Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Kolejna wygrana Cuprum, Pekpol bez szans

I liga M: Kolejna wygrana Cuprum, Pekpol bez szans

fot. archiwum

Drugie zwycięstwo w I-ligowych rozgrywkach odnieśli siatkarze KS-u Cuprum Mundo Lubin, którzy dziś wygrali w Ostrołęce z Energą Pekpol. Gospodarze jedynie w trzeciej odsłonie nawiązali wyrównaną rywalizację z faworytami.

Początek meczu był bardzo nerwowy w wykonaniu gospodarzy. Ich błędy pozwoliły lubinianom wyjść na prowadzenie 5:2, a szczelny blok podopiecznych Pawła Szabelskiego powiększył różnicę punktową pomiędzy dwoma zespołami (8:3). Chwilę później asem serwisowym popisał się Damian Dykas, ale dwie dobre zagrywki Artura Jacyszyna pozwoliły ostrołęczanom zniwelować część strat (6:9). Jednak z biegiem czasu przyjezdni zaczęli ponownie odskakiwać od przeciwników. Świetna gra blokiem gości sprawiła, że wygrywali oni już 13:6. W kolejnych akcjach Energa Pekpol nie mogła znaleźć sposobu na rozpędzonych rywali, a sama nie potrafiła kończyć ataków. Po autowym zbiciu Łukasza Owczarza gospodarze przegrywali już 7:19. W końcówce zawodnicy trenera Dudźca zaczęli łapać odpowiedni rytm gry, choć wiadomo było, że w tej części spotkania skazani są już na porażkę. Dwie dobre zagrywki Jakuba Kowalczyka pozwoliły im nieco poprawić swój dorobek punktowy (13:21). W końcówce po stronie przyjezdnych ciężar zdobywania punktów na swoje barki wziął Paweł Siezieniewski, a kropkę nad „i” postawił Łukasz Łapszyński (25:16).

Na początku drugiej odsłony ostrołęczanie nadal mieli problemy ze skutecznością w ataku, w szczególności dotyczyło to Owczarza, po którego błędzie Cuprum odskoczyło od rywali na trzy oczka (6:3). Pomyłka na środku siatki Karola Szczygielskiego powiększyła stratę Pekpolu (5:9). W kolejnych minutach podopieczni trenera Dudźca mieli sporo okazji na odrobienie strat, ale wciąż wiele do życzenia pozostawiała ich skuteczność. Z kolei po drugiej stronie siatki pierwszoplanową postacią był Dykas, który dobrze spisywał się na kontrach (13:8). Wynik dla Pekpolu próbował ratować Damian Boruch, ale goście kontrolowali boiskowe wydarzenia, a po czapie na Macieju Krzywieckim wygrywali już 19:13. Mając sporą przewagę, Maciej Gorzkiewicz uruchamiał swoich środkowych, a po świetnych zagrywkach Adama Michalskiego przyjezdni odebrali resztki nadziei gospodarzom na odrobienie strat (23:16). Ostatecznie ta część meczu padła łupem miedziowych 25:17.

Dopiero w trzeciej odsłonie przebudzili się skrzydłowi Pekpolu, co od razu przełożyło się na bardziej wyrównaną walkę. W początkowej fazie tej partii żadnej z drużyn nie udało się odskoczyć od rywali na znaczny dystans punktowy, a prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie. Skuteczniejsza postawa Krzywieckiego pozwalała gospodarzom myśleć o urwaniu przeciwnikom chociaż jednego seta (7:7). Dopiero udany serwis Gorzkiewicza zmusił szkoleniowca gospodarzy do wzięcia czasu dla swojej drużyny (10:8). Wówczas wydawało się, że lubinianie ponownie zaczną dominować na boisku, ale as serwisowy Kowalczyka spowodował, że na świetlnej tablicy pojawił się remis (12:12). Później oba zespoły walczyły cios za cios. W następnym obejściu kolejną punktową zagrywką popisał się Kowalczyk, a to dało minimalną przewagę Pekpolowi (20:19). Ale ostatnie słowo należało do Cuprum. Blok na Krzywieckim i udana kontra Łapszyńskiego dały mu zwycięstwo 26:24.



Energa Pekpol Ostrołęka – KS Cuprum Mundo Lubin 0:3
(16:25, 17:25, 24:26)

Zobacz również
Wyniki 2. kolejki oraz tabela II ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-10-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved