Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jakub Wachnik: Nasza forma nie jest jeszcze optymalna

Jakub Wachnik: Nasza forma nie jest jeszcze optymalna

fot. Sabina Bąk

- Graliśmy tak, jak przeciwnik pozwalał, a ZAKSA na niewiele nam dzisiaj pozwoliła - przyznał po meczu w Kędzierzynie-Koźlu przyjmujący Czarnych, Jakub Wachnik. Beniaminek z Radomia w starciu z wicemistrzami Polski nie zdołał ugrać nawet seta.

Debiut w PlusLidze już za tobą. Nie wypadł on okazale, bo przegraliście z zespołem z Kędzierzyna-Koźla bardzo wyraźnie. Jak się czujesz po małej lekcji siatkówki ze strony ZAKSY?

Jakub Wachnik: – Na pewno widać było dużo nerwowości i stresu. Debiutowałem w PlusLidze, więc trochę się z tego powodu stresowałem. Chciałem się skupić na grze. W pierwszej partii nawiązaliśmy walkę z ZAKSĄ i wyglądało to w miarę dobrze, a później w kolejnych dwóch setach coś się zacięło. Wpadło nam kilka zagrywek od Dominika Witczaka i od tego momentu zaczęły się problemy, a skończyło się przegraniem seta. W trzeciej partii ZAKSA nie pozwoliła nam już na zbyt wiele.

Zwróciłeś już uwagę na zagrywkę Dominika Witczaka, ale nie tylko on w tym elemencie napsuł wam wiele krwi. Cały zespół z Kędzierzyna-Koźla dobrze wprowadzał piłkę do gry, a przyjęcie po waszej stronie na kolana nie powalało…



– W takim zespole jak ZAKSA praktycznie każdy zawodnik zagrywa mocno, celnie i precyzyjnie. Było widać, że ciężko szło nam przyjmowanie ich zagrywek. To oczywiście skutkowało tym, że nasze ataki często były atakami sytuacyjnymi, w których dodatkowo nie radziliśmy sobie najlepiej. Rywal nie pozwolił nam się rozwinąć. Graliśmy tak, jak przeciwnik pozwala, a ZAKSA na niewiele nam dzisiaj pozwoliła.

W poprzednim sezonie w szeregach Czarnych nie występował żaden obcokrajowiec. W tym roku w drużynie jest ich czterech: Piovarci, Kooistra, Westphal oraz Kamiński. O ile ostatni doskonale mówi po polsku, o tyle z pozostałymi trzeba rozmawiać w języku obcym. To dla was nowa sytuacja. Czy to sprawia jakiś problem podczas gry?

– Wszystkich przyjęliśmy bardzo dobrze, w zespole jest pozytywna atmosfera. Bariera językowa jest, ale każdy z każdym się dogaduje. Wytze trochę mówi po polsku, bo dwa sezony grał w Bełchatowie, Adam Kamiński mówi świetnie po polsku i po angielsku, a z Dirkiem dogadujemy się na różne sposoby.

W piątek równie ciężki mecz co Czarni rozgrywał zespół z Bielska-Białej. Drugi z beniaminków pokazał na Podpromiu, że wcale nie będzie łatwo z nim wygrać i po trochu zaprzeczył twierdzeniom skazującym go na grę co najwyżej o miejsca 9-12. Myślisz, że BBTS i twój zespół włączą się do walki o wyższe lokaty?

– Na pewno nikt nie będzie nas stawiał na pierwszych czterech miejscach. Teoretycznie jest 5-6 bardzo mocnych zespołów, z którymi będzie nam niezwykle ciężko wygrać, więc my nastawiamy się przede wszystkim na dobrą grę. Wynik przyjdzie sam. Można dobrze grać z tymi najmocniejszymi zespołami, choć zwycięstwo jest mało realne. Najważniejsza jest walka i nieustępliwość, dzięki którym możemy pokazać niezłą siatkówkę.

Czarni Radom oprócz statusu beniaminka są także bardzo młodym zespołem. Wielu z was grało w zeszłym roku na parkietach I ligi i dawało sobie tam radę, jednak przejście o szczebel wyżej to trudne zadanie i duże wyzwanie. Chyba potrzeba trochę czasu, by dostosować się do tego poziomu?

– Między I ligą a PlusLigą faktycznie jest przepaść. Wcześniej o tym słyszałem, a teraz przekonałem się o tym na własnej skórze. Na pewno potrzebujemy czasu i nie można nas oceniać po pierwszym meczu. To dopiero początek rozgrywek, nasza forma też nie jest jeszcze optymalna i na pewno może być lepsza. Najważniejsze mecze są dopiero przed nami. Wydaje mi się, że z meczu na mecz będziemy prezentować się coraz lepiej. Oswoimy się trochę z ekstraklasowym środowiskiem i pokażemy się z lepszej strony.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved