Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Dan Lewis: Czujemy się mocni

Dan Lewis: Czujemy się mocni

fot. Sabina Bąk

W pierwszym ligowym spotkaniu ZAKSY w sezonie 2013/2014 nie było niespodzianki. Wicemistrzowie Polski szybko uporali się z beniaminkiem z Radomia. - Póki co Czarni nie grają mądrej i przemyślanej siatkówki - uznał przyjmujący ZAKSY, Dan Lewis.

Bardzo udanie rozgrywki PlusLigi zainaugurowała kędzierzyńska ZAKSA, która w premierowym pojedynku w nowym sezonie w trzech setach odprawiła beniaminka z Radomia. Siatkarze prowadzeni przez Sebastiana Świderskiego dominowali na parkiecie od pierwszego gwizdka sędziego i w żadnej z odsłon nie dali gościom dojść do głosu. – Jesteśmy zadowoleni z takiego startu. Zawsze bardzo ważne jest, by sezon rozpocząć mocnym akcentem – powiedział w rozmowie ze Strefą Siatkówki przyjmujący ZAKSY, Dan Lewis. – Cała drużyna była ze sobą w komplecie nie więcej niż tydzień, więc zadowala nas ten rezultat. Wywarliśmy na nich dużą presję zagrywką i rywale po prostu tego nie wytrzymali – dodał.

Pierwszy set w wykonaniu zawodników Czarnych był zdecydowanie najlepszy, bowiem tylko w tej partii gościom udało się przekroczyć granicę 20 punktów. W kolejnych dwóch odsłonach w oczy rzucała się coraz większa różnica w organizacji gry oraz komunikacji. Gracze trenera Roberta Prygla popełniali wiele prostych błędów, przez co znacznie ułatwiali grę swoim rywalom. Elementem, który przechylił szalę zwycięstwa na korzyść kędzierzynian, była jednak zagrywka. Co prawda Paweł Zagumny i jego koledzy zza linii dziewiątego metra zdobyli tylko 6 punktów, jednak ilość niedokładnych przyjęć Czarnych była znacznie większa i w dużym stopniu utrudniała im sforsowanie wysokiego i szczelnego bloku ZAKSY. – Trema i stres związany z debiutem na pewno jakoś wpłynęły na ich grę, ale w głównej mierze to my „rozstrzelaliśmy” ich zagrywką. Nie przyjmowali zbyt dokładnie, a dodatkowo popełnili mnóstwo błędów. W trzech setach mylili się tak często, jak niektóre ekipy w pięciosetowych meczach. Póki co Czarni nie grają mądrej i przemyślanej siatkówki. Słabo idzie im wyprowadzanie ataków przy słabszym przyjęciu, a tym razem często mieli do czynienia z takimi sytuacjami – podsumował Lewis.

Tak dobry mecz w wykonaniu siatkarzy z Kędzierzyna-Koźla był lekkim zaskoczeniem, ponieważ w środowym sparingu z Sir Safety Perugia ich gra wyglądała dużo słabiej. Nie najmocniejszy rywal z włoskiej Serie A1 sprawił ZAKSIE wiele kłopotów, a zwycięstwo udało się odnieść dopiero po tie-breaku. – Wydaje mi się, że dzisiaj zagraliśmy zdecydowanie bardziej skoncentrowani. W środę trener jeszcze coś mógł sprawdzić, dzisiaj nie mogliśmy sobie pozwolić na błędy i testowanie – krótko skomentował Kanadyjczyk.



Kędzierzynianie nie mogą zbyt długo rozpamiętywać ligowego zwycięstwa, ponieważ już w środę w Poznaniu czeka ich prestiżowy pojedynek o Superpuchar Polski z Asseco Resovią Rzeszów. Rywalizacja mistrza Polski i zdobywcy krajowego pucharu będzie dla obu ekip zdecydowanie bardziej wymagająca niż mecze z beniaminkami. – To na pewno będzie dla nas trudny przeciwnik. Grając z nim, będziemy mogli dowiedzieć się, w jakim aktualnie jesteśmy miejscu. Będziemy musieli zagrać w pełni skoncentrowani, nie wstrzymywać ręki, przestrzegać założeń taktycznych. Ten mecz nie rozstrzygnie się tylko poprzez umiejętności siatkarskie, ale także w głowach zawodników. Zaliczyliśmy dobry start sezonu i przed meczem z Resovią czujemy się mocni – zakończył nowy nabytek wicemistrzów Polski.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved