, szybko i przyjemnie. Byłyśmy przekonane, że pilanki przyjadą bardzo zdeterminowane po ostatniej porażce. Pokazały one charakter i wolę walki, a ja naprawdę się cieszę, że wygrałyśmy za trzy punkty. Ten mecz jest już za nami, przygotowujemy się do następnego. Jedziemy teraz do Dąbrowy Górniczej, gdzie czeka nas ciężkie spotkanie – powiedziała.

Nowy szkoleniowiec pilskiego zespołu, Wiesław Popik, także zauważył, że gra jego drużyny wyglądała lepiej niż ostatnio, ale podkreślił siłę przeciwnika, który stał po drugiej stronie siatki, także pod względem warunków fizycznych. – Chemik Police zasłużenie wygrał 3:0, jest pretendentem do tego, żeby zdobyć medal mistrzostw Polski – powiedział Wiesław Popik. – Na pewno przyjechaliśmy do Polic z założeniem, żeby nasza gra wyglądała lepiej niż ostatnio. Myślę, że tak jak powiedziała Joanna Kuligowska, jest jakiś promyk nadziei, coś drgnęło, ale to nie wystarczyło – podkreślił szkoleniowiec. Podczas meczu widać było także, że Chemik jest wyższym zespołem niż ekipa z Piły. – Gramy co prawda w jednej lidze, ale myślę, że nie w tej samej wadze. Dzisiaj naprawdę było ciężko, próbowaliśmy walczyć, ale przewagi parametrów fizycznych u rywalek nie da się oszukać – powiedział trener Popik.



Mariusz Wiktorowicz dostrzegł, że pilanki były naprawdę mocno zdeterminowane. – Widać było, że przeciwniczki były zmotywowane, widać było, że postawiły na ryzykowną zagrywkę, chciały odrzucić nas od siatki – powiedział. Na konferencji prasowej trener Chemika Police pochwalił swój zespół za grę w defensywie. – Z naszej strony ja się bardzo cieszę, że w dużej mierze realizowaliśmy założenia taktyczne nakreślone na to spotkanie. Cieszy też, że dobrze wygląda praca w systemie blok-obrona, nad którym ciężko pracujemy. Cieszy również gra blokiem, którym dziś udało się 15 razy zatrzymać przeciwniczki i to jest bardzo dobry wynik – podkreślił. – Mamy teraz przed sobą ważne spotkanie w Dąbrowie Górniczej, do którego będziemy się przygotowywali już od poniedziałku – dodał Mariusz Wiktorowicz.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved