Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Artur Szalpuk: Ta nagroda to zasługa całej drużyny

Artur Szalpuk: Ta nagroda to zasługa całej drużyny

fot. Anna Szalpuk

Artur Szalpuk zadebiutował w PlusLidze. Był to wymarzony debiut, bo nie dość, że AZS wygrał, to jeszcze młody przyjmujący został wybrany najlepszym zawodnikiem meczu. - To, że dostałem nagrodę MVP, to jest zasługa całej drużyny - mówi Szalpuk.

Lepszego debiutu w PlusLidze chyba nie można sobie wymarzyć, nie dość, że wygraliście mecz 3:0, to jeszcze zostałeś MVP spotkania. I zaraz pewnie usłyszę, że nie jesteś zadowolony ze swojej gry.

Artur Szalpuk: Tego nie powiem, ale lepszego debiutu nie mogłem sobie wymarzyć, bo wygraliśmy, i to 3:0, i na tym można skończyć temat. To, że dostałem nagrodę MVP, to jest zasługa całej drużyny i kompletnie mnie to nie interesuje.

Momentami było bardzo nerwowo. Effector, zwłaszcza w końcówkach, wyrównywał rywalizację, jednak udało wam się przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę.



– Tak, w każdym secie prowadziliśmy kilkoma punktami i Effector nas po kilku akcjach dopadał mniej więcej w połowie seta. Nie wiem, z czego to wynika, ale najważniejsze, że w końcówce potrafiliśmy zachować chłodne głowy i wszystkie końcówki setów przechylić na naszą korzyść.

Ta dobra forma sprzed sezonu, kiedy wygraliście parę turniejów towarzyskich, została utrzymana, potrafiliście przełożyć ją na mecz.

– Tak, to oznacza, że Michał Garnys, nasz trener od przygotowania fizycznego, i Kuba (Bednaruk – przyp. red.) zrobili kawał dobrej roboty, bo tak miało być. Mieliśmy być w formie na początku sezonu i wygląda na to, że jesteśmy. To znaczy nie mi to oceniać, ale ja się na przykład czuję dobrze fizycznie i tylko się cieszyć, że wszystko wypaliło.

Czujecie się dobrze i wasza gra też wygląda nie najgorzej. Każdy wie, co ma robić i nie ma zbędnego bałaganu na boisku.

– To też jest zasługa Kuby (Bednaruka – przyp. red.). To znaczy, że na treningach robimy kawał dobrej roboty, wszyscy chcą i pracują ciężko, dajemy z siebie 100, a nawet czasami 110%. W tym sezonie ja nie pamiętam takiego treningu, żeby ktokolwiek sobie odpuścił albo żeby było obniżenie naszego zaangażowania. Zawsze staramy się, wiadomo, że czasami nie wychodzi, ale chcemy jak najlepiej, przychodzimy na trening, pracujemy po dwie i pół godziny na jednym treningu, czasem to jest pięć, sześć godzin treningu dziennie. Jeszcze raz powtórzę: to zasługa Kuby, naszej ciężkiej pracy i całego sztabu szkoleniowego.

Następny mecz zagracie z BBTS-em Bielsko-Biała. Zdajecie się być delikatnym faworytem, ale na pewno nie będzie łatwo.

– Nie wiem, kto jest faworytem, ja się nie znam na seniorskiej siatkówce, jestem młody i nie mnie to oceniać. My się nigdy nie będziemy czuć faworytem, my się czujemy mocną drużyną, która ma walczyć z każdym i jak się da, to ma wygrywać. I z tego będziemy się bardzo cieszyć.

* rozmawiała Anna Bagińska (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved